28 maja
czwartek
Jaromira, Justa, Justyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Teatr i kamienica

Ocena: 0
2419

Jeden z najsławniejszych stołecznych teatrów ma poważne kłopoty. Jego dyrektor Emilian Kamiński obawia się planów właściciela części nieruchomości. Czy to koniec teatru?

Zaledwie siedem lat temu przy al. Solidarności 93 w Warszawie rozpoczął działalność Teatr Kamienica. Miejsce wymarzone, bo praktycznie w samym sercu stolicy, dlatego jego dyrektor Emilian Kamiński ochoczo remontował zagrzybione piwnice i pomieszczenia na parterze. Kamiński wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że chciał mieć pełną wolność artystyczną, i wydawało się, że ma teraz bajeczne życie. Dziś na zabytkowym tramwaju, który stoi przed teatrem, wisi napis: „Stop dla zniszczenia teatru”. Ludzie podpisują petycje, by uratować Kamienicę. Za teatrem stanęli murem nie tylko aktorzy, ale nawet politycy. Co więc takiego się stało?

– Problemy zaczęły się w 2012 r. Wtedy wspólnota mieszkaniowa zadecydowała o sprzedaży 1 tys. m kw. strychów. Emilian Kamiński, który był we wspólnocie, zagłosował przeciwko tej sprzedaży. Domagał się dokumentów przetargu na wybór inwestora – tłumaczy Andrzej Leśniewski, pełnomocnik teatru ds. administracyjnych i literackich. – Jedna osoba, która była zarządcą i administratorem budynku, oraz trzech urzędników, z czego dwóch prawdopodobnie bez odpowiednich pełnomocnictw do udziału w tej transakcji, wybrali spółkę Geo Capital SA z prezesem Adrianem Accordim Krawcem.

Uchwalono obietnicę sprzedaży strychów. Nad inwestycją zastanawiał się sam dyrektor Teatru Kamienica, ale po sprawdzeniu stanu konstrukcji budynku i stwierdzeniu, że inwestycja będzie niewykonalna z uwagi na zagrożenia budowlane, nie kontynuował planów.

– Sprawa przycichła. Aż tu nagle, w kwietniu 2014 r., podczas rocznego zebrania wspólnoty, zobaczyliśmy, że lista obecności właścicieli obejmuje już osiem spółek reprezentowanych przez członka zarządu wspólnoty, który wybrał Accordiego – relacjonuje Andrzej Leśniewski.

Emilian Kamiński zapytał o kwestię ośmiu spółek. Na strychu nie zbudowano przecież niczego, a nagle znalazło się tam osiem lokali, w dodatku właścicielem każdego z nich był ktoś inny. Zarząd wspólnoty nie czeka, podpisuje akty notarialne, choć nie ma zgody Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami i Zarządu Dzielnicy Śródmieście. Nowe lokale nie powstały, ale wydział architektury w Śródmieściu wydaje potrzebne dokumenty. Ratusz stwierdza, że zostały naruszone przepisy. ZGN powiadomił prokuraturę.

Ale na strychach problem się nie kończy. Teraz chodzi również o piwnicę. Część zajmowanych przez teatr pomieszczeń została sprzedana wymienianej już spółce biznesmena Adriana Accordiego Krawca, o czym nie wiedziało ani miasto, ani teatr, czyli Emilian Kamiński. W tym momencie kieruje on sprawę do sądu, by unieważnić uchwałę dotyczą przebudowy piwnic; sprawę do sądu kieruje też miasto.

– Miasto jest w sporze sądowym z dwiema spółkami oraz z Zarządem Wspólnoty Mieszkaniowej przy al. Solidarności 93. Miasto wniosło o unieważnienie umów zawartych przez wspólnotę mieszkaniową ze spółkami, ponieważ uważa, że są niezgodne z prawem i naruszają interes m.st. Warszawy jako członka wspólnoty – odpowiada Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy.

W dodatku, jak we wrześniu informował media wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, miasto złożyło do CBA zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

– Po nagłośnieniu przez nas sprawy miasto przeprowadziło wewnętrzną kontrolę. W innych kamienicach także wykazała ona nieprawidłowości – dopowiada Leśniewski.

Dariusz Bziukiewicz z zarządu wspólnoty podkreśla, że wspólnota jest gotowa na zawarcie porozumienia. Jak zastrzega, wspólnota nie chce walczyć z Teatrem Kamienica, ale musi troszczyć się o interesy korzystne dla całej wspólnoty.

Teatr jest dziełem życia Kamińskiego, który poświęcił mu już czternaście lat, wszystkie oszczędności i mnóstwo czasu i energii. Za wynajem płaci miastu miesięcznie 40 tysięcy złotych. Teatr Kamienica w ciągu roku daje zatrudnienie w przeróżnej formie 300 osobom. Właśnie tutaj ma siedzibę pierwszy polski teatr złożony z osób niepełnosprawnych intelektualnie. Placówka pomaga również bezdomnym.

– Mamy nadzieję, że nasza sprawa przypomni niezwykle istotny problem, jakim jest bezprawne przejmowanie kamienic najróżniejszymi metodami. Dzisiejsze przepisy nie chronią obywateli, dlatego ufam, że sprawa Teatru Kamienica będzie początkiem zmian. Czekamy na 28 października, wtedy odbędzie się pierwsza rozprawa o stwierdzenie nieważności aktów notarialnych. Staramy się być dobrej myśli – nie traci nadziei Andrzej Leśniewski.

Ewelina Steczkowska
fot. Ewelina Steczkowska
Idziemy nr 44 (527), 1 listopada 2015 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 maja

Piątek, VII Tydzień Wielkanocny
+ Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 25,13-21;Ps 103,1b-2.11-12.19-20b;J 21,15-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter