20 sierpnia
poniedziałek
Bernarda, Samuela, Sobieslawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ponad 400 osób zginęło już w wyniku tureckiej inwazji na Afrin

Ocena: 0
1272

Turcja przyznała w poniedziałek, że w wyniku starć z Kurdami w syryjskim Afrinie zginęło 31 jej żołnierzy. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w ciągu 22 dni walk zginęło też 165 protureckich rebeliantów, 152 żołnierzy kurdyjskich i 74 cywilów.

fot. PAP/EPA/ERDEM SAHIN

Liczbę zabitych żołnierzy tureckich ujawnił w poniedziałek Sztab Generalny Tureckich Sił Zbrojnych. W oświadczeniu podano też, że 143 żołnierzy tureckich uczestniczących w trwającej od 20 stycznia operacji "Gałązka Oliwna" zostało rannych. Wcześniej jednak na Twitterze pojawiła się lista 33 nazwisk żołnierzy tureckich, którzy mieli zginąć w walkach w Afrin, również sygnowana przez dowództwo tureckiej armii. Aż 15 spośród nich służyło w siłach specjalnych.

Oświadczenie tureckiej armii pojawiło się dwa dni po najgorszym dla Turcji dniu jej ofensywy przeciwko kurdyjskim Oddziałom Ludowej Samoobrony (YPG) w syryjskim regionie Afrin. W sobotę Turcy stracili tam aż 11 żołnierzy, z czego dwóch zginęło po tym, jak YPG zestrzeliło turecki helikopter nad miejscowością Radżu w północno–zachodniej części Afrinu. Po tym jak pojawił się film pokazujący to zdarzenie do straty tej przyznał się turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan, który dodał: "Jesteśmy na wojnie, a więc mamy straty. Ale również będziemy powodować straty".

W niedzielę, mimo intensywnych bombardowań, Turcja zdołała jednak zdobyć tylko jedną wioskę w Afrinie tj. al–Muhammadija, niedaleko miasta Dżandairis w południowej części Afrinu. W nocy z niedzieli na poniedziałek Turcja rozpoczęła jednak koncentrację swoich sił i ciężkiego sprzętu wojskowego na granicy z Afrinem. Może to wskazywać na to, że Turcja zamierza zwiększyć udział własnych sił w walkach w Afrinie, zmniejszając jednocześnie rolę bojówek syryjskich dżihadystów, uczestniczących w operacji "Gałązka Oliwna" po jej stronie. Bojówki te okazały się bardzo nieefektywne, a w ciągu 23 dni operacji siły tureckie zdołały opanować tylko około 20 wiosek i jedno miasto tj. Bulbul.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR) podało jednocześnie, że wśród 72 udokumentowanych, cywilnych ofiar tureckich bombardowań Afrinu jest 21 dzieci i 13 kobiet. Kurdyjski Czerwony Półksiężyc podaje jednak, że zginęło co najmniej 200 cywilów, a kilkuset zostało rannych.

Tureckie naloty zostały wstrzymane 4 lutego. Według nieoficjalnych informacji związane było to z cofnięciem przez Rosję zgody na naruszanie przez Turcję syryjskiej przestrzeni powietrznej, po tym jak dżihadyści w prowincji Idlib zestrzelili dzień wcześniej rosyjski samolot SU-25. Naloty zostały jednak wznowione 9 lutego, dzień po starciach wspieranych przez USA Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), których YPG jest częścią, z oddziałami prorządowymi w syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur, w których mieli również zginąć Rosjanie. Po tym zdarzeniu Rosja miała ponowić zgodę na tureckie bombardowanie Afrinu. (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI