25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Posłuszeństwo czy uległość?

Ocena: 5
1309

Wychowanie do posłuszeństwa to długi proces, wymagający oddziaływania z dwóch kierunków.

fot. Anna Shvets | pexels.com

Temat posłuszeństwa – kluczowy w wychowaniu, często nie do końca rozumiany – wywołuje wiele emocji. Bywa utożsamiany z ograniczaniem wolności, tłumieniem kreatywności albo łamaniem charakteru dziecka. Wielu rodziców staje tu na wychowawczym rozdrożu. Chcą, by dziecko wyrosło na osobę niezależną, silną wewnętrznie i nieulegającą łatwo wpływom z zewnątrz. Z drugiej strony aż nazbyt często muszą konfrontować się z wyzwaniem pt. „moje dziecko mnie nie słucha!” – jedną z głównych przyczyn rodzicielskiej frustracji i bezsilności.

Dla zrozumienia tego tematu bardzo ważne jest rozróżnienie dwóch zasadniczo różnych postaw, czyli posłuszeństwa i uległości. Prof. Stanisław Sławiński w książce: „A jednak posłuszeństwo”
pisze: „Największe szkody
powoduje mylenie posłuszeństwa z uległością […]. Każde posłuszeństwo jest aktem zakorzenionym w wolności człowieka, podczas gdy uległość jest wyrzeczeniem się wolności. Dlatego mimo zewnętrznego podobieństwa są to postawy przeciwstawne”. Czy dobrze rozumiemy tę różnicę? Czy staramy się wytrwale kształtować w dzieciach postawę posłuszeństwa, czy idziemy na skróty, wymuszając na nich uległość?

Wychowanie do posłuszeństwa to długi proces, wymagający oddziaływania z dwóch kierunków. Pierwszy to praca nad sobą, aby w oczach dzieci być osobami godnymi szacunku, zaufania i cieszącymi się prestiżem. Oczywiście, szacunek dla rodziców to rzecz bezdyskusyjna. Co innego jednak szacunek ze względu na to, „kim” jesteśmy, a co innego tzw. autorytet prestiżu, ze względu na to, „jacy” jesteśmy. My zresztą postępujemy tak samo – w dziedzinie zdrowia, mody czy wychowania – słuchając tych osób, którym ufamy i które są dla nas autorytetem.

Drugi kierunek wychowania do posłuszeństwa to kształtowanie myślenia dziecka poprzez cierpliwy (oj tak!) dialog (dziecko musi powoli zrozumieć, co jest dla niego dobre i dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej). Władza, która nie cieszy się autorytetem, musi sięgać po metody autorytarne. Podobnie rodzice, którym brakuje autorytetu albo cierpliwości, by wychowywać do posłuszeństwa, wymuszają na dzieciach uległość krzykiem, groźbami, szantażem, przekupstwem… To droga przynosząca doraźne efekty, lecz na dłuższą metę wiodąca donikąd.

Warto zatem zapamiętać tę różnicę: „Uległość to podporządkowanie się komuś wbrew własnej woli, ze strachu lub pod presją, czasem dla jakiejś korzyści (wiąże się to z wewnętrznym «złamaniem się»). Posłuszeństwo zaś to dobrowolne podporządkowanie się komuś ze względu na jego autorytet, bo ufam mu i wiem, że służy to mojemu dobru (robię to z wewnętrznym przekonaniem, a nawet radością, jaką daje poczucie wewnętrznej jedności z osobą, którą cenię i szanuję)” (S. Sławiński).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doradca rodzinny, moderatorka Akademii Familijnej, mama dziesięciorga dzieci


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 czerwca

Wtorek, XII Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 7, 6. 12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter