24 maja
piątek
Joanny, Zuzanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasiąkanie Bogiem

Ocena: 0
679

W kolekcie rozpoczynającej dzisiejszą Eucharystię będziemy prosić, aby misterium paschalne przemieniało nasze życie – wybory i decyzje, deklaracje i czyny.

fot.ededchechine/Freepik

Bóg uświadamia dziś, że wzywa każdego z nas do przyjaźni. Jaka będzie odpowiedź, zależy tylko od nas.

Wydaje się, że wytrwanie w miłości Jezusa to najważniejsze przykazanie. To umyka naszej „księgowości”, gdyż przyzwyczajeni jesteśmy w rachunku sumienia do pytania: zachowałem konkretne przykazanie, np. Dekalogu, czy nie zachowałem? Ktoś mógłby zarzucić mi ignorancję, oburzając się, że przecież najważniejszym przykazaniem jest miłość wobec Boga i człowieka. Po części miałby rację.

Jeśli pójdziemy tym tropem, że najważniejsze przykazanie to wytrwanie w Jego miłości, wówczas dojdziemy do cennych wniosków. „Wytrwajcie w miłości” – dopiero potem zajmiemy się religijnością albo moralnością. Jeśli kogoś kochamy, nie trzeba tłumaczyć, jak ważny jest kontakt i zainteresowanie z naszej strony. Jeśli kogoś szanujemy, niepotrzebne jest konkretne przykazanie: „nie żuj gumy w jego obecności”. Jeśli mamy z kimś relację, przykazania (w pewnym sensie!) nie są nam potrzebne. Intuicyjnie wyczuwamy, co nam wolno, a czego nie wypada.

Jezus zaprasza do przyjaźni. A w przyjaźni chodzi o wierność i lojalność. Stąd życzenia: „Wytrwajcie w miłości mojej”. Jezus jest jedynym krzewem winnym. Każdy z nas to latorośl, która z Niego wyrasta. Może się zdarzyć, że liście zaczynają usychać i po pewnym czasie odpadają. Tak dzieje się z nami, gdy nie czerpiemy soków od Jezusa Chrystusa. Schniemy i nie „czujemy” wiary, przestajemy się modlić i nie widzimy sensu w przykazaniach.

Ksiądz Radek Piotrowski, siedlecki duszpasterz młodzieży, napisał ostatnio na Instagramie: „Tam, gdzie nie ma Boga, nie ma życia. Życie rodzi się z obfitości, pustka zabija nawet to, co wydaje się żywe. Z Jezusem nie muszę się niczego bać, nic mi nie grozi. Każdy plan, każde marzenie, każdy pomysł podjęty i realizowany w bliskości z Nim przynosi dobre owoce”.

Trwać to znaczy zanurzyć się w chrześcijaństwie i znaleźć w nim swoją przestrzeń życiową. Jak gąbka, która powoli nasiąka wodą, tak my mamy nasiąkać Bogiem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest wikariuszem parafii bł. Władysława z Gielniowa na Natolinie w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

Piątek, VII Tydzień wielkanocny
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 10, 1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter