26 maja
niedziela
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Opiłowywanie wieści o Zmartwychwstałym

Ocena: 4.28667
1176

W ewangelii Mateusza czytamy, że kiedy wieści o zmartwychwstaniu Jezusa doszły do arcykapłanów, ci zwołali naradę, „a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: «Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu». Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego” (Mt 28, 12-15). Dodajmy, że nie tylko między Żydami, ale także między poganami. Ileż to języków nastrzępiono, ileż stron zapisano, aby wykazać, że Jezus nie zmartwychwstał.

Jedna z opowieści głosi, że Jezus nie umarł na krzyżu, ale ożenił się z Marią Magdaleną i żyli w ukryciu długo i szczęśliwie. Wierzą w to m.in. niektórzy z tych, którzy nie przeczytali żadnej z czterech ewangelii, ale za to znają „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna. Różne historie „tłumaczące” zmartwychwstanie wymyślali tzw. racjonaliści. Historie dość mało racjonalne. Niejaki H.E.G. Paulus (zm. 1851) utrzymywał, że Jezus na krzyżu nie umarł, ale zapadł w głęboki letarg, z którego miał się przebudzić pod wpływem aromatu ziół i trzęsienia ziemi. Inni krytycy ewangelicznego przekazu dowodzili, że wieść o zmartwychwstaniu to owoc zbiorowej halucynacji. Taką tezę podtrzymywał np. D.F. Strauss (zm. 1874). Uczniowie Jezusa tak bardzo nie chcieli pogodzić się z Jego śmiercią, że zaczęli mieć halucynacje. Widzieli to, co chcieli zobaczyć, czyli zmartwychwstałego Mistrza. Jedna z wersji tej teorii wskazuje na tzw. sugestię posthipnotyczną. Sam Jezus miałby przygotować swoich zwolenników na przeżycie po Jego śmierci halucynacji. I tak np. podczas ostatniej wieczerzy w ten sposób „zmanipulował” uczniów, aby znak łamania chleba wywoływał w nich wizje Zmartwychwstałego.

Dziś w Polsce roku 2024 nie brakuje takich, którzy powtarzają tego rodzaju teorie. No bo jak się odrzuca ewangelie, to trzeba jakoś wyjaśnić powstanie chrześcijaństwa. W internecie można spotkać m.in. wywody, że uczniowie Jezusa zauważyli, iż na opowiadaniu bajek o Jezusie z Nazaretu da się zarobić. Kościół nie byłby zatem niczym innym niż machiną do zarabiania pieniędzy. Ale co zrobić z faktem, że nic nie wiadomo o tym, aby apostołowie się wzbogacili w wyniku głoszenia życia wiecznego w Chrystusie? Co więcej, jest wiele danych, że to, czego się dorobili, to śmierć męczeńska. Generalnie jednak rządzący nami liberałowie i lewicowcy nie atakują samej wiary w zmartwychwstanie. Dają jedynie dobre rady, czym jest chrześcijaństwo, i realizują zapowiedziany wcześniej plan, by katolików „opiłować z pewnych przywilejów”. Jakiś fan owego planu ściął niedawno krzyż znajdujący się przy kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego w Bogatyni. A władza tuż przed Wielkim Czwartkiem, w ramach przywracania praworządności „tak, jak my ją rozumiemy” aresztowała znanego księdza.

Przed wyborami Donald Tusk z jednej strony zapowiadał szybką liberalizację aborcji, a z drugiej strony „katechizował”: „Jesteś katolikiem, chcesz przestrzegać Dekalogu, wierzysz w fundamentalne zasady chrześcijaństwa, rozumiesz Jezusa Chrystusa? To nie możesz głosować na PiS czy Konfederację. Na miłość Boga, to nie ma kompletnie nic wspólnego z chrześcijaństwem, to nie ma nic wspólnego z Dekalogiem”. Wiele pobożnych pań oraz „otwartych” księży uwierzyło w to przesłanie „miłości” i „dialogu”.

Opiłowywanie wierzących w Zmartwychwstałego dzieje się na różne sposoby od dwóch tysięcy lat. Nie brakuje ludzi i instytucji dających „żołnierzom” owego opiłowywania „sporo pieniędzy”. Na atakowaniu Kościoła głoszącego zbawienie w Jezusie Zmartwychwstałym można zarobić, zrobić karierę, zdobyć poklask. Ale przyszłość należy do Baranka!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 maja

VIII Niedziela zwykła
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 28, 16-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz Idziemy - Pasjonująca tajemnica



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter