23 maja
czwartek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasz wielki kapitał

Ocena: 4.86667
587

Jeśli nasz kraj się z czymś pozytywnie kojarzy, to dla większości ludzi na świecie będzie to przede wszystkim papież Polak. Warto z tego korzystać. - mówi dr. Dariusz Karłowicz, inicjator powołania Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum, w rozmowie z Barbarą Stefańską

fot. xhz

Mija dziesięć lat od kanonizacji Jana Pawła II. Jak można ocenić jego wpływ na Polskę?

Nigdy jaśniejsza kometa przez nasz nieboskłon nie przeleciała. W polskiej historii nie było człowieka, który kształtował losy świata w takiej skali, który oddziałał w tak nieprawdopodobny sposób i na kulturę polską, i na światową.

Niepodobna wyobrazić sobie dzisiejszej Polski bez papieża Polaka – byłaby innym krajem. Czy doszłoby do wybuchu Solidarności, zakorzenienia ideałów republikańskich, czy mielibyśmy krytyczny wgląd w to, co nadeszło? Niepodobna na te pytania odpowiedzieć. A czy nie jest tak, że wiele negatywnych procesów było powstrzymywanych przez obecność Jana Pawła II?

Przed laty pisałem, że Jan Paweł II był rodzajem nieformalnego króla Polski. To nie był żart. Obecnie my to bezkrólewie źle znosimy, ciągle jesteśmy w fazie przejściowej. W Kościele także widać rozglądanie się za charyzmatycznym przywódcą – chcielibyśmy znaleźć nowego Jana Pawła II. Może czas sobie powiedzieć, że go nie ma i że musimy wziąć sprawy w swoje ręce, że ten rozdział jest zamknięty.

 

Jan Paweł II to wciąż najbardziej znany Polak na świecie. Jak możemy wykorzystać ten fakt?

Zaskakuje mnie, że polska dyplomacja kulturalna nie korzysta z mostu budowanego przez pamięć o Janie Pawle II. Jeśli nasz kraj się z czymś pozytywnie kojarzy, to dla większości ludzi na świecie będzie to przede wszystkim papież Polak. Niesięganie do tego, by budować pozycję naszego kraju, to lekceważenie duchowego kapitału bliskości, zażyłości, jaki po nim pozostał.

Jan Paweł II jest destylatem wszystkiego, co w polskości najlepsze. Kiedy się czyta jego dzieła, te pisane jeszcze przed wyborem na Stolicę Apostolską, widać, że to jest polskie, arcypolskie. I przez Jana Pawła II ta polskość dociera do świata. Przykładem jest Houston w USA, gdzie działa instytut studiów janopawłowych. Zainteresowanie jest tak wielkie, że zamierzają otworzyć studia polskie. Zresztą Stany Zjednoczone są znakomitym przykładem kraju, w którym Jan Paweł II jest ogromnie ważny jako myśliciel i duchowy przewodnik.

 

W Polsce obserwujemy pewnego rodzaju odwrót od Jana Pawła II. Z czego to wynika?

Kościół katolicki niedługo będzie liczył 1,5 mld ludzi na świecie. I właściwie wszyscy powyżej pięćdziesiątki uważają się za ukształtowanych przez Jana Pawła. Jego kult jest oczywisty, żywy i bardzo głęboki. Ten polski problem z Janem Pawłem II to jest jakaś lokalna przypadłość. I jest to przede wszystkim – moim zdaniem – problem części elit. Dla większości wiernych to ciągle najważniejszy świadek Chrystusa w ich życiu i być może w ogóle jedno z najważniejszych doświadczeń w życiu. Nie myliłbym więc medialnych nagonek ze stanem ludzkiego ducha.

Otrzymaliśmy nieprawdopodobny skarb, którego skali nie jesteśmy w stanie ocenić i docenić. Zresztą nie jest to tylko kwestia wojny kulturowej czy małoduszności, ale trudności z poradzeniem sobie ze zjawiskiem duchowym, kulturowym o tej skali, jakim był papież Polak. W roku jego śmierci napisałem tekst „Jan Paweł II w krainie liliputów”. Pada tam stwierdzenie, że gdy w krainie liliputów pojawia się gigant, to liliputom trudno się z tym pogodzić, jakoś to ogarnąć. Zapewne potrzeba czasu.

 

Młodsi nie mają osobistego doświadczenia spotkań z papieżem Polakiem. Jak im to przekazać?

Boleję nad obecną obrzydliwą akcją dyfamacyjną i równocześnie nie mam złudzeń – doświadczenie i emocje były doświadczeniami pewnego pokolenia. Nie mogą trwać. Teraz trzeba bardzo poważnie się zastanawiać, jak to doświadczenie przetworzyć.

 

Co Pan obserwuje, pracując w Instytucie Kultury św. Jana Pawła II na Angelicum w Rzymie?

Niezwykle żywy oddźwięk młodszego pokolenia na nauczanie Jana Pawła II, a także fascynację wybitnych intelektualistów. Instytut nie jest ośrodkiem badania dziedzictwa, ale tego, co nazywamy „myśleniem z Janem Pawłem II”, czyli wykorzystywania jego dorobku do myślenia o sprawach współczesnych. Jest to równocześnie ośrodek promowania polskości. Wydaliśmy teraz monografię z wyborem tekstów Pawła Włodkowica, pokazując pewne tła intelektualnej potęgi. Przy czym nasz instytut jest finansowany przez prywatnych polskich przedsiębiorców, nie przez państwo ani Kościół.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

Piątek, VII Tydzień wielkanocny
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 10, 1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter