24 maja
piątek
Joanny, Zuzanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wielbłąd w lustrze

Ocena: 0
760

Nikt z nas nie jest obiektywnym sędzią w sprawie, w którą jest mocno zaangażowany emocjonalnie.

fot. Julia Volk | link

„Gdy ktoś ci powie, że jesteś wielbłądem, nie przejmuj się. Jeśli powiedzą to dwie osoby, lepiej przejrzyj się w lustrze”. I nie chodzi o to, by dawać sobie wmówić różne dziwne rzeczy, lecz by w pewnych kwestiach nie ufać zanadto własnemu osądowi. Nemo iudex in causa sua, nikt nie może być sędzią we własnej sprawie – głosi jedna z prawniczych paremii, czyli krótkich maksym wyrażających jakąś istotną zasadę. Nie jesteśmy obiektywni w kwestiach, które nas dotyczą, a im bliżej oka cyklonu się znajdujemy, tym obraz bardziej zamazany.

Zdarzyło mi się ostatnio rozmawiać z dwiema żonami z wieloletnim stażem. Ich opowieści o mężach jeżyły włos na głowie. Wynikało z nich, że obaj panowie, skądinąd również od wielu lat nasi dobrzy znajomi, przez lata ukrywali prawdziwe oblicze. De facto pod maską przyzwoitych facetów kryli się nieczuli egoiści, lekceważący potrzeby żony i zostawiający ją ze wszystkimi problemami, zaniedbujący wychowanie dzieci – jednym słowem: paskudne typki! Całkiem jak w „Upiornym twiście” z Kabaretu Starszych Panów: „Lecz gdy spłynie mrok wieczorny, typem staję się upiornym. Twarz mi blednie, włos mi rzednie, psują mi się zęby przednie. A niech tylko wiatr zaśwista, w piekielnego wpadam twista. Widząc mnie w piekielnym twiście, zwariowali byli byście. Lew by się ze strachu słaniał, jestem nie do wytrzymania”… Oczywiście moje sugestie, że może ten obrazek nie jest tak czarno-biały, jak go malują, spotykały się z okrzykami oburzenia, a próby podsunięcia jakiegoś rozwiązania – z pełnymi rezygnacji stwierdzeniami typu: „Próbowałam już wszystkiego, ale on nie chce się zmienić”. Przyznam, że stanowczość i poziom emocji, z jakim moje koleżanki opowiadały o wyczynach swoich mężów, sprawiły, że już nawet byłam skłonna im uwierzyć. Ale akurat w obu przypadkach pojawili się przy nas bohaterowie tych opowieści i na własne oczy mogłam zobaczyć małą próbkę ich małżeńskich relacji. Powiem krótko, że po tym doświadczeniu obraz zdecydowanie nie był już tak jednoznaczny, jak wynikało z opowieści żon.

Wnioski: Nikt z nas nie jest obiektywnym sędzią w sprawie, w którą jest mocno zaangażowany emocjonalnie. Warto też słuchać życzliwych osób, które patrzą na tę kwestię z dystansu. I gdy sugerują nam, żebyśmy zerknęli w lustro, na wszelki wypadek tak zróbmy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

Piątek, VII Tydzień wielkanocny
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 10, 1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter