6 kwietnia
poniedziałek
Izoldy, Celestyna, Wilhelma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kochał kościół i ojczyznę

Ocena: 3.3
2224

Jego miłość miała wiele odcieni: jedną z nich była miłość do ojczyzny,  drugą do nauki,  a trzecią do Kościoła – powiedział ks. prof. Krzysztof Pawlina podczas pogrzebu prof. Stanisława Lufta.

fot. arch. MPW

Prof. Stanisław Luft był nestorem polskiej reumatologii, powstańcem warszawskim i zaangażowanym społecznie katolikiem. Zmarł 10 marca w wieku 95 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się cztery dni później w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie, Eucharystii przewodniczył ks. Andrzej Luter wraz z gronem kapłanów.

Stanisław Luft urodził się 28 sierpnia 1924 w Kolnie. W czasie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej o pseudonimie „Lech”. Brał udział w powstaniu warszawskim. Po wojnie był prezesem warszawskiej Sodalicji Mariańskiej Akademików, katolickiej organizacji studenckiej brutalnie zlikwidowanej u progu lat 50. W 1952 r. ukończył wydział lekarski na Akademii Medycznej w Warszawie. Kilkadziesiąt lat pracował w Instytucie Reumatologicznym.

– Poświęcił się medycynie, a właściwie człowiekowi, któremu przez całe życie służył – powiedział podczas pogrzebu ks. Pawlina – a był też profesorem Warszawskiego Seminarium Duchownego, gdzie przez 50 lat uczył kleryków medycyny pastoralnej.

– Chodziło mu o to, aby przyszły duszpasterz był specjalistą nie tylko od duszy ludzkiej, ale całego człowieka, wraz z jego fizyczną cielesnością – przypomniał ks. Pawlina – i zostawił nam ceniony podręcznik „Medycyna pastoralna”. Konsultował przed wydaniem każdy szczegół, bo jako naukowiec i nauczyciel akademicki był niezwykle skrupulatny. Kiedy miałem poczucie, że przesadza, mówił: „To jest ważne, gdyż to jest podręcznik dla przyszłych księży i nikt im tego nie powie”. W ten sposób wyrażała się miłość Profesora do Kościoła i do przyszłych księży.

Ks. Pawlina podkreślił że Zmarły był człowiekiem wielkiej kultury, delikatności i szacunku do drugiego człowieka. Przez wiele lat wraz ze swą żoną prof. Barbarą Luft prowadził zajęcia w ramach przygotowań do sakramentu małżeństwa w swojej parafii św. Andrzeja Boboli w Warszawie. – Pięknie było na niego patrzeć, kiedy, lekko pochylony, uśmiechnięty i z siwym wąsem, często przechadzał się w towarzystwie żony – zakochany doświadczoną miłością. Mawiał: „Niebo jest tam, gdzie kocham, gdzie jestem kochany i kiedy wiem, że już się to nigdy nie skończy” – relacjonował.

Prof. Luft związany był z warszawskim Klubem Inteligencji Katolickiej. – Był przede wszystkim lekarzem. Słuchałem jako dziecko z fascynacją jego opowieści o pacjentach, z którymi się przyjaźni – mówi Bogumił Luft – a miał na to szansę, bo chorzy na choroby reumatyczne pozostają pacjentami na zawsze. Ich choroba się nie kończy. Ojciec miał dar słuchania pacjentów i leczenia ludzi samą swoją troską i przyjaźnią. Jeszcze jako emeryt przyjmował pacjentów w spółdzielni lekarskiej. Potem już tylko pisał recepty swoim dzieciom i wnukom. Kilka tygodni temu, w wieku 95 lat, przeżył dramat, gdy z powodu postępującej niedołężności nie był w stanie wypisać mi recepty – opowiada syn. – Jego dalecy przodkowie byli Niemcami. Miał w sobie coś zgodnego ze stereotypem Niemca: nudną solidność i uczciwość, brak szaleńczej polskiej fantazji, pedanterię w szczegółach życia codziennego.

Prof. Luft był wielkim patriotą. Pasjonowała go polityka, rozumiana jako troska o dobro wspólne i widziana jako realizacja wartości chrześcijańskich i demokratycznych w życiu społecznym. W roku 1980 brał aktywny udział w tworzeniu NSZZ Solidarność w Instytucie Reumatologii.

– Ojciec był człowiekiem żelaznych moralnych zasad, a jednocześnie był ciepły i dobry. Był też atrakcyjnym towarzysko człowiekiem renesansu: recytował z pamięci teksty literackie po łacinie i po grecku, pasjonował się astronomią, pięknie grał na flecie. Ludzie po prostu bardzo go lubili – wspomina syn.

Za swoje zasługi prof. Stanisław Luft został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, papieskim orderem „Pro Ecclesia et Pontifice” oraz medalem „Zasłużony dla Archidiecezji Warszawskiej”.

Był bratem śp. ks. prof. Andrzeja Lufta, wieloletniego dyrektora biblioteki Warszawskiego Seminarium Duchownego. Pochowany został obok niego na warszawskich Powązkach./

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 kwietnia

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?

Dziś w Kościele: poniedziałek, Wielki Tydzień
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 42,1-7; Ps 27,1-3.13-14 ; J 12, 1-11
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter