17 kwietnia
środa
Rudolfa, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bóg na nas patrzy | święta motywacja

Ocena: 4.7875
2096

Akceptujmy talenty, którymi obdarzył nas Bóg.

fot. unsplash.com

Retoryka wychwalania różnorodności jako wartości najwyższej osiąga kulminację w nonsensownym głoszeniu, że każda opcja moralna jest równie wartościowa, bo tylko własny wybór nadaje wszystkiemu wartość. Kultura popularna popiera rzekomą autentyczność, która de facto przekazuje innym władzę definiowania nas.

Dziś nie wystarczy być zwykłym człowiekiem; musimy się czymś wyróżniać i pokazać światu te szczególne cechy, które czynią nas niepowtarzalnymi. Niemiecki socjolog Andreas Reckwitz nazywa to „performatywną autentycznością” i zauważa, że stało się niejako naszym obowiązkiem. Aby ludzie mogli się wyróżnić, muszą szukać uwagi i widoczności oraz pozytywnie wpływać na innych swoją autoprezentacją, cechami osobistymi i jakością życia.

Podobnie jak w przypadku mody istnieje presja na to, co nowe i nowatorskie. To, co było wyjątkowe jednego dnia, następnego może być powszechne. Nawet jeśli uzyskasz dobry wynik, musisz być elastyczny i przygotowany na ponowne odkrycie swojej odmienności. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zostaniemy przeoczeni. Co więcej, uznanie własnej wartości pozostawia się innym. To oni nadają wartość i przyznają komuś pożądany status społeczny osoby wyjątkowej – niezależnie od tego, jak bardzo jest ona realnie wyróżniająca się. Liczy się jako autentyczna tylko wtedy, gdy jest społecznie uznana. W tej sytuacji wielu otwarcie wyznaje, że wolałoby być wyjątkowymi niż szczęśliwymi. Przy takich zasadach gry nietrudno sobie wyobrazić, gdzie jest poczucie własnej wartości wielu młodych ludzi.

Na antypodach tego podejścia psychiatra Fernando Sarráis proponuje, by w celu osiągnięcia szczęścia pójść w przeciwną stronę: przywiązywać „większe znaczenie do oceny samego siebie niż ocen wystawianych nam przez innych”, wyrzec się idealnego lub doskonałego „ja”, które ukuliśmy dla siebie lub które inni dla nas ułożyli, i zacząć bezwarunkowo kochać prawdziwe „ja”, co nie wyklucza wysiłku, by zmienić to, co można rozsądnie w sobie zmienić. Tutaj jaźń szuka lepszej wersji siebie, poprzez kultywowanie wiedzy i cnót, ale uczy się również – jak radzi Sarráis – akceptować siebie, widzieć w sobie to, co pozytywne i nie wstydzić się tego, kim się jest. Krótko mówiąc, akceptować te talenty, którymi nas obdarzył Pan Bóg. To w oczach Boga chcemy dobrze wypaść.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 kwietnia

Środa, III Tydzień wielkanocny
Każdy, kto wierzy w Syna Bożego, ma życie wieczne,
a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 6, 35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter