4 lutego
sobota
Andrzeja, Weroniki, Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Patrzmy do przodu

Ocena: 5
888

Z Francją Polska zagrała lepiej, odważniej niż z Argentyną

fot.PAP/EPA/Ali Haider

Znów przegraliśmy? To pierwsze słowa sąsiada. Kibica piłkarskiego raczej niedzielnego. Wiedzą Państwo, kiedy one padły? Po pierwszym od 36 lat awansie do fazy pucharowej mistrzostw świata. Sąsiad nie świętował sukcesu. On miał przed oczami to, jak wyglądała nasza reprezentacja na tle Argentyny. Po meczach grupowych na głowę Czesława Michniewicza i całej drużyny spadło dużo słów krytyki. Dlatego z naszego punktu widzenia ten mundial był dziwny. Bo awans, na który tak długo czekaliśmy, smakował słodko-gorzko. Głód sukcesu, chęć wyjścia z grupy – one były ogromne. To był cel. I ten cel przesłonił wszystko inne. Presja oczekiwań była tak duża, że selekcjoner nie myślał o stylu, on chciał awansować. To się udało. Kibiców bolało (i słusznie), że niemal wszystkie inne drużyny, może poza Katarem, grały po prostu lepiej, ładniej, skuteczniej.

Mecz o ćwierćfinał z Francją wyglądał już inaczej. Polska w końcu zagrała odważniej, lepiej. Przegraliśmy, bo Trójkolorowi to zespół z absolutnego topu, mający w składzie Kyliana Mbappe, czyli jednego z najlepszych obecnie piłkarzy na świecie. Ten turniej pokazał nam dobitnie, że mamy drużynę, która jest europejskim średniakiem. I na nic więcej liczyć nie możemy. Zastanawiam się, czy po mistrzostwach zacznie się wojna polsko-polska, czy w końcu jednak zacznie się poważna dyskusja nad kierunkami rozwoju piłki w naszym kraju. Szkolenie młodzieży z roku na rok wygląda lepiej. Z tym się zgodzę. Nie było jednak i nadal nie ma jednej, spójnej wizji rozwoju. Nadal nie inwestuje się w kadrę trenerską. A bez niej nie zbudujemy nic. Z kandydatami na piłkarzy muszą pracować dobrze wykształceni oraz dobrze opłacani szkoleniowcy. To jest jeden z elementów, od których trzeba zacząć. I w Polsce powinno się to robić od czasów Euro 2012. Wtedy naprawdę był świetny moment, by wykorzystać modę na futbol, zainteresowanie nim przy okazji takiej imprezy było bowiem ogromne. Dziś problem polskiej piłki to nie tylko kwestia tego, jak grała na mundialu reprezentacja. Cała dyskusja nie powinna toczyć się wokół tego, czy trenerem nadal będzie Czesław Michniewicz. W eliminacjach do kolejnych mistrzostw Europy mamy łatwą grupę i sztuką będzie na tę imprezę nie awansować. To jest naprawdę dobry moment, by wybiec do przodu. Trzeba pomyśleć o tym, co będzie nie za rok, ale za kilka lat. Najważniejsi ludzie w polskiej piłce muszą patrzeć do przodu, muszą planować rozwój, muszą inwestować, a nie przejadać pieniądze zarobione także na tych mistrzostwach świata. Jeśli tego nie zrobimy, świat nam odjedzie jeszcze bardziej. I dopiero wtedy odczujemy, co znaczy mieć reprezentację słabszą nawet od europejskich średniaków.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lutego

Sobota, IV tydzień zwykły
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter