22 marca
piątek
Katarzyny, Boguslawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Droga Piątka

Ocena: 0
1403

Krzysztof Piątek pod wieloma względami przypomina Roberta Lewandowskiego.

fot. Pixabay, CC0

Wyjeżdżał z naszej ligi jako jeden z wielu. Nawet nie zdążył na dobre rozpalić głów polskich kibiców. Wnikliwi obserwatorzy ekstraklasy oczywiście znali jego nazwisko, widzieli, że ma spory potencjał. Ale od takich wniosków do podboju mocnej ligi droga daleka. A jednak Krzysztof Piątek przeszedł ją niemal na skróty. W ciągu zaledwie kilku miesięcy stał się w Serie A głównym rywalem Cristiano Ronaldo do korony króla strzelców. I już stawianie go w jednym szeregu z Portugalczykiem mówi samo za siebie. Ronaldo gra w drużynie mistrza Włoch, Juventus ogrywa ligowych rywali, kiedy chce i jak chce. Piątek walczył o to, by Genoa chociaż zbliżyła się do czołówki, co było zadaniem szalenie trudnym i niewdzięcznym. Bo to nie jest klub z takim potencjałem ani z takimi możliwościami jak gigant z Turynu. Tym większy szacunek dla polskiego napastnika, że w niezbyt sprzyjających okolicznościach potrafił wypłynąć. Ba, w krótkim czasie tak błysnął, że zaczęły go obserwować europejskie potęgi, Real Madryt czy FC Barcelona. Jasne stało się, że zmiana klubu jest tylko kwestią czasu.

Krzysztof Piątek pod wieloma względami przypomina Roberta Lewandowskiego. I z tego powinniśmy się bardzo cieszyć. To piłkarz mający odpowiedni charakter. Myślący nie tylko o tym, co dzieje się tu i teraz. Wybiegający w przyszłość, przejmujący się tym, co zdarzy się za kilka miesięcy czy lat. Dbający o rozwój osobisty. Z poukładaną głową. A proszę mi wierzyć, że w futbolowym świecie to niezwykle istotne. Nie będę ukrywał, że środowisko piłkarskie często bywa odpychające, trudne, brudne i pełne pułapek. A pułapki czyhają przede wszystkim na bardzo dobrze zarabiających młodych ludzi. W tej drodze na szczyty utrzymują się nieliczni. A decydujące znaczenie mają właśnie wymienione wyżej przymioty.

W Polsce widać to bardzo dobrze. Mieliśmy wielu piłkarzy bardziej utalentowanych niż Lewandowski. Ale większość z nich nigdy nawet nie zbliżyła się do poziomu prezentowanego przez zawodnika Bayernu Monachium. Piątek ma wszelkie dane, by podążać drogą wyznaczoną przez kapitana reprezentacji Polski. I to nie przez krótką chwilę. Jeśli tak się stanie – wygrani będziemy wszyscy. Dzięki temu w polskiej kadrze zachowana zostanie ciągłość. Miejsce jednego znakomitego napastnika zajmie godny następca. A co najważniejsze, na finiszu swojej przygody z reprezentacją (bo przecież nikt nie jest wieczny) Lewandowski może przekazywać młodszemu koledze swoje doświadczenia. I jestem przekonany że Piątek z rad skorzysta. Bo choć kroczy własną drogą, ma otwartą głowę i wielką chęć do dalszego rozwoju.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -