20 kwietnia
sobota
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Strażnik lwowskiej pamięci

Ocena: 0.5
985

Zmarł Jan Wojciech Wingralek, były szef odbudowy Cmentarza Orląt Lwowskich, absolwent Politechniki Warszawskiej i jeden z głównych inżynierów Energopolu, którego we Lwowie szefem był Józef Bobrowski, inicjator potajemnych działań ratujących cmentarz.

Po nim pałeczkę przejął Jan Wingralek, a bez niego jedna z najpiękniejszych polskich nekropolii mogłaby nie zostać odbudowana. Cmentarz został celowo zrujnowany przez Sowietów, którzy w 1971 r. wykorzystali do tego celu czołgi. Jak pisał Jan Wingralek, w 1988 r. „sprofanowany i zniszczony, spełniał wtedy dla miejscowych barbarzyńców wiele funkcji: zakładu kamieniarskiego, szlifierni, wytwórni betonu, garaży, kotłowni – zlokalizowanych przeważnie w katakumbach, gdzie dobudowano kondygnację i kilka przybudówek. Na kilkuset mogiłach wybudowano mur i poprowadzono ulicę, odcinając od cmentarza ok. 300 mogił”.

Jan Wingralek wspominał: „No i doczekaliśmy się dnia 20 maja 1989 roku! Nigdy nie zapomnę pierwszych ruchów łopatą, pierwszych cięć lemieszem spychacza ponadmetrowej warstwy ziemi, gruzu i śmieci nad mogiłami, pierwszych ścinanych drzew i krzewów, pierwszej łyżki koparki ładującej na kamaza, a przede wszystkim wyrosłych nagle jak spod ziemi naszych wspaniałych rodaków-lwowiaków, ich oczu i twarzy pełnych życia i woli działania, usuwania gołymi rękami wszystkiego, co zasłaniało mogiły ich Orląt”.

„Teraz nie ma najmniejszej wątpliwości – pisał – przemożny wpływ na tak spontaniczną postawę miał głos Ojca Świętego Jana Pawła II.” Losy cmentarza po 1989 r. były bardzo skomplikowane; władze ukraińskie – poczynając od kierownictwa Cmentarza Łyczakowskiego, którego częścią jest ta wojskowa nekropolia, a kończąc na urzędnikach z Kijowa – czyniły rozmaite kłopoty, nie zgadzały się na pełną odbudowę i na proponowane przez stronę polską napisy, zupełnie inaczej niż my widząc wojnę polsko-ukraińską z lat 1918-1919. Ostatecznie jednak – i to w znacznej mierze dzięki Janowi Wingralkowi – odbudowa została zakończona.

Już po zakończeniu swej pracy we Lwowie Jan Wingralek poświęcił się popularyzowaniu Cmentarza Orląt. W 2001 r. wydał wspaniałe udokumentowany album „Tam, gdzie lwowskie śpią Orlęta…”. Angażował się w Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie oraz Towarzystwo Miłośników Lwowa.

Zmarł 14 marca w wieku 79 lat. Został pochowany 21 marca w rodzinnym grobie na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Był strażnikiem polskiej pamięci. Teraz my powinniśmy pamiętać o nim i jego zasługach. 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -