9 kwietnia
czwartek
Marii, Dymitra, Heliodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Piękny przykład

Ocena: 4.9
1596

Nie da się ukryć, że lubiane przeze mnie bardzo, ale to bardzo Święto Trzech Króli miesza nam w redakcyjnym harmonogramie ogromnie.

fot. flickr.com / Piotr Drabik

Nie da się ukryć, że lubiane przeze mnie bardzo, ale to bardzo Święto Trzech Króli miesza nam w redakcyjnym harmonogramie ogromnie. Ponieważ jest to – na szczęście i ku wielkiej satysfakcji wielu Polaków – dzień ustawowo wolny od pracy, musimy się nieźle gimnastykować z poukładaniem terminów, bo przecież chcemy dostarczyć drogim Czytelnikom kolejny numer naszego tygodnika na czas, niezależnie od świąt i wolnych dni. Zmuszamy naszych autorów do ekwilibrystyki czasowej i prosimy drukarnię, aby była elastyczna. Pracujemy ciężko wtedy, kiedy inni już odpoczywają i szykują się do świętowania. Ale i tak uważamy, że było warto! Było warto toczyć boje o przywrócenie Święta Trzech Króli! Było warto pisać artykuły, wyjaśniać malkontentom sens święta, podpisywać się pod postulatami i znosić impertynencje przeciwników. Zresztą przeciwników nie wiadomo czego: świętowania, świętowania katolickiego, Kościoła, tradycji czy może Pana Boga? Do takich przeciwników zawsze należy doliczyć tak zwanych pożytecznych idiotów, którzy nie wiedzą, dlaczego są przeciwni, ale dla towarzystwa są. I nie mają nawet zamiaru słuchać, że w świecie handlowe galerie są w niedziele zamknięte, a przepisy ściśle przestrzegane.

Ale się udało i wspaniałe Święto Trzech Króli mamy – co dla starszych pokoleń oznacza jego powrót, bo przecież nie trzeba być bardzo wiekową personą, aby pamiętać lata 60., kiedy do szkoły wracało się dopiero „po Trzech Królach”. Jak większość dzieci w tak zwanym cywilizowanym świecie.

Mamy też – Bogu dzięki! – powrót do prawdziwej niedzieli, bo wolałabym nie nazywać tego „wolną niedzielą”, choć takie określenie przychodziło już do głowy zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom świętowania niedzieli. Jak zapewne wszyscy pamiętamy, boje o niedzielę jeszcze się nie skończyły, jesteśmy wciąż w trakcie jej przywracania. Dwa lata temu, 30 stycznia 2018 r., prezydent Andrzej Duda podpisał Ustawę z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. W nowym 2020 roku ustawowych „handlowych” niedziel będzie już tylko siedem! Nie jest to felieton ekonomiczny, więc nie będę przytaczała zapisów ustawy, ale mam poczucie, że wszyscy wiedzą, iż zakaz handlu nie dotyczy małej gastronomii, jednoosobowych sklepików czy cukierni, aptek i stacji benzynowych.

Ale za to przytoczę – w oryginale i w tłumaczeniu ludzi, którzy na co dzień żyją w USA – treść szyldu zawieszonego na drzwiach sklepu amerykańskiej sieci Hobby Lobby – podkreślam, sieci, więc nie jest to gest jednego właściciela w małym miasteczku. A mianowicie: Monady-Saturday 9 PM-8PM. Closed Sundays to allow employees time for family & worship. Czyli: „Poniedziałek-sobota 9-20. Zamknięte w niedzielę w niedzielę, aby zapewnić pracownikom czas dla rodziny i modlitwy”.

Piękny przykład. Czy zna ktoś taki z naszego kraju? Do siego roku!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

- Reklama -
- Reklama -

E-WYDANIE

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 kwietnia


Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

Dziś w Kościele: Wielki Czwartek
Czytania liturgiczne (rok A, II): Wj 12,1-8.11-14; Ps 116B,12-13.15-18; 1 Kor 11,23-26; J 13,34
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter