4 lutego
sobota
Andrzeja, Weroniki, Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Daj przykład

Ocena: 5
500

Kiedy Jan usłyszał o czynach Chrystusa, posłał do Niego swoich uczniów z pytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”.

fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

Jest to reakcja na Chrystusowe dzieło, które przez ewangelistę Mateusza wyraźnie jest postrzegane jako przejaw Bożej mądrości. Mogą o tym świadczyć słowa, które znajdują się w dalszej części Ewangelii: „A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

W odpowiedzi Jezus wskazuje na swoje zbawcze czyny: niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają i ubogim głosi się Ewangelię. Następnie prezentuje chwalebny portret Jana Chrzciciela, zestawiając go z Eliaszem. Ten ostatni w żydowskiej tradycji uchodził za proroka, który miał poprzedzić epokę mesjańską. To właśnie do Jana odniósł Jezus słowa z Księgi Malachiasza: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Takie zadanie miał Jan i trzeba przyznać, że dobrze je wypełnił.

Chrystus dopinguje nas dziś: „A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie”. W trzecią niedzielę Adwentu, znużeni już nieco oczekiwaniem, możemy tracić siły. Coraz trudniej chodzić z dziećmi na roraty, a może też dotrzymywać adwentowych postanowień? Czas szybko mija, a wcale proporcjonalnie nie ubywa pracy koniecznej do wykonania jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Dlatego potrzebujemy dopingu, aby nie zmarnować szansy na finiszu, lecz by jak najlepiej przygotować się na przyjście Chrystusa.

Do wytrwałości mobilizuje nas też św. Jakub Apostoł w swoim liście, którego fragment to drugie dzisiejsze czytanie liturgiczne: „Bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie”.

Nie poddając się zniechęceniu, bądźmy dla świata tak wyraźnym znakiem, jak Jan Chrzciciel dla sobie współczesnych, wtedy jest szansa, że i my przyprowadzimy kogoś do Jezusa. Dzielmy się radością naszej wiary i oczekiwania na Chrystusa. Może uda się komuś jeszcze stworzyć przestrzeń, by Bóg mógł się na nowo narodzić? Może kogoś z otoczenia nasz przykład zachęci do odbycia przedświątecznej spowiedzi?

Jan nie skupiał uwagi na sobie, ale wskazywał na Jezusa. Świadectwem swojego życia pociągał innych. Jak bardzo dziś świat potrzebuje takiego przykładu. Nic się jednak nie zmieni dookoła nas, jeśli wpierw nie zmieni się w nas. Obyśmy i my mieli swój udział w głoszeniu Ewangelii nie tylko słowami.

Nie oczekujmy na powtórne przyjście Chrystusa w samotności, w której dużo łatwiej ulec zwątpieniu. We wspólnocie umacniajmy nawzajem swoją wiarę i dostrzeżmy tych, którzy potrzebują pomocy. Niech w Kościele nie zabraknie świadectwa uczniów, wtedy Bóg znów się narodzi.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lutego

Sobota, IV tydzień zwykły
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter