3 lutego
piątek
Blazeja, Oskara
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie tylko tenis

Ocena: 0
942

Nadal nie milkną echa tego, co w ubiegłym roku spotkało w Belgradzie młodą tenisistkę. Czternastolatka została kilka razy uderzona w głowę, a także kopnięta.

fot. Adria Crehuet-Cano/Unsplash

Jak się okazało, była to „reakcja” jej ojca na niewystarczające zaangażowanie tenisistki podczas treningu. Nagranie tego zdarzenia, absolutnie szokujące, na szczęście wywołało odpowiednią i szybką reakcję tenisowego środowiska.

Na początku nowego roku wracam do tamtego wydarzenia nie po to, by podgrzewać temat. Wracam ku przestrodze. Bo w ostatnich tygodniach brałem udział w kilku dyskusjach dotyczących tego, co dzieje się wokół sportu. Chodzi najczęściej o młodych ludzi, stawiających pierwsze sportowe kroki. Rozmawiałem o sytuacjach, których nie opisują dziennikarze, nie transmitują telewizje, nie relacjonują portale internetowe. A te historie dzieją się często tuż obok i wielu z nas było ich świadkami.

Scena pierwsza – mecz młodzików na boisku w centrum Warszawy. Gospodarze są lepsi; grają, jak chcą, i zdecydowanie wygrywają z drużyną spoza stolicy. Wszyscy widzą, że drugi zespół jest zbyt słaby, by w tym dniu powalczyć o dobry wynik. Młodzi piłkarze się starają, ale brakuje im umiejętności. Za to ich trenerowi brakuje ogłady. Co rusz rzuca mięsem. Niby robi to pod nosem, ale na tyle głośno, że słyszą to kibice, rodzice oraz zwracający mu uwagę sędzia. Trener w końcu, z wielkim trudem, jakoś się opanował. Nawet nie chcę myśleć o tym, że takie zachowanie jest u niego normą.

Scena druga – hala w podwarszawskiej miejscowości. Spotkanie młodych koszykarzy. W zespole gości wyróżnia się chłopak z numerem 7. Jest najlepszy na parkiecie. Widać to od razu – talent. Widać też jednak, że nie ma przyjemności z gry, pojawia się napięcie, a także proste błędy. Co kilka minut spogląda na trybuny, skąd pokrzykuje mężczyzna. Ojciec, który niemal od pierwszej sekundy okazuje niezadowolenie. Głośno komentuje i krytykuje. Bo gdy syn zagra dobrze, jest cisza. I tak przez cały mecz, aż do końca.

Scena trzecia – znów piłkarskie boisko. Mecz juniorów, sędziowany przez niewiele starszego od młodych piłkarzy arbitra. Na początku popełnił on kilka błędów, co natychmiast spotkało się z agresją. Tych na boisku i tych na trybunach. Nie zdziwiłbym się, gdyby po takim meczu młody sędzia wyrzucił gwizdek do śmietnika. Te historie są niestety prawdziwe. I pokazują, że nie tylko w tenisie zdarzają się anomalie. Sport z udziałem młodych ludzi nie jest od nich niestety wolny, a każda taka ekstremalna sytuacja powinna być przestrogą. I powinno się z nimi walczyć. Bo agresja, złość, pragnienie sukcesu za wszelką cenę to po prostu drogi prowadzące donikąd.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 3 lutego

Piątek, IV tydzień zwykły
Będę szukał oblicza Twego, Panie. *
+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 6, 14-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna przed świętem Matki Bożej z Lourdes cz.1

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter