22 lipca
sobota
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Amerykańska lekcja

Ocena: 0
121

W miejscu mojego urlopu wieczorne „programy rozrywkowe” dla gości zdominowali Anglicy. Zdominowali w dobrym słowa tego znaczeniu i do tego stopnia, że pozazdrościłem im wspólnoty. Stanowili tam niemal 90 proc. gości wyglądających – jeśli chodzi o mężczyzn – niemal tak samo, bo ubranych w koszulki swoich ulubionych klubów piłkarskich. I zachowujących się – to już dotyczyło obu płci – jak dobrze zgrany chór. Śpiewali wspólnie wszyscy. I rodzice, i dzieci. I kobiety, i mężczyźni. Wszyscy znali i melodie, i słowa piosenek najlepszej klasyki popu. Tak, wiem, Brytyjczycy z mlekiem matki wyssali umuzykalnienie. Tam właściwie każdy żyje notowaniami list przebojów i nowymi płytami swoich artystów. Tam muzykę słychać i na ulicy, i u rzeźnika. Zazdrości im tego wiele osób. Także i ja, bo to jest coś, co ich łączy ponad podziałami i stanowi – obok oczywiście futbolu – czymś w rodzaju marki. Rozpoznawalnego na całym świecie znaku firmowego made in UK.

A co z nami? Z czego my możemy być znani, a nawet podziwiani na świecie? Podpowiedź przyniosła mi, a może bardziej utwierdziła w nieśmiałym myśleniu o naszej „specjalności”, wizyta Donalda Trumpa. Czyż jego słowa, które padły na placu Krasińskich w Warszawie, nie dają wskazówki?

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 29 (615), 16 lipca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 26 lipca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl


- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły