26 kwietnia
czwartek
Marzeny, Klaudiusza, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Oplećmy Polskę różańcem

Ocena: 3.92
3843

– Zapraszamy wszystkich Polaków, by 7 października stanęli na granicach kraju i dosłownie otoczyli Polskę modlitwą różańcową – zachęca Maciej Bodasiński

fot. Henryk Przondziono

Z Maciejem Bodasińskim, współorganizatorem „Wielkiej Pokuty” oraz „Różańca Do Granic”, rozmawia Radek Molenda

 

Media obiegła wiadomość o nowej akcji „Różaniec do granic”. O co chodzi?

Chcemy odpowiedzieć na wezwania Matki Bożej, która 140 lat temu w Gietrzwałdzie zachęcała: pokutujcie i odmawiajcie codziennie Różaniec. A dokładnie 40 lat później Matka Boża powtórzyła to wezwanie w Fatimie.

Chcemy zaprosić wszystkich Polaków, by 7 października, w święto Matki Bożej Różańcowej i tuż przed zakończeniem obchodów setnej rocznicy objawień fatimskich, stanęli na granicach kraju i dosłownie otoczyli Polskę modlitwą różańcową.

 

W jakiej intencji?

„Ratujmy Różańcem Polskę i świat” – to jest nasze hasło. Matka Boża w Fatimie mówiła o pokucie, nawróceniu i Różańcu. To wielkie zaproszenie dla nas dzisiaj: odmawiajmy Różaniec, który ma ratować świat. Chcemy uratować przez tę modlitwę jak najwięcej ludzi przed piekłem i wyprosić im łaskę nieba. Chcemy prosić o nawrócenie dla Europy, dla Polski, o powrót do korzeni chrześcijaństwa, o pokój na całym świecie. Chodzi też o poderwanie nas z kanap naszej codzienności.

 

„Ratować” – to mocne słowo.

Nie wahamy się go użyć, ponieważ widzimy, że dziś życie wieczne wielu ludzi jest zagrożone. Są zapiski s. Łucji, jednej z trojga pastuszków, którym w Fatimie ukazywała się Matka Boża. I – choć nie ma pewności, czy są to słowa Matki Bożej, czy Łucji – czytamy w nich, że „współczesny świat zasługuje dużo bardziej na potop niż za czasów Noego”. To jest zdanie wstrząsające, ale prawdziwe. Odchodzimy od Boga, lekceważymy Jego przykazania, żyjemy nie z Bogiem, ale obok Niego. Przyzwyczailiśmy się do niewiary i już nie przeszkadza nam, kiedy np. Matka Boża jest obrażana. Świat jest wypełniony grzechem ciężkim i potrzebuje ratunku dużo bardziej, niż nam się wydaje. Dlatego chcemy ratować świat, który dziś odchodzi od Pana Boga, przez modlitwę wielu ludzi, wielu czystych serc. I do tego wspólnego ratowania świata wszystkich zapraszamy.
 

Na ile osób liczycie?

Chcielibyśmy, żeby było nas na granicach milion osób. Wierzymy mocno, że modlitwa takiej rzeszy wspólnie modlących się ludzi może absolutnie zmienić bieg historii, odwrócić Boży gniew, który wisi nad światem.

 

„Różaniec bez granic” trwa na naszych granicach już od maja.

Owszem, jest grupa ludzi – Pielgrzymów Bożego Miłosierdzia – którzy już od 13 maja idą z modlitwą wzdłuż całej granicy, liczącej 3511 km. Będą szli przez 140 dni, czyli 20 tygodni – tak, by każdy tydzień ich pielgrzymki był modlitwą jedną tajemnicą Różańca. I dojdą do punktu, z którego wyruszyli, dokładnie 7 października. Jest to przygotowanie duchowe do tej akcji i objęcie modlitwą wszystkich jej uczestników.

 

Co się będzie działo 7 października?

O godz. 10.30 spotkamy się w ok. 220 kościołach stacyjnych usytuowanych najbliżej granic Polski na całej ich długości. Będzie wprowadzenie, przywitanie i o godz. 11 Msza Święta. Po niej nastąpi specjalnie na tę okazję przygotowane nabożeństwo. Potem, po krótkim posiłku, wyjdziemy na punkty modlitwy rozrzucone na całej granicy Polski, by w jednym momencie, o godz. 14, w całej Polsce odmówić Różaniec za Polskę i za świat. To wydarzenie będzie przez to wielkim ogólnopolskim nabożeństwem pierwszej soboty miesiąca, o które Matka Boża prosiła ludzi w Fatimie.
Idealnie byłoby, gdyby udało się nam stanąć człowiek przy człowieku na całej długości naszych granic. Jak wspaniałym widokiem byłby sznur ludzi stojących na plaży Bałtyku od Świnoujścia po Frombork! Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że to będzie trudne. Zwłaszcza że nasze granice biegną często pośrodku rzek, jezior, lasów. Więc myślimy raczej o punktach modlitwy na granicy niż idei dosłownego oplecenia Polski modlitwą różańcową.

 

Co zrobić, by się włączyć?

Rusza już strona internetowa www.rozaniecdogranic.pl, na której będzie można się zapisać i otrzymać „przydział” do najbliższego punktu modlitwy. Możemy też sami zadeklarować wolę przybycia do konkretnego punktu. Ich lista na interaktywnej mapie będzie na wspomnianej stronie. I dlaczego górale nie mieliby modlić się nad brzegiem Bałtyku, a ci, którzy mieszkają nad morzem – na szczycie Rysów? Tak więc zapisujemy się przez formularz rejestracyjny na tej stronie. Organizatorzy mogą też prosić o wyjazd do konkretnego punktu modlitwy – tak, by nie było sytuacji, że w jednym miejscu na granicy jest wielu ludzi, a w innym miejscu ich brakuje. Wszystkich czytelników „Idziemy” prosimy o pomoc w przygotowaniu „Różańca bez granic”. By w swoich domach, parafiach organizowali grupy, które na konkretne miejsce pojadą. Od początku września można zgłaszać się do nas po plakaty i ulotki. Chodzi o to, by jak najwięcej osób znalazło się 7 października na granicach, które ciągną się przez teren 22 naszych diecezji. Mamy pełne wsparcie Kościoła w Polsce w tym, by dosłownie opleść Różańcem całą Polskę.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.


- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły