22 kwietnia
czwartek
Kai, Leonii, Sotera
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jesteś w sercu Moim

Ocena: 5
461

Siostrę Faustynę charakteryzowało skupienie i milczenie, co pozwalało jej na przeżywanie wszystkich chwil swojego życia z Jezusem. - mówi s. M. Nulla ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie w rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim

W jaki sposób św. Faustyna Kowalska trafiła do klasztoru na Woli?

Przyprowadził ją tutaj Jezus. Pukała wcześniej do wielu furt klasztornych, ale wszędzie jej odmówiono. W końcu zapukała do furty naszego zgromadzenia i po rozmowie z przełożoną klasztoru m. Michaelą Moraczewską została przyjęta. Według relacji samej Siostry Faustyny przełożona kazała jej zapytać Pana domu, czy ją przyjmuje. Helenka Kowalska, bo tak się wtedy nazywała, wiedziała, że ma iść do kaplicy. Gdy zapytała Jezusa, w odpowiedzi usłyszała: „Przyjmuję, jesteś w sercu Moim”. Progi klauzury przekroczyła 1 sierpnia 1925 r. Czuła się szczęśliwa. Wydawało jej się – jak zapisała – że „wstąpiła w życie rajskie”.

 

Jak wyglądał jej pobyt w tym miejscu?

Siostra Faustyna przeżyła w tym domu ponad półtora roku swego krótkiego życia, oczywiście z przerwami. Zaraz po wstąpieniu do zgromadzenia przez kilka miesięcy odbywała tu pierwszy etap formacji, tzw. postulat. Powróciła do tego klasztoru po pierwszych ślubach w 1928 r., stąd w następnych dwóch latach wyjeżdżała na zastępstwa do innych domów. Kolejny dłuższy pobyt związany był z tzw. trzecią probacją, czyli półrocznym przygotowaniem do złożenia ślubów wieczystych na przełomie 1932 i 1933 r.

Chociaż w tym klasztorze wiele przeżyła w tym krótkim czasie, to wydaje się, że najważniejsze są dwa wydarzenia. Pierwsze to w czasie trzeciej probacji złożenie ofiary ze swego życia za grzeszników, a szczególnie te dusze, którym zagrażała utrata zbawienia. Siostra Faustyna zobowiązała się przyjąć na siebie wszystkie cierpienia i udręki, jakich doznają, a oddać im pociechy, jakie płyną z bliskiej relacji z Bogiem, po to, aby doprowadzić ich do nawrócenia i uratować ich dusze na wieczność. Ten akt ofiarowania ponowiła i spisała w Wilnie w Wielki Czwartek 1934 r. Drugie wydarzenie związane jest z objawieniem Matki Bożej 25 marca 1936 r., kiedy to Siostra Faustyna była ostatni raz na Żytniej. Wracała z Wilna ze zdiagnozowaną gruźlicą, by podjąć leczenie w Krakowie. Wtedy Maryja powiedziała jej m.in. takie słowa: „Ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny. Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania” (Dz. 635).

 

Mogłaby Siostra opowiedzieć, jak św. Faustyna była wspominana przez współsiostry?

Na podstawie wspomnień można powiedzieć, że Siostra Faustyna żyła zwyczajnie, jak każda inna, z zaangażowaniem wykonywała powierzone zadania, w relacjach była uczynna, serdeczna, gotowa nieść innym pomoc. Charakteryzowało ją skupienie i milczenie, co pozwalało jej na przeżywanie wszystkich chwil swojego życia z Jezusem. Na rekreacjach była radosna, wesoła, wnosiła dużo pokoju. Siostry chętnie przebywały w jej towarzystwie, bo umiała mówić o rzeczach Bożych.

 

Czym zajmują się siostry w klasztorze?

Główną misją tego domu jest wypraszanie Miłosierdzia Bożego dla ojczyzny i świata modlitwą i ofiarą, jaką siostry składają każdego dnia. W 1936 r. Matka Boża powiedziała do Siostry Faustyny: „Życie wasze ma być podobne do życia mojego, ciche i ukryte, macie nieustannie się jednoczyć z Bogiem i prosić za ludzkością, i przygotować świat na powtórne przyjście Boga” (Dz. 625). I to właśnie staramy się czynić.

Ten klasztor to także miejsce, do którego przybywają pielgrzymi z Polski i świata, podążający szklakiem św. Faustyny, tutaj odprawiają Msze Święte, adoracje, w czasie których proszą o dary Boże dla siebie i innych.

Odpowiadamy także na zaproszenia różnych parafii i prośby o przybliżenie posłannictwa św. Faustyny, prowadzimy rekolekcje dla dzieci i młodzieży, przygotowujemy różne materiały o Bożym Miłosierdziu, które są pomocą w apostolstwie.

 

Tutaj prowadzimy formację w duchu św. Faustyny dla apostołów Bożego Miłosierdzia zrzeszonych w stowarzyszeniu „Faustinum”.

Posługujemy także w sanktuarium św. Faustyny przy ul. Żytniej, w którym niemal sto lat temu ta wielka Apostołka Bożego Miłosierdzia postawiła swoje pierwsze kroki i gdzie dzisiaj wyryte są w posadzce słowa, które wówczas usłyszała: „Jesteś w sercu Moim” oraz „Tu cię wezwałem i przygotowałem wiele łask dla ciebie” (Dz. 14 i 19). Można powiedzieć, że dzisiaj każdy, kto stanie w tym miejscu, może również te słowa usłyszeć we własnym sercu i odnieść je do siebie.

 

Jak opisałaby Siostra przykładowy dzień życia w klasztorze?

Bardzo zwyczajnie. Wypełniony jest modlitwą, pracą i krótkim czasem na odpoczynek. Zaczynamy od porannej medytacji, Eucharystii i Jutrzni. Poza modlitwami wspólnymi rano, po południu i wieczorem każda siostra odprawia Drogę krzyżową lub adorację Najświętszego Sakramentu, część różańca świętego i krótkie studium lektury duchowej. Dzień rozpoczynamy po godzinie 5 rano, a kończymy apelem maryjnym o 21.00. Od 22.00 do porannej Mszy św. obowiązuje już milczenie kanoniczne i jest to czas wyłącznie dla nas i dla Pana. Oczywiście, gdy są pilne sprawy, które trzeba załatwić, lub modlitewne czuwania, ten rytm dnia i nocy wygląda inaczej.

 

Czy mogłaby Siostra wyjaśnić charyzmat i duchowość zgromadzenia?

Streszcza się w jednym słowie: miłosierdzie. Chodzi o poznawanie Boga w tajemnicy Jego Miłosierdzia, kształtowanie swojego życia w tym duchu i niesienie światu orędzia Miłosierdzia, które Jezus przekazał św. Faustynie nie tylko świadectwem życia, ale także przez czyn, słowo i modlitwę. Jest to modlitwa o miłosierdzie dla świata, wołanie o miłosierdzie, zwłaszcza w Godzinie Miłosierdzia i słowami Koronki do Bożego Miłosierdzia, którą odmawiamy o różnych porach dnia i nocy. Pan Jezus powiedział do św. Faustyny: „Przez odmawianie tej koronki zbliżasz ludzkość do Mnie” (Dz. 929).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 kwietnia

Czwartek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 44-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter