20 lutego
wtorek
Leona, Ludomira, Zenobiusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gdzie znaleźć święty spokój

Ocena: 0
260

Jak to na wsi – ciągłe obowiązki i nieustająca praca. Ale Jolanta i Bernard z wołomińskiej Odnowy w Duchu Świętym walczą o czas, aby wyjechać na rodzinne rekolekcje – wakacje.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Małżeństwem są od dwudziestu lat, wychowują sześcioro dzieci i prowadzą gospodarstwo rolne. We wspólnocie są od dwunastu lat, w każdy czwartek uczestniczą w spotkaniach. Wiele rodzin w podobnej sytuacji stwierdziłoby, że wyjazd w ogóle nie jest możliwy: duże koszty, ktoś też musi nakarmić zwierzęta i zadbać o uprawy.

– Od pięciu lat staramy się wyjeżdżać na tygodniowe rekolekcje rodzinne. Byliśmy trzy razy nad morzem i w tym roku będzie nasz drugi raz w górach. Wyjeżdżamy z czwórką najmłodszych dzieci. Element wypoczynkowy organizujemy sobie sami, korzystamy z uroków okolicy: chodziliśmy nad morze, odwiedziliśmy Zakopane, korzystaliśmy z basenów termalnych, a nawet spłynęliśmy Dunajcem. To są nasze własne relacje małżeńskie i relacje z dziećmi.

Konferencje przeważnie są dwie na dzień. Organizatorzy dbają, aby dzieci miały wtedy dużo atrakcji i dobrą opiekę, podobnie podczas adoracji czy randki małżeńskiej. Posiłki i pozostały czas spędza się rodzinnie.

Rekolekcje zamiast tradycyjnych wczasów oznaczają, że na plaży albo w górach spędzi się mniej czasu. Ten pozorny minus jest równoważony przez wiele plusów: niewysokie ceny, odpoczynek od gotowania, poznawanie wartościowych ludzi, możliwość skoncentrowania się na swoim rozwoju, podczas gdy dzieci są pilnowane przez opiekunów.

– Zewnętrzny świat przestaje istnieć, jest to niemal odpoczynek fizyczny – twierdzi Jolanta. – Jest tylko Pan Bóg, my i inni uczestnicy. I czas pogłębienia relacji z Trójcą Świętą, Maryją i między nami. Czas wyciszenia, modlitwy, zatrzymania i wejrzenia w głąb siebie. Dojrzewanie do głównego celu pobytu tu na ziemi – osiągnięcie życia wiecznego w niebie. Rekolekcje pozwalają nam poznać inne małżeństwa z całej Polski. Poprzez wyjazdy dołączyliśmy do Małżeńskiego Koła Różańcowego, wymiana tajemnic następuje poprzez internet. Korzystamy z doświadczeń innych par.

 

Wszyscy czy wybrani

Na niektóre rekolekcje Odnowy w Duchu Świętym mogą jechać wszyscy, na niektóre tylko członkowie wspólnoty. Żadne nie są obowiązkowe, podobnie jak regularne spotkania. Uczestniczy się w nich dla pogłębienia swojej wiary i formacji.

W Wołominie we wspólnocie nazwanej „Bóg Uzdrawia” spotkania odbywają się raz w tygodniu, w czwartki. W trzeci czwartek miesiąca jest Msza Święta z modlitwą o uzdrowienie, w pozostałe modlitwa wstawiennicza, spotkanie w grupach, spotkanie modlitewne. Spotkania trwają dwie godziny i może na nie przyjść każdy. W centrum jest zawsze rozważanie Słowa Bożego i uwielbienie. Na rekolekcje kierują liderzy wspólnot lokalnych.

– W pierwszej kolejności powinno się pojechać na Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy, aby przyjąć Jezusa jako Pana i Króla swojego życia – tłumaczy Barbara Wardaszko, liderka z Wołomina. – Jeżdżą na nie osoby powyżej siedemnastego roku życia, ponieważ muszą świadomie w nich uczestniczyć i być już bierzmowane. W naszej wspólnocie elementem formacji są rekolekcje ignacjańskie. Do wyboru są też inne rekolekcje tematyczne – w zależności od tego, kto czego potrzebuje. Są Rekolekcje Eucharystyczne i Rekolekcje Radości w Duchu Świętym; na te mogą jechać nawet młodsi, jeśli chcą np. pogłębić swoją wiedzę o liturgii. Uzdrowienie Wspomnień to ważne rekolekcje, ponieważ każdy ma jakieś przykre wspomnienie z przeszłości. Formację można pogłębiać w Szkole Animatora, na Rekolekcjach Charyzmatycznych. Odbywają się one w różnych terminach przez cały rok; na większość nie zabiera się dzieci, aby się nie rozpraszać. Wyjątkiem są Rekolekcje Wakacyjne dla Rodzin.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły