20 września
środa
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gdzie znaleźć święty spokój

Ocena: 0
161

Jak to na wsi – ciągłe obowiązki i nieustająca praca. Ale Jolanta i Bernard z wołomińskiej Odnowy w Duchu Świętym walczą o czas, aby wyjechać na rodzinne rekolekcje – wakacje.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Małżeństwem są od dwudziestu lat, wychowują sześcioro dzieci i prowadzą gospodarstwo rolne. We wspólnocie są od dwunastu lat, w każdy czwartek uczestniczą w spotkaniach. Wiele rodzin w podobnej sytuacji stwierdziłoby, że wyjazd w ogóle nie jest możliwy: duże koszty, ktoś też musi nakarmić zwierzęta i zadbać o uprawy.

– Od pięciu lat staramy się wyjeżdżać na tygodniowe rekolekcje rodzinne. Byliśmy trzy razy nad morzem i w tym roku będzie nasz drugi raz w górach. Wyjeżdżamy z czwórką najmłodszych dzieci. Element wypoczynkowy organizujemy sobie sami, korzystamy z uroków okolicy: chodziliśmy nad morze, odwiedziliśmy Zakopane, korzystaliśmy z basenów termalnych, a nawet spłynęliśmy Dunajcem. To są nasze własne relacje małżeńskie i relacje z dziećmi.

Konferencje przeważnie są dwie na dzień. Organizatorzy dbają, aby dzieci miały wtedy dużo atrakcji i dobrą opiekę, podobnie podczas adoracji czy randki małżeńskiej. Posiłki i pozostały czas spędza się rodzinnie.

Rekolekcje zamiast tradycyjnych wczasów oznaczają, że na plaży albo w górach spędzi się mniej czasu. Ten pozorny minus jest równoważony przez wiele plusów: niewysokie ceny, odpoczynek od gotowania, poznawanie wartościowych ludzi, możliwość skoncentrowania się na swoim rozwoju, podczas gdy dzieci są pilnowane przez opiekunów.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 34 (620), 20 sierpnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 30 sierpnia 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły