19 lipca
piątek
Wincentego, Wodzislawa, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziadku, pożycz komórkę!

Ocena: 0
1645

Oto nowy biznes: narzędzia pomagające zarządzać niezdrową relacją z technologią.

fot. Pixabay, CC0

Spada sprzedaż smartfonów, ale nie tylko z przyczyn nasycenia rynku. Pojawiło się zjawisko cyfrowej nudy. Jest też grupa buntowników, dla których najbardziej pożądanym modelem telefonu komórkowego nie jest już najnowszy... ale pierwszy, ten, który nie miał WhatsAppa, YouTube’a, poczty ani powiadomień. Niektórzy wyrażają swoją fanaberię „dzwonienia bezpośrednio do znajomych”.

Inna motywacja do zdobycia telefonu komórkowego retro to chęć zachowania prywatności. Owszem, technologia pomaga i upraszcza życie, ale czasami wydaje się, że je zawłaszcza i staje się czymś w rodzaju zaborczej i natrętnej sekretarki. „Zniechęciło mnie, kiedy zobaczyłem, że po wysłaniu wiadomości do przyjaciela zapis spotkania został automatycznie dodany do mojego prywatnego kalendarza” – wyznaje użytkownik Apple. – Niedawno komórka zaprezentowała mi osobisty album pamiątkowy, zapisując pod zdjęciami, gdzie zostały wykonane. Nawet większość twarzy została rozpoznana. Chociaż nie mam nic do ukrycia, nie lubię tego rodzaju wkraczania w moje życie”.

W sklepach znajdziemy urządzenia, które niektórzy kiedyś kupowali, aby ułatwić życie rodzicom lub dziadkom: wielkie klawisze, łatwe w użyciu i praktycznie niełamliwe. Kto by powiedział, że dziadkowie są teraz zanurzeni w nurcie najbardziej „postępowym”. Użytkownicy tego typu telefonów mają obecnie średnio od 22 do 35 lat. W tej kategorii telefonów istnieją również aparaty dla smakoszy, z wyrafinowaną estetyką, promowane takimi hasłami jak: „Odkryj komunikacyjną moc twego głosu”, „Ten model nie będzie twoim szefem, on będzie ci służył”, „Pozwala ci używać internetu jako narzędzia, a nie odruchowo”. Takie urządzenia oddają czas, który kradną sieci społecznościowe.

Obietnice sztucznej inteligencji nadal poszerzają granice naszej wyobraźni, ale kolejny krok w rozwoju smartfonów jest pełen niewiadomych. Tymczasem analitycy dostrzegają nowy biznes: narzędzia, które pomagają nam zarządzać niezdrową relacją z technologią. Wyzwaniem dla twórców i inwestorów jest przezwyciężenie pokusy zarabiania pieniędzy poprzez potęgowanie uzależnień od technologii. Postęp niewątpliwie wymaga zastrzyku finansowego, a to łączy się z konsumpcją. Specjaliści techniczni mogliby badać nowe przestrzenie dla użytkowników – takie, które zamiast izolować i deprymować, czyniłyby klienta lepszym człowiekiem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -