18 sierpnia
niedziela
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niech się strzeże

Ocena: 0
1101

Nic nie zastąpi samoregulacji społeczeństwa zmysłem krytycznym.

fot. Pixabay, CC0

Zasada dobrej wiary w obrocie handlowym: caveat emptor – niech kupujący się strzeże, polega na tym, że kupujący powinien upewnić się, iż kupowany towar nie ma żadnych ukrytych wad. Na przykład nabywca domu powinien mieć na względzie, że ani sprzedający, ani jego agent nie odpowiadają za to, by opisać wszystkie wady zbywanej nieruchomości. Tę zasadę można dziś zastosować również do czytelników, słuchaczy czy widzów.

W wielu krajach, szczególnie azjatyckich, wskutek masowego dostępu do smartfonów namnożyły się oszustwa i zamierzona dezinformacja. Zaburza ona pokój społeczny, gdyż zmyślone informacje prowadzą do zamieszek, podsycając antagonizmy grup etnicznych czy religijnych. Oczywiście zmyślone informacje zadomowiły się też na dobre w dysputach politycznych.

W wielu krajach rządy starają się wprowadzać ostre kary za propagowanie fałszywych informacji. Opozycje zwykle wypowiadają się przeciwko takim ustawom, widząc w nich niebezpieczeństwo dla wolności prasy. Pod pretekstem ochrony opinii publicznej przed dezinformacją rządy mogą dyktować, co jest prawdą, a co nie. Próba powstrzymania oszustw napędza teorie spiskowe. Samoregulacja ze strony mediów i sieci społecznościowych może przynieść więcej dobra, ale nie jest również wolna od podejrzeń o stronniczość.

W ostateczności nic nie zastąpi samoregulacji społeczeństwa zmysłem krytycznym. Kupujący informacje sam bierze odpowiedzialność za przyjęty towar. Sęk w tym, że w dzisiejszym złożonym świecie nie sposób znać się na wszystkim. Do tego dochodzi presja społeczna: jak się wyłamać z powszechnej opinii prawdziwych lub wykreowanych autorytetów? Większość informacji jest podawana w silnej otoczce emocjonalnej, która nie pozwala na racjonalny dyskurs. Można też podejrzewać, że u wielu, skoro cel uświęca środki, pojawia się pokusa świadomego mijania się z prawdą.

W bogatym internetowym słowniku synonimów pod hasłem „kłamstwo” znajdziemy ponad sto słów. Oto przykłady: bajka, blef, brednia, bujda, bzdura, dezinformacja, fałsz, fantazja, fasada, fikcja, gadka, hucpa, kant, kit, koloryzowanie, krętactwo, lipa, machloja, matactwo, mistyfikacja, opowiastka, oszczerstwo, oszukaństwo, pic, ploteczka, plotka, pozór, półprawda, szachrajstwo, szarlataneria, szwindel, ściema, trik, urojenie, wymysł, złuda, zmyłka. Taka panorama powinna być zachętą do głębszej analizy, nim zdecydujemy się na „kupno” jakiejś informacji. Czy jej nadawca jest wiarygodny? Jaki ma w tym interes?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 sierpnia



Najczęściej czytane artykuły



ZAPRASZAMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -