8 sierpnia
poniedziałek
Cypriana, Emiliana, Dominika
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Robotnicy Pana

Ocena: 4.475
798

Kiedy słyszymy o robotnikach winnicy Pańskiej, pierwsze skojarzenie to powołani do kapłaństwa i zakonów. „Proście więc Pana żniwa, aby wysłał do swojego żniwa robotników”.

fot. xhz

Modlimy się więc o więcej powołań, o to, żeby młodzi mieli odwagę podjąć powołanie i żeby kapłani byli święci. To bardzo ważne (szczególnie żeby kapłani byli święci, bo jeden święty może zrobić ogromną różnicę).

Czy owych siedemdziesięciu dwóch było kapłanami? Nie, jeszcze nie ustanowiono tego sakramentu. Pierwsi, którzy kapłaństwo otrzymali, to najbliżsi uczniowie Jezusa, czyli apostołowie. Tutaj Zbawiciel wysyła „innych”, tych, którzy są dalej, którzy nie otrzymali pełnego wykładu nauk Nauczyciela. Misja, którą powierza Pan, to misja dla wszystkich, nie tylko dla księży.

Każdy z nas jest robotnikiem na żniwie dusz dla Pana. Wielu jednak może czuć, że nie ma kwalifikacji do tej pracy. Przecież mało kto studiuje teologię – brakuje nam nieraz wiedzy, brakuje nam nieraz argumentów. Boimy się, że w dyskusji z innowiercami czy niewierzącymi wyjdziemy na głupców. Często nawet nie wiemy, jak poruszać tematy wiary, od czego zacząć.

Czy Pan Jezus, wysyłając swoich uczniów do misji ewangelizacji, daje im podręczniki do teologii? Nie. Teologia jest ważna, ale nie zapewnia skuteczności w tej misji. Są trzy inne elementy, które mają uczniom zagwarantować skuteczność.

Po pierwsze: „proście Pana żniwa, aby wysłał do swojego żniwa robotników”. Praca misyjna ma być dziełem Boga! Próbując zaszczepić i wzmocnić wiarę w naszych środowiskach, mamy się modlić. Prosić Boga, żeby nasze wady nie przysłoniły tego, co ważne.

Po drugie, Jezus wysyła uczniów jak „owce między wilki”. Nie miejcie zabezpieczeń – zapasowych trzosów, toreb, sandałów itp. Bądź gotowy zaryzykować – dla Chrystusa zrezygnuj ze swoich zabezpieczeń. Jak często odwracamy ten nakaz. Myślimy sobie: „jak będę miał pewność, że nie stracę pracy, że nikt mnie nie wyśmieje, że nie będę dla innych dziwakiem, to wtedy się przyznam, że jestem wierzący”. Ilu jest takich, którzy nawracają się tylko z tego, co dla nich wygodne! Jak ludzie mają się nawracać przez tych, którzy nie są gotowi dla swojej wiary nic poświęcić? To dla innych wyraźny znak: moja wiara nie jest tak ważna, jak mówię. Pan każe: zaryzykuj! Nie pożałujesz.

Po trzecie, trzeba wejść w życie ludzi, do których jesteśmy posłani. Wiara katolicka zawsze zachwycała miłością do drugiego człowieka. Ludzie, z którymi przebywamy, powinni kiedyś nas zapytać: „dlaczego mnie tak kochasz?”. Nasza postawa wobec drugiego ma przebijać się przez wszelkie uprzedzenia i mury argumentacji.

Jesteśmy powołani do przygotowywania drogi dla Pana. Niekoniecznie nawrócimy wielu ludzi czy dokonamy spektakularnych cudów. Może nie będzie nam dane zobaczyć żadnego owocu naszej pracy. Może to jednak wystarczy, żeby nasi bliźni przyjęli Chrystusa, kiedy On sam przyjdzie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest wikariuszem parafii św. Kazimierza Królewicza w Kobyłce

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 sierpnia

Poniedziałek, XIX Tydzień zwykły – wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 17, 22-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter