11 kwietnia
niedziela
Filipa, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przesłanie VI Kongresu Kultury Chrześcijańskiej

Ocena: 0
207

Kardynał wyjaśnił, że w latach 80-tych podczas spotkań ekumenicznych stwierdzano, że „co prawda nie jesteśmy zjednoczeni w wierze, ale za to w działaniu stanowimy jedno”. Dziś natomiast czujemy, że jest odwrotnie: zbliżyliśmy się w pojmowaniu naszej wiary, ale za to pojawiło się wiele różnic i napięć na punkcie etyki. Dlatego trzeba intensywnie nad tym pracować.

Bo jeśli w Europie chrześcijanie z różnych Kościołów nie będą mówić jednym głosem w fundamentalnych kwestiach dotyczących ludzkiego życia i moralności, głos chrześcijański będzie coraz słabszy

– przyznał kard. Koch, dodając, że „to właśnie musi stać się ważnym celem ekumenizmu”.

Trzecim wyzwaniem dla dialogu ekumenicznego – zdaniem kard. Kocha – jest gwałtowny rozwój wspólnot ewangelikalnych i pentekostalnych. Pod względem liczebnym znajdują się one na drugim miejscu jako rzeczywistość kościelna na świecie. „Można więc powiedzieć o „pentekostalizacji ekumenizmu” albo wręcz o czwartym nurcie chrześcijaństwa obok katolicyzmu, prawosławia i protestantyzmu. Są to właśnie wspólnoty pentekostalne”.

Zdaniem bp Serafina z Patriarchatu Moskiewskiego, zasadniczym celem dialogu ekumenicznego winny być „współczesne zagadnienia globalne”, wobec których staje świat. Jedną z nich jest np. pandemia, którą wszystkie Kościoły muszą potraktować jako jedno z najważniejszych wyzwań i podjąć wspólne działania na rzecz rzesz potrzebujących. Drugim takim wyzwaniem jest coraz bardziej agresywna sekularyzacja. Potrzebne jest więc wspólne świadectwo chrześcijan różnych wyznań. Tym bardziej, że generalnie chrześcijanie we współczesnym świecie są już malejącą mniejszością. Trzecim z kolei polem współdziałania winna być ewangelizacja młodzieży, która wszędzie coraz bardziej dystansuje się od swych Kościołów.

A odnosząc się do samego pojęcia dialogu, bp Serafin zauważył, że dialog jako taki przeżywa olbrzymi kryzys w dzisiejszym świecie – w świecie który charakteryzuje coraz wyższy poziom agresji i wrogości. Dlatego tak ważny jest dialog ekumeniczny, który winien być przykładem. Zauważył, że aby mógł on przynieść owoce, niezbędna jest miłość, cierpliwość i wewnętrzna pokora – co charakteryzować winno wszystkie Kościoły.

Luterański biskup Jan Cieślar zauważył, że historię chrześcijaństwa można podzielić na 3 okresy. Pierwszym – trwającym około 500 lat – była pełna jedność Kościoła. Drugi, trwający od 1500 lat jest okresem podziałów, a rozpoczęty kilkadziesiąt lat temu, skoncentrowany jest na budowaniu jedności.

Omawiając dialog katolicko-luterański wyjaśnił, że w ostatnich dziesięcioleciach osiągnął on liczne sukcesy. Szczególnym osiągnięciem była „Wspólna deklaracja w sprawie nauki o usprawiedliwieniu” z 1999 r.

Bp Cieślar stwierdził, że bardzo poważnym problemem – utrudniającym dialog ekumeniczny dziś – są wewnętrzne różnice w ramach rodziny Kościołów reformowanych. Bez pokonania tych przeszkód, trudno będzie mówić o dalszych postępach w dialogu katolicko-protestanckim.

Wspólne dziedzictwo Wschodu i Zachodu

O wspólnym dziedzictwie Wschodu i Zachodu mówili uczestnicy panelu, w którym wzięli udział: ks. dr Christian Hartl, dyrektor „Renovabis” z Niemiec, ks. dr Manfred Deselaers z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, prof. Marek Melnyk z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz prowadzący prof. Sławomir Żurek z KUL.

Ks. dr Christian Hartl, dyrektor wykonawczy „Renovabis”, dzieła charytatywnego powołanego w 1993 r. przez Kościół katolicki w Niemczech, aby nieść pomoc katolikom w krajach Europy Środkowej i Wschodniej przypomniał, że obecnie „Renovabis” przede wszystkim wspomaga osoby żyjące na marginesie i udziela stypendiów naukowych osobom z krajów Europy środkowo-wschodniej. Zaprezentował ikonę, która patronuje działalności Renovabis przedstawiającą świętych Wschodu i Zachodu z wizerunkami świętego Benedykta, Cyryla i Metodego oraz świętej Brygidy, Katarzyny ze Sieny i Edyty Stein.

Ks. dr Manfred Deselaers przypomniał, że kiedy przybył do Polski 30 lat temu nie istniała dla niego kategoria Wschodu i Zachodu. W Polsce przede wszystkim czuł „rany przeszłości” i doświadczył bolesnej kwestii „sprawca i ofiara”. Zwrócił też uwagę, że wolny Zachód nie jest w stanie zrozumieć traumy zniewolonego Wschodu. Zaznaczył, że straumatyzowany człowiek chce się uchronić przed nowym zranieniem i dlatego tak bardzo potrzebna jest otwartość na dialog, którego warunkiem jest stworzenie przestrzeni zaufania, że nie zostanie się zranionym. „Potrzebne jest spotkanie oraz bycie razem” – zaznaczył.

Prof. Marek Melnyk przypomniał tradycję I i II RP, która była konglomeratem kultur i religii. Podkreślił, że obszar Europy środkowo-wschodniej był miejscem nie tylko koegzystencji, narodów i wyznań związanych kulturowo z prawosławiem i katolicyzmem, ale był to zawsze obszar dialogu i przenikania, syntezy i osmozy kultur. Wskazał na potrzebę odnowienia pamięci o chrześcijańskim uniwersalizmie kulturowym wśród narodów, które wyzwoliły się spod komunistycznego totalitaryzmu.

Mówiąc o istocie tego co łączy Wschód i Zachód ks. Hartl przypomniał, że jest to chrześcijańska kultura, czyli Ewangelia i historia. Ewangelia łączy nas i jest fundamentem dla wspólnych wartości. Przypomniał, że w historii Europy są wspaniałe kary ale i rany, wiele radości i smutków. Zaznaczył, że historia nas zobowiązuje, do pokoju, przyjaźni i sprawiedliwości.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 11 kwietnia

Druga Niedziela Wielkanocna - Miłosierdzia Bożego
«Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 20, 19-31
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Dar zmartwychwstałego Jezusa (komentarz tygodnika Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter