16 października
wtorek
Gawla, Ambrozego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Matka niepodległości

Ocena: 5
1448

Była ambasadorką polskości w świecie, a po 1918 r. wychowywała młode pokolenia w wolnej ojczyźnie. Niestrudzona orędowniczka Polski, św. Urszula Ledóchowska.

fot. arch. Zgromadzenia Sióstr Urszulanek SJK

Jak doceniono jej pracę, świadczą choćby najwyższe państwowe odznaczenia: Krzyż Niepodległości od Marszałka Józefa Piłsudskiego w 1930 r., Order Polonia Restituta w 1927 r. od prezydenta Ignacego Mościckiego – który przy okazji wręczenia go odwiedził Pniewy, oraz Złoty Krzyż Zasługi na polu pracy społecznej w 1937 r.

 

Promocja w Szwecji

Kiedy wybuchła I wojna światowa, matka Urszula Ledóchowska miała za sobą 21 lat życia w klasztorze urszulanek w Krakowie, gdzie była nauczycielką i wychowawczynią w szkole i pensjonacie prowadzonym przez siostry, a potem przełożoną klasztoru. I siedem lat pracy w Petersburgu, gdzie pojechała założyć filię klasztoru krakowskiego. Tam wspólnota musiała działać w konspiracji, a ona sama oficjalnie była – zgodnie z austriackim paszportem – hrabiną Julią Ledóchowską. Kiedy wybuchła I wojna światowa, matka Urszula została uznana za persona non grata i otrzymała od władz carskich nakaz opuszczenia kraju. – Na pewno potraktowana zostałaby jeszcze gorzej, gdyby nie jej rodzinne koligacje i europejskie powiązania – opowiada s. Małgorzata Krupecka USJK.

Julia Ledóchowska urodziła się w 1865 r., w Austrii, w rodzinie o rozległych korzeniach, polskich po ojcu Antonim Halka-Ledóchowskim h. Szaława i włosko-szwajcarsko-wirtembersko-inflanckich po matce Józefinie. Wychowana po katolicku wraz z resztą niezwykłego, licznego rodzeństwa – m.in. błogosławioną misjonarką, generałem wojska polskiego i generałem jezuitów – władała od dziecka kilkoma językami. To pomogło jej w misji, którą miała podjąć po opuszczeniu Imperium Rosyjskiego. W 1914 r. wyjechała do Sztokholmu, z nadzieją na szybki powrót do Petersburga po zakończeniu wojny. W Szwecji razem z siostrami zaczęła od założenia szkoły języków obcych dla dziewcząt skandynawskich.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 41 (679), 14 października 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 1 listopada 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI