26 września
niedziela
Wawrzynca, Kosmy, Damiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Józef servus Christi

Ocena: 4.93333
693

Drugie nowe wezwanie w Litanii do św. Józefa określa go jako „servus Christi”, czyli „sługę Chrystusa”. Z perspektywy Starego Testamentu rzuca to światło na kolejny aspekt powołania i życia przeczystego małżonka Najświętszej Dziewicy.

fot. xhz

Prorok Izajasz nazywa sługą Pana tajemniczą osobę, której zastępcze i zbawcze cierpienie staje się zapowiedzią męki cierpiącego Chrystusa (por. Iz 52, 13 – 53, 12). Mianem sługi Pana są też określane osoby powołane przez Boga do realizowania Boskiego zamysłu w historii zbawienia, począwszy od Abrahama – pierwszej osoby cieszącej się tytułem sługi Pana – i kolejnych wybrańców, jak Mojżesz i Jozue oraz prorocy. Dzięki napiętnowaniom wyrażonym przez te osoby naród Izraela był zachęcany do nawracania się i mógł zachować swoją tożsamość oraz przygotowywać się na przyjście zapowiedzianego Mesjasza.

W biblijnych sługach Pana można dostrzec dwie cechy charakterystyczne, mianowicie cierpienie i wierność Bogu. Najczęściej zaś cierpienie tych osób było konsekwencją posłuszeństwa Bogu, które spotykało się z prześladowaniem i złą wolą ze strony osób buntujących się przeciwko Panu. Z opisów ewangelijnych odnoszących się do św. Józefa wynika, że wierność i cierpienie były obecne również w jego życiu (por. Łk 2, 48). Opiekun Odkupiciela potwierdził swoją postawą, że bycie sługą Pana charakteryzuje tożsamość człowieka powołanego przez Boga, aby Jemu służyć i realizować Jego plan zbawczy.

 


SŁUGA – EWED

W języku hebrajskim słowo „sługa” – ewed – wywodzi się z tego samego źródłosłowu co słowo „praca” – awoda. To właśnie z tej racji Hebrajczycy za czasów przebywania w Egipcie po śmierci Józefa egipskiego nazwani byli awadim, czyli sługami-niewolnikami. Ich służba na rzecz faraona była bowiem niewolnicza; byli niesprawiedliwie i okrutnie zmuszani do wykonywania ciężkich robót. Dlatego też wołali do Pana o pomoc (por. Wj 2, 23).

Jednak w Starym Testamencie słowo awoda nie odnosiło się tylko do pracy, ale mogło też określić wszelkie działania dotyczące kultu. Związek między pracą w sensie fizycznym a pracą jako dziełem kultu nie jest przypadkowy. Opis dziejów stworzenia w Księdze Rodzaju przedstawia Boga zaangażowanego w sześciodniową pracę, ale przerywającego ją siódmego dnia tygodnia, nazywając ten dzień „szabatem”. Bóg czyni szabat dniem świętym, jako uwieńczenie sześciodniowej pracy (por. Rdz 2, 2-3). Po wyjściu narodu Bożego wybrania z Egiptu Bóg ustanawia ten dzień dniem kultu dla upamiętnienia prymatu Boga nad wszystkim. Miało to zapewnić narodowi wywodzącemu się od Abrahama pamięć sakralną, podczas gdy bez niej Izraelici z czasem utraciliby sens i cel pracy, a nawet własną tożsamość (por. Kpł 23, 3).

Z tego powodu żądanie Mojżesza, aby faraon wypuścił Hebrajczyków, wynikało nie tylko z pragnienia uwolnienia ich od pracy niewolniczej, ale przede wszystkim z nakazu oddania czci Bogu na pustyni (por. Wj 3, 18). Faraon w odpowiedzi obarczył Hebrajczyków jeszcze większą ilością pracy. Uzasadnił decyzję stwierdzeniem, że zwiększenie pracy sprawi, iż naród przestanie myśleć o Bogu. W ten sposób egipski przywódca stał się prekursorem wizji, która odrywa sługi od Pana, odłącza człowieka pracującego od Boga przez pozbawienie go pamięci, że człowiek został stworzony przez Pana, aby być Jego sługą, a nie sługą pracy.

Ta zniekształcona wizja prowadzi do wrażenia, że to nie praca została stworzona dla człowieka, lecz człowiek dla pracy; to nie Bóg wyzwala, lecz praca. Tak też funkcjonuje współczesna „religia roboty”, która składa człowieka na ołtarzu pracy, tak że człowiek przestaje być sługą Pana.

 


TOŻSAMOŚĆ W SŁUŻBIE

Podobnie jak praca nie może być oderwana od Stworzyciela, nadającego jej sens, tak też sługa nie ma ani sensu życia, ani celu działań bez ostatecznego odniesienia do swojego Pana. Więź sługi z jego Panem umożliwia mu właściwe i optymalne funkcjonowanie. Taka zależność jest widoczna w życiu św. Józefa, którego wszystkie sprawy toczą się wokół Syna Bożego i dzieła zbawienia. Nawet zaślubiny opiekuna Odkupiciela z Dziewicą z Nazaretu nastąpiły z racji tajemnicy wcielenia, którą Józef miał ukryć i uchronić przed światem. Józef jako sługa Pana, ustanowiony przybranym ojcem Chrystusa przez Boga Ojca, uzależnił zatem swoje życie, a nawet swoją tożsamość od służby Zbawicielowi i Jego zbawczej misji.

Ciekawy jest fakt, że nowe wezwanie servus Christi – „sługa Chrystusa” – w Litanii do św. Józefa odnosi się do homilii św. Pawła VI wygłoszonej podczas święceń nowych biskupów. Miało to miejsce 19 marca 1966 r. W swej wypowiedzi święty papież ukazał służbę Józefa jako tajemnicę jego wielkości i najwyższy wyraz jego ojcowskiego powołania. Zaznaczył też, że „służba Chrystusowi była jego życiem”. A ponieważ to papieskie spostrzeżenie wybrzmiało podczas udzielania święceń kolejnym następcom apostołów, słowa następcy św. Piotra stanowiły przypomnienie o ścisłym związku tożsamościowym osoby wyświęconej z Panem, któremu służy.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 września

XXVI Niedziela zwykła
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mk 9,38-43.45.47-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Powołani (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter