15 kwietnia
czwartek
Ludwiny, Waclawy, Anastazji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prawdziwą wielkością jest świętość

Ocena: 5
967

 

Kiedy trzy lata po święceniach, wiosną 1966 r. abp Antoni Baraniak wysyłał ks. Zenona Grocholewskiego na studia specjalistyczne do Rzymu, młody kapłan wyjeżdżał z ciężkim sercem. Żal mu było zostawiać duszpasterstwo, a szczególnie katechezę w par. Chrystusa Odkupiciela w Poznaniu, gdzie był wikariuszem. Potem się jeszcze okazało, że przez wiele lat nie będzie mógł przyjechać do ojczyzny. Wielokrotnie opowiadał o bólu jaki odczuwał, kiedy na święta i wakacje jego koledzy z wolnego świata wyjeżdżali do swoich krajów. On nie mógł. Gdyby przyjechał wtedy do Polski, komuniści nie wypuściliby go z powrotem do Rzymu, albo próbowaliby zwerbować do kolaboracji. Polski kochać nie przestał. – Mój patriotyzm rodził się w bólu – mówił odbierając przed dwoma laty doktorat honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

W swoim herbie biskupim umieścił białego orła na czerwonym tle obok kluczy Piotrowych, symbolizujących oddanie w służbie Stolicy Apostolskiej. Gdziekolwiek podróżował i z kimkolwiek się spotykał, za każdym zrazem z dumą podkreślał, że jest Polakiem. Żywo interesował się tym, co się w Polsce dzieje. Chętnie, odkąd stało się to możliwe, do Polski przyjeżdżał, zarówno jako przedstawiciel Ojca Świętego, jak i prywatnie na odpoczynek i poreperowanie zdrowia. Przybywał także duszpastersko na każde zaproszenie z polskich diecezji i parafii. Po raz ostatni reprezentował u nas papieża Franciszka na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Cieszył się z zaproszenia od bp. Romualda Kamińskiego na obchody 100-lecia Cudu nad Wisłą. Bał się tylko czy radę przyjechać.

 


POZNAŃSKA KONSEKWENCJA

Na swoim obrazku prymicyjnym w roku 1963 ks. Zenon Grocholewski umieścił słowa św. Jana Chrzciciela: „Illum oportet crescere – Trzeba, aby On wzrastał” (J 3, 30). Tę samą dewizę przyjął jako swoje zawołanie biskupie. Konsekwentnie robił wszystko, aby Chrystus wzrastał, służąc Jemu i Jego Kościołowi u boku kolejnych papieży. Kiedy pytałem go o różnice miedzy pontyfikatem św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, stwierdził, że zamiast szukać różnic, w każdym papieżu widzi zastępcę Chrystusa na Ziemi. Cieszył się zaufaniem każdego z nich.

To jemu i kard. Ratzingerowi św. Jan Paweł II, widząc skalę zepsucia wśród duchowieństwa, zlecił już w 2003 roku przygotowanie instrukcji o kryteriach rozeznawania powołania u osób o utrwalonych skłonnościach homoseksualnych. Mimo sabotowania prac przez niektórych kurialistów, instrukcję przygotował, a zaakceptował ją już papież Benedykt XVI w 2005 r. Także papież Franciszek, po osiągnięciu przez kard. Grocholewskiego wieku emerytalnego, znając jego prawość i niezłomność, mianował go członkiem trzyosobowego kolegium odwoławczego przy Kongregacji Nauki Wiary, zajmującego się tzw. delicta graviosa, czyli najcięższymi wykroczeniami, do których zalicza się przestępstwa seksualne duchowieństwa wobec niepełnoletnich. Troska o świętość Kościoła i godność człowieka była dla niego kompasem.

Zapytałem kiedyś kard. Grocholewskiego czym dla niego jest świętość. Odpowiedział bez namysłu: „To jest wzięcie Chrystusa na serio”. Po chwili dodał: „trzeba mieć odwagę pójść za Nim na serio, cokolwiek by mnie to kosztowało. Świętość jest szczytem wielkości człowieka.” Podobne słowa zawarł w swoim testamencie: „Jedyną prawdziwą wielkością człowieka jest świętość”. Do tej świętości zdążał konsekwentnie, zafascynowany bł. Sancją Szymkowiak, która z Bożą łaską „zaplanowała i zrealizowała” swoją świętość – co podkreślał Kardynał, który był postulatorem w jej procesie beatyfikacyjnym.

 


PRZYJACIEL KARDYNALNY

Podczas trwającej w Rzymie kwarantanny zaczytywał się w „Zapiskach Więziennych” Prymasa Tysiąclecia, znajdując w nim przykład umiłowania Boga i ojczyzny, jak również męstwa i miłości nieprzyjaciół. Owocem tej lektury i przemyśleń był cykl artykułów w „Idziemy”. Dla nas to wyraz szczególnego uznania, że Ksiądz Kardynał publikował swoje teksty właśnie na naszych łamach.

W marcu, gdy weszły największe restrykcje z powodu koronawirusa i sprzedaż czasopism w kościołach ustała, Ksiądz Kardynał jako pierwszy zadzwonił z pytaniem jak mógłby nam pomóc. Odpowiedziałem, że pomaga swoim autorytetem, akceptacją, tekstami i modlitwą. Na to powiedział: „Ale my z Poznania wiemy, że sprawy materialne też są ważne. Dlatego proszę wskazać konto, na które chciałbym wam przelać połowę mojej emerytury”. Jak zapowiedział, tak robił.

Rozmawiałem kiedyś z Księdzem Kardynałem o zmaganiach abp. Marka Jędraszewskiego, którego Ksiądz Kardynał nazywał swoim przyjacielem. Stwierdziłem wówczas, że też sporo z abp. Markiem rozmawiamy, choć powiedzenie, że jesteśmy przyjaciółmi byłoby mocno na wyrost, bo on jest metropolitą, a ja zwykłym księdzem. Na koniec spotkania Ksiądz Kardynał wręczył mi jedną ze swoich książek, wpisując dedykację: „Mojemu Przyjacielowi ks. Henrykowi Zielińskiemu…”. Uśmiechając się dodał: „Żeby ksiądz nie miał wątpliwości, że może nazywać się moim przyjacielem”. Był Przyjacielem kardynalnym!

Kiedy 17 lipca zadzwonił do mnie bp Romuald Kamiński z pytaniem czy to prawda o śmieci Kardynała, pomyślałem, że to plotka. Ale telefonu Kardynał już nie odbierał. Zmarł po cichu w swoim mieszkaniu nad ranem. Nazajutrz, 18 lipca w Bazylice św. Piotra egzekwie nad jego trumną odprawił papież Franciszek. Po przewiezieniu do Polski pogrzeb kard. Zenona Grocholewskiego odbędzie się w archikatedrze poznańskiej. Trochę to daleko. Ale ja wierze, że mój Kardynał jest w niebie, jak tego pragnął. To zaś całkiem blisko.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 kwietnia

Czwartek, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 3, 31-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter