15 kwietnia
czwartek
Ludwiny, Waclawy, Anastazji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowa misja gangstera

Ocena: 0
945

– Modlitwa wyzwoliła mnie z alkoholizmu z dnia na dzień – mówi Alan Ames

fot. Monika Odrobińska/Idziemy

Z Alanem Amesem, nawróconym gangsterem i mistykiem, rozmawia Monika Odrobińska

 

Spotkał Pan Jezusa. Jak to jest?

Słyszeć Jego głos to – poza przyjmowaniem Go w Eucharystii – najwspanialsze uczucie. To uczucie bycia przepełnionym Słowem Bożym i Duchem Świętym.

Był rok 1993. Miałem za sobą burzliwe życie gangstera. Porzuciłem je, gdy poznałem moją żonę – nie chciałem, by dowiedziała się, kim jestem. Jednak zła sława się za mną ciągnęła, nie mogłem więc zdobyć pracy. Wtedy ona zaproponowała mi wyjazd do jej rodzinnej Australii. Tam zostałem dyrektorem ds. handlowych w firmie farmaceutycznej. Dużo jeździłem po świecie. Podczas jednego z takich wyjazdów w pokoju hotelowym – gdy oglądałem telewizję – mimo zamkniętych drzwi stanął przede mną mężczyzna w długim, czarnym płaszczu. Zaczął mnie dusić. Mam czwarty dan w aikido, trenowałem też inne sztuki walki – ale nie udało mi się obronić. Moje ciosy przez niego przechodziły.

Wtedy w głowie usłyszałem: „Zmów Ojcze nasz”. Gdy tylko się modliłem, mężczyzna znikał. Jakiś czas potem ukazał mi się anioł. Nakłaniał do zerwania z alkoholem, do nawrócenia i modlitwy. Kazałem mu udowadniać, że nie jest omamem alkoholowym. Przepowiedział to, co miało się wydarzyć w najbliższym czasie. Mimo to nadal nie wierzyłem i nie chciałem go słuchać. Po jakimś czasie objawił mi się i powiedział: „Nie chcesz się zmienić. Odchodzę”. I odszedł.

 

I wtedy przyszedł Jezus?

Nie. Wtedy zaczęła mnie nawiedzać kobieta. Beształa mnie, już nie prosiła, tylko kazała. Była surowa niczym nauczycielka z czasów wiktoriańskich. To była św. Teresa z Avili. Coś drgnęło. Potem zaczęła mi się objawiać Maryja, aż któregoś dnia powiedziała: „Mój Syn do ciebie idzie”.

Zabrał mnie do siebie na krzyż. Pokazał mi swoje cierpienie, moje grzechy, które Go ukrzyżowały. To mi uświadomiło, że to ja Go zabiłem – ja i inne osoby, które nakłoniłem do grzechu. To skruszyło mi serce. Jezus na krzyżu był delikatny, wołał, że mnie kocha. A ja czułem, że dotąd tylko Go krzywdziłem.

 

Co Pan zrobił?

Chciałem umrzeć – tak bardzo wstydziłem się swojego życia. Poprosiłem Jezusa, by strącił mnie do piekła. A On powiedział, że mnie kocha i chce mi przebaczyć. Przez kilka godzin płakałem jak dziecko, leżąc na podłodze. W końcu poprosiłem Go o przebaczenie. I przebaczył. Stałem się nową osobą. Czułem, jakby spadł ze mnie ogromny ciężar. W zamian On napełnił mnie swoją miłością.

To była jedna z najważniejszych chwil w moim życiu. Jednak gdy ludzie pytają mnie o dzień mojego nawrócenia, najczęściej odpowiadam: „Dziś”. Bo nawracam się każdego dnia. Ja, który do kościoła chodziłem tylko w Wielkanoc, bo myślałem, że tak mogę sobie kupić miejscówkę w niebie, teraz codziennie uczestniczę w Eucharystii, a do spowiedzi przystępuję dwa, trzy razy w tygodniu.

 

Jak wyglądają Pańskie widzenia?

Objawiają mi się Jezus, Maryja, Duch Święty i ponad setka świętych. Zdarza się, że widzę ich fizycznie – tak jak panią teraz. Najczęściej jednak tak jak na ekranie w kinie – poprzez inne postacie. Często w kościele figury świętych ożywają i do mnie przemawiają. Czasem widzę Jezusa w Hostii podczas Mszy Świętej Najczęściej słyszę głosy – w głowie, ale zdarza się, że także z zewnątrz.

 

Wspomina Pan o dręczeniu przez złego. Jak rozpoznać, które z widzeń pochodzą od Jezusa czy świętych, a które od niego?

Od kiedy zorientowałem się, że są to objawienia, znajduję się pod opieką kierownika duchowego, którego wyznaczył mi mój biskup. Początkowo był sceptyczny, z czasem absolutnie mi uwierzył. Wiele mu zawdzięczam. Choć Kościół nie zatwierdził autentyczności moich widzeń, mogę liczyć na przychylność mojego arcybiskupa, który zachęca mnie do działalności ewangelizatorskiej i promuje książki, które wydaję.

Dzięki łasce Pana na razie wszystkie przesłania znajdowały potwierdzenie w nauce Kościoła. Jednak jestem świadom, że zły czyha. Podczas wizji pytam więc zawsze objawiającą mi się osobę, czy wierzy w to, że Jezus jest Synem Bożym, a zarazem człowiekiem, że pokonał zło przez swoją ofiarę na krzyżu i w to, że wywyższył On ludzkość ponad wszystkie istoty i aniołów. Jeśli dostrzegam choćby jedno wahanie, nie słucham.

Zły nigdy nie przyzna, że Jezus Chrystus pokonał zło na wieczność i że wywyższył ludzi ponad aniołów – bo szatan i złe duchy nie mają nas za nic więcej niż zwierzęta.

 

Od roku 1996 ukazuje się Panu Jezus – dał Panu wówczas książkę „Oczami Jezusa”, którą pisał Pan przez trzy tygodnie po trzy godziny dziennie. Czy jest w niej coś osobistego, co Jezus przekazał specjalnie dla Pana?

Tak, wszystko! To przesłanie dla wszystkich ludzi. Książka odpowiada na wszystkie pytania i pokazuje, że nasze problemy nie różnią się od tych, z którymi zmagano się w przeszłości. Odpowiedź na nie jest jedna: Jezus.

 

W książce Jezus opisuje swoją roczną wędrówkę z uczniami do Jerozolimy. Poznajemy Jego myśli, emocje, widzimy cuda, poznajemy Jego naukę. Czy można ją nazwać piątą ewangelią? I czy Pan czuje się jak Jego apostoł?

W żadnym wypadku! Ewangelia to Słowo Boże, ono przewyższa wszystkie inne objawienia. To, czego doświadczam, to tylko widzenia – dane, bym lepiej rozumiał to jedyne Słowo Boże. Zdarza się, że ludzie mają różne pojęcie o tym, jaki był Jezus, co czynił – to pozwoli im Go lepiej zrozumieć, dojrzeć Jego człowieczeństwo. Dlatego nie można tej książki zrównywać z Ewangelią.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 kwietnia

Czwartek, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 3, 31-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter