4 sierpnia
środa
Dominika, Protazego, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek i Carlo

Ocena: 0
979

Z początkiem października Asyż przeżywał nowe ożywienie duchowe i poruszenie pielgrzymkowe, którego teraz tak bardzo we Włoszech brakuje.

fot. www.carloacutis.com

Z początkiem października Asyż przeżywał nowe ożywienie duchowe i poruszenie pielgrzymkowe, którego teraz tak bardzo we Włoszech brakuje. W sobotę 10 października został beatyfikowany Carlo Acutis, 15-letni mediolańczyk, który ukochał miasteczko św. Franciszka i tu został pochowany.

Powoli jego postać nie musi być przedstawiana ani w Polsce, ani w świecie, bo historia jego życia, w związku z wyniesieniem na ołtarze, zdominowała internet. Nic dziwnego, w końcu to był świat, w którym objawił się jego geniusz już od dziecka. Pasje informatyczne przekuł na apostolat. Dlatego realizował wystawę o cudach eucharystycznych, która obiegła cały świat. I właśnie tu tkwi klucz do zrozumienia jego fenomenu, nie talenty, dokonania, pasje, ale umiłowanie Pana Boga i pragnienie, by każdy człowiek do Niego powrócił. Eucharystia i Matka Boża były centrum jego życia.

 


DUCHOWE BRATERSTWO

Świadectwo życia nowego błogosławionego może stać się impulsem do odkrycia na nowo bogactwa duchowego św. Franciszka. Zaprasza ono do radykalnego odejścia od siebie i oddania się Jezusowi. Nie jest to wezwanie jedynie dla zakonników. Życie Carla Acutisa pokazuje, że jest to możliwe dla każdego. Kluczem do zrozumienia jego duchowej spuścizny na wzór Biedaczyny z Asyżu jest „obnażenie”. Obnażenie z samego siebie dla Chrystusa.

Na ten duchowy wymiar zwrócił uwagę biskup Asyżu, Domenico Sorrentino, który za zadanie postawił sobie przywrócenie całego duchowego dziedzictwa św. Franciszka, by ono nie tylko zachwycało przybywające tu osoby, ale i je przemieniało, prowadząc do Chrystusa. Stąd jego decyzja, by przenieść ciało Carla z rodzinnego grobowca w Asyżu do nowego Sanktuarium Obnażenia, które ustanowił w 2018 r. w dawnej asyskiej katedrze Matki Bożej Większej, w naszych czasach zapomnianej i popadającej w ruinę. Decyzja ta została bardzo ciepło przyjęta przez papieża Franciszka.

Obnażenie się jest decyzją odnośnie do mojego życia. My również jesteśmy wezwani do podjęcia konkretnej decyzji pójścia za Chrystusem, zostawienia samego siebie, ogołocenia się z nas samych, by przyodziać nową szatę ucznia Chrystusowego. Tego dokonał na początku swej drogi nawrócenia św. Franciszek, co zszokowało mu współczesnych. Tego w swej dziecięcej i młodzieńczej prostocie podjął się również bł. Carlo. „Być zawsze zjednoczonym z Jezusem, oto mój plan na życie” – brzmiało jego życiowe motto. Bp Sorrentino podkreśla, że ten aspekt z życia św. Franciszka nam umyka. Wiele mówi się o wezwaniu Chrystusa do św. Franciszka, by odbudował Jego Kosciół, a zapomina się, jak Biedaczyna odpowiedział na to wezwanie. Ogołocenie się z samego siebie w symbolicznym geście obnażenia się z szat. Przemianę zaczął od siebie. Zostawił starego człowieka i oblókł się w nową szatę.

Z pozoru wstęp ten może wydawać się nie na temat, bo co ma do wielkiego św. Franciszka współczesny nastolatek, żyjący w świecie i bez żadnego wielkiego zadania w Kościele, umierający niespodziewanie w krótkim czasie na nowotwór. Jak wskazuje biskup Asyżu, św. Franciszek i bł. Carlo „z pozoru wydają się nie mający ze sobą nic wspólnego, ale jak się zgłębi życie Carla, to widać wiele elementów, które łączą go ze św. Franciszkiem”.

„Jest to wielkie świadectwo na dzisiejsze czasy – dodaje. – Do świętości wszyscy jesteśmy powołani, bo jest w nas tendencja do myślenia, że świętość jest rzeczą nadzwyczajną, zarezerwowaną dla niewielu. Carlo swoim życiem mówi: »Nie poddawaj się, świętość jest możliwa w zwyczajnych warunkach naszego życia«. Wierzę, że Carlo dopełni krajobraz Asyżu osób rozkochanych w niebie. Ukazał, jak niebo może zamieszkać na naszej ziemi”. Bo właśnie świętość jest misją do podjęcia przez każdego z nas, nie tylko przez nielicznych, wybranych przez Boga do szczególnych zadań.

Bp Sorrentino napisał książkę o duchowym braterstwie między św. Franciszkiem a Carlem, która wkrótce ma ukazać się w Polsce, pt. „Originali e non Fotocopie – Carlo Acutis e San Francesco d’Assisi” („Autentyczni, nie fotokopie – Carlo Acutis i św. Franciszek z Asyżu”), a która prezentuje elementy łączące obie postacie. Centrum ich życia chrześcijańskiego był Jezus Chrystus, z którym jednoczyli się w Eucharystii. Następnie obaj odznaczali się wielkim nabożeństwem do Matki Bożej. Owocem tej drogi duchowej było otwarcie się na biednych. „Gdyż – jak wskazuje bp Asyżu – nie można być prawdziwie rozkochanym w Jezusie, nie dostrzegając biednych. Św. Franciszek odpowiedział na to w sposób nadzwyczajny, sam stając się biedakiem. Carlo w zwyczajny sposób stał się przyjacielem biednych, dostrzegając w nich twarz Chrystusa”.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 sierpnia

Środa, XVIII Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera
«Panie, dopomóż mi».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 15, 21-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter