19 października
poniedziałek
Ziemowita, Jana, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Eucharystia nigdy nie nuży

Ocena: 0
1364

Nasza więź z Chrystusem nie jest pewna, zabezpieczona na wieki, ponieważ wciąż budujemy swoją osobowość, podejmując takie lub inne decyzje. Uważamy się za Jego najbliższych przyjaciół, a często postępujemy tak, jakbyśmy nie byli dziedzicami Jego łaski

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Łatwo powiedzieć: „Jestem pobożny, wspieram potrzebujących, przychodzę na niedzielną liturgię, zachowuję nakazane posty, a nawet uczestniczę w pielgrzymkach. Trudno mi cokolwiek niegodnego zarzucić. Muszę się więc uznać za wzorowego chrześcijanina”. Tymczasem czyha na nas wiele niebezpieczeństw.
 

Jezus – Ostoja życia

Najtrudniej świadczyć dobro i o dobru w cichości, bez najmniejszych oznak zewnętrznej chwały, a tylko ze względu na Boga. Czym innym jest wszak odwaga publicznego okazywania wiary, przyznawania się przed innymi do tego, że centrum egzystencji stanowi Chrystus, a zupełnie czym innym manifestowanie pobożności z pobudek czysto wizerunkowych, by zaskarbić chociażby posłuch w oczach konfesyjnych środowisk. Tego typu działania są zwyczajną mistyfikacją, która zresztą zostaje natychmiast zdyskredytowana przez sumienie, o ile zostało właściwie uformowane. (…) Życie zafałszowane w końcu musi doprowadzić do granicy, za którą napotykamy pustkę. W nikim już nie możemy złożyć swoich nadziei, nie jesteśmy w stanie oprzeć się na mocnym podłożu; tracimy wiarę, a tym samym poczucie wolności.

Prawdziwa wolność to zdolność do rezygnacji z samych siebie w sytuacjach, kiedy należy wspomagać inne osoby, walczyć o ich ocalenie. Wydobywanie się z nawarstwień zniewolenia przez samego siebie wywołuje ból, lecz jest to ból oczyszczający. Dlatego Jezus przestrzega, żebyśmy nie byli obłudnikami, nie mienili się barwami, które są wyłącznie przemijającą ozdobą. Nigdy jednak nie ukazuje się w całej swej chwale; zawsze stoi w półmroku. Tylko wiara zbliża do Niego, gdyż kieruje uwagę nieco dalej, niż czynią to ziemscy przewodnicy. Sam Jezus staje przed nami jako najpewniejsza ostoja życia i nadziei na szczęście nieba. Więc poszukujmy Go, choćbyśmy widzieli, że zmierza w naszą stronę. Bez zaufania, miłości, miłosierdzia i przebaczenia będziemy chcieli Jezusa obwołać królem, zamiast Go adorować.
 

Wiara – owoc Ducha Świętego

Jezus, wędrując po drogach Judei czy Galilei, bez przerwy rozmawiał z ludźmi, nauczał ich, potwierdzał znakami i cudami, że jest zapowiedzianym Mesjaszem. Oni jednak najczęściej pozostawali nieufni, zapatrzeni we własne, ograniczone horyzonty. (…) Jezusowi nie było więc łatwo porozumieć się z nimi, choć odwoływał się do znanych powszechnie obrazów czy figur retorycznych, nawiązywał do historii Izraela, cytował proroków. Za wszelką cenę chciał, by uwierzyli Bogu, zechcieli przyjąć, że dopiero w Nim będą mogli nasycić wszelkie swe pragnienia. Oczywiście, nie miał na myśli pragnień typowo ludzkich. Myślał raczej o takiej sytuacji, kiedy odkrywamy trud dorastania do prawdy i osobowej wierności; kiedy zyskujemy świadomość, że każdą formę szczęścia przenika swoisty cień, a niekiedy nawet cierpienie.

Jezus poucza tedy, że autentyzm wiary zjawia się jako owoc działania Ducha Świętego i wiąże się z nadziejami religijnymi. Bóg, ofiarowując dar życia, nie pozbawił nas odpowiedzialności za jego właściwy kształt. Nie buduje za nas rzeczywistości; przenika ją tylko swoją życzliwością, blaskiem dobra. Od wrażliwości naszych serc zależy, czy zdobędziemy się na wdzięczność i pokorę wobec Jego majestatu. Czy nie będziemy chcieli, żeby Jezus codziennie rozmnażał nam chleb, kiedy On ofiarowuje nam Eucharystię, która powinna promieniować na całe społeczeństwo. (…)

Jezus prowadzi, ale też wymaga poświęceń. Łaska wiary nie jest usypiającym poczuciem bezpieczeństwa, lecz wymagającą odpowiedzialnością. Wskazuje, że nie powinienem lękać się mówić o Bogu. Bliskość sakramentalna z Jezusem zaszczepia we mnie otwarcie na innych ludzi, na ich odmienne sposoby rozumienia świata. Wierność Bożemu Słowu staje się gwarantem, że będę mógł dziękczynnie odnosić się do każdej cząstki bytu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 października

Poniedziałek, XXIX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Pawła od Krzyża, prezbitera albo wspomnienie świętych męczenników Jana de Brebeuf, Izaaka Jogues’a, prezbiterów, oraz Towarzyszy albo wspomnienie bł. ks. Jerzego Popiełuszki, męczennika
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 2,1-10; Ps 100,2-5; Łk 12,13-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter