13 grudnia
czwartek
Lucji, Otylii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Superzabójcy w natarciu

Ocena: 4.975
2251

Nazywa się Klebsiella pneumoniae. Do Europy przyjechała aż z Indii razem ze szwedzkim turystą, dlatego przez naukowców nazywana jest „New Delhi”. Ma też trzecią nazwę: superbakteria, bo jest odporna na działanie wszystkich znanych antybiotyków. I jest całkiem blisko. Na początku stycznia zakażenia nią odkryto na Pomorzu.

Hodowla łososia w specjalnych koszach, fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Klebsiella pneumoniae typu OXA-48 stwierdzono u ośmiorga pacjentów w trzech szpitalach i hospicjum. Reakcja władz Pomorza była błyskawiczna: chorymi zajął się specjalny zespół, który miał nie dopuścić do rozprzestrzeniania się bakterii. – Włączyliśmy procedury zabezpieczające. Podmioty w województwie są zabezpieczone i wiedzą, co robić. Świetnie sobie z tym radzą, na co dowodem jest fakt, że nie pojawiły się nowe przypadki – zapewniał dziennikarzy Tomasz Augustyniak, wojewódzki inspektor sanitarny na Pomorzu.

Stan siedmiorga z zakażonych pacjentów pozwolił na to, by zostali wypisani do domu. Nie stanowią zagrożenia dla bliskich. To nie pierwsze przypadki zakażeń groźną bakterią rodem z Indii na terenie Polski. Wcześniej Klebsiella pneumoniae pojawiła się na Mazowszu. Walczą z nią też inne europejskie kraje, wśród nich Niemcy, Holandia i Francja. I żaden z nich, podobnie jak Polska, nie ma broni, którą mógłby pokonać trudnego przeciwnika.

 

Dwanaście rodzajów

Klebsiella pneumoniae to pałeczki zapalenia płuc. Ich naturalnym środowiskiem są nasze jelita. Problem pojawia się wtedy, kiedy dostaną się do krwi. Mogą wywołać groźne dla życia zapalenie płuc, zapalenie układu moczowego, pokarmowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i wiele innych chorób. Na liście swoich zbrodni Klebsiella ma też sepsę, która kończy się śmiercią co drugiego pacjenta.

W Polsce choroba pojawiła się w 2011 r. w Warszawie, a kolejny raz w 2012 r. w Poznaniu. Szpitale nie zastosowały należytych środków ostrożności: nieizolowani pacjenci zarażali się od siebie nawzajem. Nic dziwnego, że liczba zakażonych szybko rosła. Według danych krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Lekowrażliwości Drobnoustrojów, w kwietniu 2016 r. w całej Polsce mieszkało ponad tysiąc zakażonych osób. Naukowcy ostrzegają jednak, że to bardzo optymistyczne dane: zakażonych może być znacznie więcej.

To nie ostatnia ze złych wiadomości, bo Klebsiella ma wielu krewniaków i znajomych. W marcu ubiegłego roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła – pierwszą w historii tego typu – listę dwunastu rodzajów bakterii, na które pilnie potrzeba nowych antybiotyków. Na liście jest pałeczka ropy błękitnej i enterobakterie. Aby się zarazić, wystarczy podanie dłoni. Sposobu leczenia, tak jak w przypadku Klebsiella pneumoniae – nie ma.

Do 2050 r. liczba ofiar odpornych na antybiotyki bakterii
może wzrosnąć do 10 mln rocznie.

Wszystkie te groźne bakterie łączy superbroń – gen odporności, dzięki któremu neutralizują one wszystkie stworzone przez człowieka antybiotyki, nawet te „ostatniej szansy”, które stosuje się w leczeniu najciężej chorych. Naukowcy z Cardiff odkryli ów gen w 2009 r., po zbadaniu próbek pobranych od zakażonego Szweda, który bakterię New Delhi przywiózł do Europy.

– Oporność na antybiotyki uważana jest za najpoważniejszy problem zdrowia publicznego na świecie. Prognoza pokazuje, że około 10 mln ludzi umrze w ciągu 20-25 lat właśnie z tego powodu – mówi prof. Paweł Januszewicz z Narodowego Instytutu Leków. Według amerykańskiej Centrali Kontroli i Prewencji Chorób, w Stanach Zjednoczonych średnio 700 tys. osób rocznie umiera w wyniku zakażenia bakterią, na którą nie ma odpowiedniego antybiotyku. Eksperci z WHO alarmują, że jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, do 2050 r. liczba ofiar odpornych na antybiotyki bakterii może wzrosnąć do 10 mln rocznie. To więcej, niż teraz powodują nowotwory i wypadki komunikacyjne razem wzięte.

 

Pochód przez świat

– Bakterie były, są i będą wokół nas i w nas – tłumaczył dziennikarzom po odkryciu zakażeń na Pomorzu dr hab. Tomasz Smiatacz z Kliniki Chorób Zakaźnych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Nasz przeciwnik jest inteligentny, sprytny i potrafi się uczyć.

Polska jest siódmym na liście krajem
z największym spożyciem antybiotyków.

Wszystko wskazuje na to, że gen odporności to odpowiedź mikroorganizmów na działanie człowieka. Wszystko przez niewłaściwe stosowanie lub nadmierne używanie antybiotyków. Antybiotyków nadużywa cała Europa, a z danych Europejskiego Programu Monitorowania Konsumpcji Antybiotyków ESAC wynika, że Polska zajmuje pod tym względem miejsce w ścisłej czołówce. Jesteśmy siódmym na liście krajem z największym spożyciem antybiotyków.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -