14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Solidarność Januszów

Ocena: 0
1345

Solidarność jest cnotą wspierającą bardziej więzi między grupami niż wewnątrz nich.

fot. Pixabay, CC0

„Czuję się już jak prawdziwy Janusz – mówił pewien trzydziestolatek. – Jechałem na rowerze i widziałem policję polującą za zakrętem na kierowców. Natychmiast się zatrzymałem i zgłosiłem kontrolę na Janosiku. Ostatnio nawet zdarza mi się to, gdy idę pieszo i widzę kontrolę policyjną”. Podjęliśmy dialog, dlaczego „prawdziwy Janusz” solidaryzuje się z kierowcami, a nie z policją. A także o tym, jak to jest w innych kulturach, np. w Szwajcarii czy Chinach: z kim się solidaryzuje przeciętny obywatel. Trzydziestolatek twierdził, że to wynika z „solidarności kierowców”. Ale czy solidarność zawsze musi być branżowa?

Według Katechizmu Kościoła Katolickiego (nr. 1939-1942), zasada solidarności, nazywana także „przyjaźnią” lub „miłością społeczną”, jest bezpośrednim wymaganiem braterstwa ludzkiego i chrześcijańskiego. Pierwszy błąd, przynoszący dziś wielkie i powszechne szkody, polega na zapomnieniu o istnieniu węzłów wzajemnej solidarności i miłości między ludźmi, na które wskazuje wspólne pochodzenie wszystkich. Także takiej samej natury u wszystkich, niezależnie od przynależności narodowej. Solidarność przejawia się przede wszystkim w podziale dóbr i w wynagrodzeniu za pracę. Zakłada ona również wysiłek na rzecz bardziej sprawiedliwego porządku społecznego, w którym napięcia będą mogły być łatwiej likwidowane i gdzie łatwiej będzie można znaleźć rozwiązanie konfliktów na drodze negocjacji.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 47 (685), 25 listopada 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 9 grudnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -