25 czerwca
sobota
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dla rodziny

Ocena: 0
668

Wypłacająca świadczenia rodzinne Nysa była prekursorem rządowego programu 500+. Pomysł wspierania rodzin zaskarżono do sądu. Sytuację, w której podobne inicjatywy są miażdżone przez organy nadzorcze, zmienić ma ustawa „Samorząd dla rodziny”.

fot.pixabay.com/CC0

Obok Nysy samorządowymi inicjatorami wdrażania polityki prorodzinnej, przyjętej potem na szczeblu ogólnokrajowym, były Ząbki z wprowadzonym w 1991 r. „becikowym” oraz Wrocław w 2005 r. z Kartą Dużej Rodziny. Ząbkowskie „becikowe” funkcjonowało przez dziesięć lat, gdy za rządów SLD-PSL Regionalna Izba Rozrachunkowa zwróciła uwagę, że brakuje do tego podstaw prawnych. Ani politykom, ani opinii publicznej nie mieściło się wówczas w głowie wypłacanie świadczeń niezależnie od sytuacji materialnej rodziny, tym bardziej że dziecko było wtedy przedstawiane jako koszt obarczający rodzinę i państwo.

 


KOBIETA, MĘŻCZYZNA I DZIECI

– Samorządy potrafią realizować zadania własne, jeśli im się na to pozwoli – twierdzi poseł PiS Piotr Uściński. – Jakostarosta wołomiński napotykałem opór we wprowadzaniu programu polityki prorodzinnej, gdy dochodziło do ustalania jego finansowania. Regionalne Izby Rozrachunkowe mają rację co do braku podstaw prawnych do realizacji polityki prorodzinnej, bo powiat ma realizować zadania określone ustawami. Wśród wymienionych tam m.in. zdrowia, edukacji, geodezji, dróg powiatowych tylko polityka prorodzinna pozbawiona jest odnośnej ustawy. Jedynie na poziomie gminy zagwarantowana jest ochrona socjalna, medyczna i prawna kobiet w ciąży.

Piotr Uściński jest inicjatorem i współautorem złożonego do laski marszałkowskiej na początku stycznia projektu ustawy „Samorząd dla rodziny”. – Podpisała go grupa posłów PiS znana z podejścia konserwatywno-wolnościowego, mająca na koncie działania na rzecz ochrony życia czy edukacji domowej, w tym Dominika Chorosińska. – Ustawa ma dawać samorządowcom narzędzia potrzebne do realizowania polityki prorodzinnej – mówi posłanka. – W tej chwili polityka prorodzinna w samorządach ogranicza się zasadniczo do wypłat w ramach Programu Rodzina 500+, ale to jest program rządowy, w którym samorządy wykonują zadanie powierzone, a nie własne. Kreatywność wielu samorządowców wykracza daleko poza to minimum, ale nie mają podstaw prawnych do wydatkowania pieniędzy na swoje pomysły. Stąd ta ustawa.

Procesowanie się samorządowców z sądami czy nawet prowadzenie polemiki wśród radnych utrudniał brak jednoznacznej definicji polityki prorodzinnej. – W ustawie definiujemy ją jako działania nakierowane na dobro wszystkich rodzin, niezależnie od ich statusu materialnego, co ją odróżnia od polityki socjalnej – mówi Piotr Uściński. – Ustawa pozwala więc samorządom skupić się nie tylko na rodzinach dysfunkcyjnych, ale także na kształtowaniu pozytywnego wizerunku małżeństwa jako kobiety i mężczyzny oraz ich rodzicielstwa.

Po lewej stronie sporu politycznego słychać już pomruki niezadowolenia z tak „wąskiego” pojmowania rodziny. – Definicje małżeństwa i rodziny z ustawy powtarzają regulacje konstytucji oraz kodeksu rodzinnego, co powinno uciąć dyskusję na ten temat – mówi poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Poseł Uściński odpiera zarzuty o rzekome dyskryminowanie w ustawie rodzin niepełnych, tęczowych czy patchworkowych: – Zgodnie z polskim prawodawstwem rodzina to wspólnota osób związanych pokrewieństwem, powinowactwem, przysposobieniem, związkiem małżeńskim. Jeśli więc dwoje ludzi wychowuje wspólne dzieci bez związku małżeńskiego, także spełniają oni kryteria rodziny. Z drugiej strony trudno małżeństwem nazywać np. narzeczeństwo czy związek jednopłciowy.

 


SŁUCHAJĄ I ALARMUJĄ

Krytycy ustawy kwestionują „cedowanie” na samorządy zadań, którymi powinno zajmować się państwo. – Zasada subsydiarności zakłada, że każdy szczebel administracji publicznej powinien przejmować tylko te zadania, które nie mogą być skutecznie realizowane przez szczebel niższy – mówi Dominika Chorosińska. – W potrzebach rodzin na danym terenie lepiej orientują się władze lokalne. Obywatelom łatwiej na ten temat rozmawiać z burmistrzem niż z premierem. Od lat jestem zaangażowana w społeczności: lokalną oraz rodzin wielodzietnych. Moje dzieci chodzą do szkoły powołanej przez samych rodziców, z którymi na bieżąco diagnozujemy potrzeby rodzin i dzieci i wspólnie je rozwiązujemy. We wspólnocie siła.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 czerwca

Sobota, XII Tydzień zwykły - wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny
Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i rozważałaś je w sercu swoim.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 2,41-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter