23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Coraz dalej od Europy

Ocena: 0
153

Jeszcze niedawno wydawało się, że Turcja, jako pierwsze państwo muzułmańskie, w końcu znajdzie się w Unii Europejskiej. Dziś jednak kraj ten coraz szybciej oddala się od naszego kontynentu

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

– Rozwój wydarzeń w Turcji jest wysoce niepokojący. Turcja w szybkim tempie coraz bardziej schodzi z drogi praworządności – powiedziała niedawno w Bundestagu kanclerz Niemiec Angela Merkel. Zapowiedziała „nowe określenia niemieckiej polityki” wobec Ankary i zwrócenie się do Estonii, przewodniczącej obecnie Unii Europejskiej, o przerwanie negocjacji akcesyjnych z Ankarą.

Tymczasem najwyraźniej skończył się okres napięcia w stosunkach turecko-rosyjskich, po zestrzeleniu w listopadzie 2015 r. rosyjskiego samolotu myśliwsko-bombowego Su-24M przez Turków. Ankara chce kupić rosyjskie systemy przeciwlotnicze S-400. Za 2,5 mld dolarów otrzyma dwa takie zestawy, a kolejne dwa zbuduje u siebie. Premier Turcji Binali Yildirim poinformował 25 sierpnia, że porozumienie zostało już zaakceptowane przez jego rząd. W przypadku członka NATO, jakim jest przecież Turcja, to sprawa bez precedensu.

 

Spór Erdogan-Zachód

Po zdławieniu zamachu stanu (czy, jak chce opozycja, rzekomego zamachu) w lipcu 2016 r. prezydent Recep Tayyip Erdogan wprowadził rządy twardej ręki. Zatrzymanych zostało łącznie kilkadziesiąt tysięcy osób, w tym ponad stu generałów, a pracy pozbawiono ok. 80 tys. osób; odwołano kilka tysięcy sędziów i prokuratorów oraz zwolniono ze służby kilkanaście tysięcy policjantów. Władze zamknęły ponad sto tytułów gazet i innych mediów.

W kwietniu 2017 r. z inicjatywy Erdogana odbyło się referendum w sprawie przekształcenia Turcji w republikę prezydencką – i szef państwa je wygrał.

Po raz pierwszy zwolennicy Erdogana uaktywnili się na wielką skalę za granicą – tam, gdzie mieszka w wielu Turków, np. w Niemczech i Holandii. Doprowadziło to do zadrażnień pomiędzy Berlinem i Hagą a Ankarą. Dodatkowo władze tureckie ścigają zwolenników Fetullaha Gülena, przeciwnika Erdogana, obwinianego przez niego o zorganizowanie puczu. Gülen przebywa w USA, a Waszyngton odpowiedział negatywnie na turecki wniosek o jego ekstradycję (zabrakło dowodów jego udziału w zamachu stanu). On sam niedawno oświadczył, że oskarżanie go o zorganizowanie puczu jest bezpodstawne i motywowane politycznie.

Plany zakupu rosyjskich rakiet bardzo zaniepokoiły Sojusz Północnoatlantycki, do którego Turcja należy od 1952 r.

Niedawno na lotnisku w Antalii aresztowanych zostało dwóch obywateli RFN. – To zatrzymanie z powodów politycznych – dowodziła rzeczniczka niemieckiego MSZ. W tureckich więzieniach znajduje się dwunastu obywateli RFN, a wśród nich działacz organizacji praw człowieka Amnesty International Peter Steudtner i – od ponad pół roku – dziennikarz Deniz Yücel.

– Tego typu aresztowania są zwykle pozbawione jakichkolwiek podstaw, dlatego musimy tutaj zareagować w sposób zdecydowany – komentowała to Angela Merkel.

Pani kanclerz, jeszcze przed wystąpieniem w Bundestagu, brała udział w debacie telewizyjnej ze swoim kontrkandydatem na urząd kanclerza RFN, socjaldemokratą Martinem Schulzem. Oboje krytycznie wypowiadali się o Turcji. Zdaniem rzecznika Erdogana, Ibrahima Kalina, niemieckim politykom chodziło o „odwrócenie uwagi wyborców od poważniejszych spraw”, a skoncentrowanie się na atakach na władze w Ankarze to dowód na populizm i „ograniczone horyzonty” obojga polityków.

 

Rozdźwięk z NATO

Wspomniane plany zakupu rosyjskich rakiet bardzo zaniepokoiły Sojusz Północnoatlantycki, do którego Turcja należy od 1952 r., i odgrywa w nim ważną rolę. Tureckie Siły Zbrojne są dziesiątą siłą militarną w świecie. Wojska lądowe liczą około 400 tys. żołnierzy, 3 tys. czołgów, a także 400 śmigłowców. Lotnictwo ma 400 myśliwców, w tym ok. 250 samolotów F-16, a marynarka wojenna ma 16 fregat, osiem korwet i 13 okrętów podwodnych. Siły te liczą się na Bliskim Wschodzie. Obecnie odgrywają znaczącą rolę w wojnie domowej w Syrii.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły