29 maja
piątek
Magdaleny, Bogumily, Urszuli
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Premiera filmu "Zieja"

Ocena: 0
2309

W Rzymie odbyła się światowa premiera filmu fabularnego opowiadającego o życiu ks. Jana Ziei – kapelana Szarych Szeregów, uczestnika Powstania Warszawskiego, a w czasach komunistycznych współzałożyciela Komitetu Obrony Robotników.

Kadr z filmu

Film zatytułowany „Zieja. Nie zabijaj nigdy nikogo” wyreżyserował Robert Gliński. Główną rolę zagrał Andrzej Seweryn. W produkcji wystąpił także Zbigniew Zamachowski, który wspólnie z reżyserem był obecny podczas rzymskiej premiery.

Bohaterem filmu jest warszawski kapłan, który znalazł się w centrum wydarzeń XX stulecia.

Ta opowieść to moralitet: pyta nas o to, na ile poważnie traktujemy przykazania Boże, jak dalece są one obowiązujące w sytuacjach skrajnych i trudnych i jakie wyciągamy wnioski

- powiedział po zakończeniu pokazu ambasador Rzeczpospolitej Polski przy Stolicy Apostolskiej, Janusz Kotański.

Był to kapłan skromny, oddany tylko i wyłącznie Bogu. Człowiek który nigdy nie chciał być na pierwszej linii wydarzeń, ale był. Już w 1920 r. towarzyszył żołnierzom polskim podczas wojny, mimo iż nigdy nie chciał się znaleźć w wojsku, ani tym bardziej walczyć. Był polskim patriotą, Nie milczał także w czasie okupacji i komunizmu. Najbardziej cenię go za to, że w czasie, kiedy prymas Stefan Wyszyński trafił do więzienia i kiedy wielu, również księży, odwróciło się od niego, to ks. Zieja, przesłuchiwany przez UB – czytałem te akta, kiedy pracowałem w Instytucie Pamięci Narodowej – powiedział, że on nigdy nie zdradzi swojego prymasa

– zaznczył Kotański.

Pomysłodawcą filmu był ks. Aleksander Seniuk, rektor wizytek warszawskich, który zabiegał o upamiętnienie ks. Ziei. Robert Gliński na początku nie był pozytywnie nastawiony do tego pomysłu.

Uważałem, że robienie filmu o bohaterze, który jest tak pozytywny i morlany, czysty, właściwie święty, to jest zamierzenie bezsensowne. Bohater w filmie musi przeżywać konflikt, musi o coś walczyć, przejść jakąś przemianę, być zły, potem dobry – według amerykańskiej dramaturgii. Tutaj mamy do czynienia cały czas z aniołem, człowiekiem świętym. Ale z drugiej strony, kiedy zaczęliśmy pracować nad scenariuszem, okazało się, że taka postać w dzisiejszych czasach, zderzona z kontekstem współczesności, będzie miała duże znaczenie. Pojawił się pomysł, żeby do tego świętego wymyślić antybohatera. Stąd oficer UB, który go przesłuchuje. Jego rozmowy z nim, to jakby spotkania z szatanem. Na tym tle rodzi się konflikt i układa się cały scenariusz

– powiedział reżyser.

W rolę złego charakteru wcielił się Zbigniew Zamachowski, którego w postaci ks. Ziei zafascynowała przede wszystkim jego niezłomność. „Niezłomność – w naszych czasach to brzmi bajkowo i niewiarygodnie. Wygląda na to, że jednak się zdarza. Czego dowodem jest osoba i życie ks Ziei. To niezwykłe, że tego typu cechy, o których czytamy w książkach i które oglądamy w filmach, raczej występujące wśród bohaterów wymyślonych i niewiarygodnych, takich jak Batman czy Superman, zdarzają się w rzeczywistości – stwierdził Zbigniew Zamachowski. - To był człowiek, który żył i swoim życiem zaświadczył o tej niezłomności. Jeśli choć trochę się zna jego historię, to łatwo się przekonać, że sprawy o których opowiada film, to jest po prostu prawda, a to słowo w tym filmie pada często“.

Produkcja trafi do polskich kin 13 marca.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 maja

Piątek, VII Tydzień Wielkanocny
+ Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 25,13-21;Ps 103,1b-2.11-12.19-20b;J 21,15-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter