24 marca
niedziela
Marka, Gabriela, Katarzyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Grzech i łaska, czyli o stanie Kościoła

Ocena: 4.78888
2059

„Ochrona nieletnich w Kościele” to temat spotkania przewodniczących episkopatów z całego świata z papieżem Franciszkiem, które odbędzie się w Watykanie od 21 do 24 lutego. Wydaje się jednak, że nie chodzi tu tylko o problem pedofilii.

fot. ks. H. Zieliński/Idziemy

Chodzi też o pytania dotyczące spraw zasadniczych, kondycji i przyszłości Kościoła. Skandale, o których mowa, domagają się bowiem nie tylko doraźnych, punktowych działań, ale głębszego spojrzenia na sytuację Kościoła. Problem w tym, że sytuacja Kościoła jest jeszcze bardziej złożona niż np. sytuacja Polski, co do której istnieją skrajnie różne oceny. Można usłyszeć wszystko, w zależności od tego, gdzie się ucho przyłoży. Tym niemniej spróbujmy…

„Wasza Świątobliwość jest najpotężniejszym papieżem wszystkich czasów. Nigdy wcześniej Kościół katolicki nie miał więcej wiernych, nigdy nie rozszerzył się aż tak bardzo, dosłownie aż do krańców świata” – powiedział Peter Seewald w wywiadzie-rzece z Benedyktem XVI „Światłość świata”. Dlaczego mógł pozwolić sobie na takie zagajenie?

Bo patrząc na statystyki, można by powiedzieć, że Kościół katolicki trzyma się całkiem dobrze. Na świecie liczba katolików stale wzrasta. Jest ich obecnie prawie 1 mld 300 mln, co stanowi 17,7 proc. ludności naszej planety. Na zakończenie 2015 r. było o 12,5 mln ochrzczonych więcej niż rok wcześniej. Wzrost dotyczy prawie wszystkich kontynentów, z wyjątkiem oczywiście Europy. Na świecie posługuje ponad 5 tys. 350 biskupów, prawie 415 tys. kapłanów i 46 tys. diakonów stałych. Co prawda liczba księży i kandydatów do kapłaństwa w ciągu ostatnich trzech lat lekko maleje, ale w podobnych słowach, jak te przytoczone wyżej słowa Seewalda, mógłby zwrócić się jakiś dziennikarz także do Franciszka.

Pomimo niezłych statystyk wydaje się, że w Kościele przeważa obecnie, szczególnie w Europie, ale nie tylko, poczucie niepewności i zagubienia wobec świata. Jeśli popatrzymy na kulturę, media, politykę, to katolicy znajdują się w odwrocie. Benedykt XVI, odpowiadając na tamto zdanie Seewalda, stwierdził, że statystyki nie są oczywiście bez znaczenia, ale nie na nich opiera się władza papieska. Potem zaś zauważył, że „ogólny kierunek naszych czasów prowadzi do konfrontacji z Kościołem” i że „przede wszystkim w zachodnim świecie istnieje niechęć do Kościoła”, a „chrześcijaństwo czuje się poddane nietolerancyjnej presji”.

Można by do tego dodać presję islamu, którego radykalne odłamy prześladują i zabijają chrześcijan, a odłamy umiarkowane prowadzą z chrześcijaństwem dialog, tyle że nieoparty na rzeczywistej wzajemności, tj. analogicznym traktowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich i muzułmanów w krajach chrześcijańskich.

To wycofywanie się chrześcijaństwa, w tym Kościoła katolickiego, pod naporem islamizacji i laicyzacji widać np. w takich miastach jak Strasburg, który kiedyś nazywany był „miastem tysiąca kościołów”. Dziś wiele dzielnic w tym mieście stało się z jednej strony – jak można przeczytać – „twierdzami wojującego islamizmu w sercu Alzacji”, a z drugiej strony Strasburg jest centrum agresywnego laicyzmu. Przy czym obydwie strony, zwalczając Kościół, nie tykają zbytnio siebie nawzajem. Islamiści wiedzą, że na obecnym etapie liberalna lewica jest ich sprzymierzeńcem, bo otwiera granice i chce budować społeczeństwa multi-kulti. Liberalna lewica natomiast wykorzystuje islam, by osłabić chrześcijańską tożsamość Europy (mamy muzułmanów, a zatem w szkole nie powinno być jasełek itp.). Przy czym islamiści żywią przekonanie, że jest tylko kwestią czasu, kiedy Europa stanie się islamska, a lewica liberalna żywi nadzieję, że islam zmięknie, zsekularyzuje się i w rezultacie podporządkuje „światłym ideom”.

 

Klerykalizm i Jan Paweł II

Biskupi, którzy zbiorą się w tych dniach w Watykanie, będą zapewne próbowali odpowiedzieć na pytanie, co leży u podłoża skandali pedofilskich w Kościele. Jest grupa hierarchów, nazwijmy ich postępowymi, którzy uważają, że przyczyną jest klerykalizm, przy czym nie precyzują tego pojęcia. Wedle jednej z możliwych definicji klerykalizm polega na podporządkowywaniu duchowieństwu życia społecznego, polityki i kultury. Jednak tak rozumianego klerykalizmu dzisiaj właściwie nie ma. A jeśli w ostatnich 50 latach gdzieś był, to nie znam poważnych analiz, które by pokazywały, w jaki sposób miałby on być przyczyną pedofilii. Inne ujęcie klerykalizmu wskazuje na mocny podział: księża-świeccy. Odpowiedzialnymi za Kościół byliby jedynie ci pierwsi. Świeccy natomiast mieliby słuchać nauk, uczestniczyć w liturgii, przyjmować sakramenty. Poczucie władzy nad świeckimi w Kościele miałoby ułatwiać molestowanie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -