29 listopada
niedziela
Blazeja, Saturnina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Druga szansa Jurija

Ocena: 0
875

Mówi, że jego parafia jest tak samo dziwna jak on. Polska i ukraińska. Szuka Boga po omacku

Ksiądz Jurij przyjeżdża do Polski, by kwestować na budowę parafii w Hajsynie na Ukrainie. Mówi, że w jedną niedzielę zbierze tyle, co u siebie w trzy lata, fot. Lidia Molak / Idziemy

Ksiądz Jerzy Małecki, a właściwie Yuriy Maletskiy, rocznik 1974, tylko w połowie jest pochodzenia polskiego. Mówi po polsku dość sprawnie, ale kiedy przyspiesza, zaczynają mu się mylić słowa i formy i musi się zastanawiać, jak powiedzieć „Boże Narodzenie”. Cóż, języka nauczył się dopiero w seminarium w rodzinnym Gródku Podolskim – to środkowa Ukraina, pomiędzy Tarnopolem a Kamieńcem Podolskim, tłumaczy. Ojciec uważał się za Polaka, ale po polsku prawie nie umiał. Babcia troszeczkę, ale o Polsce nigdy nie mówiła. O Panu Bogu też nie, chociaż się modliła. Kiedy dziadkowie zapraszali do siebie na „zmartwychwstanie”, ojciec przed drzwiami przykazywał Jurijowi: „Masz powiedzieć: Chrystus zmartwychwstał” – po polsku. Dlaczego? Co to znaczy? – Jurij nie rozumiał ani był ciekaw. A babcia też nic nie tłumaczyła.

Z Bogiem Jurij miał do czynienia raz. Dwie dziewczynki z klasy zostały oskarżone, że wierzą w jakiegoś Boga i że chodziły na jakieś święto Paschy. Nikt z uczniów nie wiedział, co to takiego – ten Bóg czy Pascha – ale to nie przeszkodziło, by dziewczynki zostały publicznie wyszydzone. Było to okropne widowisko i Jurij bardzo się zląkł, że ktoś mógłby go o jakiekolwiek związki z tym jakimś Bogiem posądzić. Żeby uniknąć podejrzenia, publicznie się Go wyrzekał i w głos Go przeklinał. Takie było jego pierwsze spotkanie z Bogiem.

 

Książka, która zaczepiała

Drugą szansę dostał, kiedy miał 16 lat. Wtedy po raz pierwszy zetknął się z imieniem Jezusa. Nigdy wcześniej nawet nie zabrzmiało ono w jego uszach.

Pewnego razu po powrocie do domu Jurij zobaczył na stole nową książkę. Ojciec bardzo lubił czytać, a on czytał wszystko po nim. Książka nazywała się „Pismo Święte Nowego Testamentu”, rozdawali takie na ulicy – dziś ks. Jurij wie, że to baptyści – i ojciec wziął. Na początku Jurijowi wydawało się, że to literatura fantastyczna, bo były w niej rzeczy, które nie powinny mieć miejsca.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 11 (597), 12 marca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 22 marca 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 29 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie.
+ czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 63,16b-17.19b;64,2b-7; Ps 80,2ac i 3b.15-16.18-19; 1 Kor 1,3-9; Mk 13,33-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Czuwajcie! - komentarz tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter