17 stycznia
niedziela
Antoniego, Rościsława, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

119 lat temu urodził się Prymas Wyszyński

Ocena: 5
388

Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, nazywany Prymasem Tysiąclecia urodził się 3 sierpnia 1901 roku. Był przywódcą duchowym narodu polskiego i Kościoła, jednym z najwybitniejszych Polaków XX wieku, człowiekiem wielkiej odwagi i nadziei. W 1953 roku wypowiedział pamiętne słowa: „Wszystko postawiłem na Maryję”. Taka postawa towarzyszyła mu zarówno w życiu osobistym jak i duchowym.

Fot. Janusz Trocha/Wikimedia Commons / domena publiczna

Przeprowadził Kościół w Polsce z pierwszego do drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa. Tak jak przeprowadzał go szczęśliwie i wielokrotnie poprzez wiele momentów trudnych i poniekąd decydujących dla życia polskiego Kościoła i Narodu. A moc swą i światło czerpał z głębokiego, dziecięcego wprost nabożeństwa i z miłości ku Tej, która w Częstochowie „z dawna Polski jest Królową”. Był on siłą Narodu, a jego siłą był Naród, na który patrzę z miłością i szacunkiem

 - mówił o Prymasie Wyszyńskim św. Jan Paweł II.

Czytaj także: Św. Jan Paweł II traktował kard. Wyszyńskiego jak ojca

Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli na Bugiem, w zaborze rosyjskim, na granicy Mazowsza i Podlasia. Był dzieckiem Stanisława (1876-1970) i Julianny (1877-1910) z domu Karp. Jego ojciec nie posiadał gospodarstwa, lecz był organistą. Przyszły kardynał wychowywał się na historycznym pograniczu Korony i Litwy. Mama była czcicielką Matki Bożej Ostrobramskiej a ojciec Częstochowskiej. W domu silnie kultywowano tradycje patriotyczne. Wyniesiona ze środowiska rodzinnego religijność była prosta ale zarazem pogłębiona, z silną nutą maryjną. Ta właśnie nuta uległa wzmocnieniu po śmierci Matki, która zmarła 31 października 1910 r. (Stefan miał wtedy 11 lat).

Wyszyński wychował się w licznej rodzinie, gdyż jego ojciec wszedł w drugi związek małżeński. Miał dobre relacje ze swoim przyrodnim rodzeństwem. Doskonały kontakt miał z ojcem, który przekazywał mu tradycje patriotyczne. Wraz z nim uczestniczył m. in. w nielegalnym odnawianiu mogił powstańców styczniowych. Jako kilkulatek został ministrantem.

W 1912 r. Stefan zdał egzaminy i rozpoczął naukę w Warszawie w prywatnym gimnazjum Wojciecha Górskiego z polskim językiem wykładowym. Od września 1915 r. z powodu frontu niemiecko-rosyjskiego, oddzielającego drogę do Warszawy, kontynuował naukę w Łomży w Męskiej Szkole Handlowej im. Piotra Skargi. Podczas nauki w Łomży wstąpił do powstającego wówczas harcerstwa. Należał do środowiska skautowego, które zainicjował w Łomży ks. Kazimierz Lutosławski, jedna z bardziej wybitnych postaci Kościoła warszawskiego, twórca Krzyża Harcerskiego, a po uzyskaniu niepodległości poseł z ramienia Narodowej Demokracji.

Powołanie kapłańskie

Kiedy Stefan zdecydował się na kapłaństwo, wybrał nie diecezjalne seminarium w Płocku, lecz ambitniej – seminarium we Włocławku, które miało opinie jednego z najlepszych na ziemiach polskich.

Był człowiekiem słabego zdrowia. Miał chore płuca, a kiedy kończył seminarium, wątpiono, czy warto go wyświęcać. Został wyświęcony indywidualnie na mocy specjalnej decyzji biskupa 3 sierpnia 1924 r. w katedrze we Włocławku przez bp. Wojciecha Owczarka. Mszę prymicyjną odprawił 5 sierpnia 1924 r. na Jasnej Górze, by, jak pisał, „mieć Matkę, która nie umiera”.

Duszpasterz robotników, promotor katolickiej nauki społecznej

Po święceniach przez rok pracował jako wikariusz przy parafii katedralnej we Włocławku, był też prefektem w szkole przy fabryce celulozy oraz redaktorem dziennika diecezjalnego „Słowo Kujawskie”.

W 1925 r. rozpoczął studia na KUL z zakresu prawa kanonicznego i katolickiej nauki społecznej, zakończone w 1929 r. obroną doktoratu nt. „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”. Był uczniem ks. prof. Antoniego Szymańskiego, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli katolickiej nauki społecznej w Polsce. W Lublinie poznał też ks. Władysława Korniłowicza, współtwórcę Dzieła Lasek, który miał duży wpływ na jego formację duchową i intelektualną. Podczas pobytu na KUL związał się ze środowiskiem Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”, tworzącego ruch młodej inteligencji katolickiej, stawiający na solidną formację intelektualną, zaangażowanie społeczne i otwartość na rodzące się wówczas prądy odnowy Kościoła, prekursorskie wobec Soboru Watykańskiego II.

W 1929 r. ks. Wyszyński uzyskał stypendium naukowe, dzięki któremu odwiedził specjalizujące się w katolickiej nauce społecznej ośrodki naukowe w Austrii, Włoszech, Szwajcarii, Francji, Belgii, Holandii i Niemczech. Zapoznał się m.in. z działalnością Akcji Katolickiej oraz chrześcijańskich stowarzyszeń i związków zawodowych. Owocem tej podróży była publikacja „Główne typy Akcji Katolickiej za granicą” (Lublin 1931).

Po powrocie w 1930 r. do Włocławka był wykładowcą prawa kanonicznego i ekonomii społecznej w seminarium duchownym, a jednocześnie prowadził Chrześcijański Uniwersytet Robotniczy oraz był asystentem kościelnym Chrześcijańskich Związków Zawodowych. Pod jego kierunkiem robotnicy mieli zajęcia z ekonomii, socjologii, historii Polski, geografii, ustawodawstwa pracy, samorządu gospodarczego i katolickiej nauki społecznej.

Dość szybko dał się poznać jako zdolny, obiecujący intelektualista i publicysta. W 1932 r. został redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego”, jednego z najwybitniejszych wówczas periodyków dla duchowieństwa. Było to pismo nowatorskie, otwarte na nowe nurty w Kościele powszechnym, zdające sobie sprawę z potrzeby reformy a jednocześnie zajmujące stanowisko w pełni zgodne z doktryną Kościoła. Ks. Wyszyński angażował się w obronę praw robotników, na skutek czego przypięto mu łatkę „czerwonego księdza”.

Działał również w Akcji Katolickiej, zorganizował m.in. Katolicki Związek Młodzieży Robotniczej i sieć Katolickich Uniwersytetów Ludowych. Z uwagą śledził percepcję marksizmu na tych terenach, i analizował to w swej publicystyce. Był jednym z nielicznych duchownych, którzy przeczytali w całości „Kapitał” Karola Marxa. W tym okresie ks. Wyszyński napisał książki pt: „Katolicki program walki z komunizmem” i „Inteligencja w straży przedniej komunizmu” oraz około stu artykułów skoncentrowanych wokół problemów katolicyzmu, kapitalizmu i komunizmu. Publikował często pod pseudonimem dr Zuzelski. Zaangażowanie społeczne ks. Wyszyńskiego dostrzegł kard. August Hlond, który w 1937 r. zaprosił go do Rady Społecznej przy Prymasie Polski.

Wydana już po wojnie książka Wyszyńskiego „Duch pracy ludzkiej” jest jasnym i głębokim, wykładem teologii pracy, opracowaniem nowatorskim na polu ówczesnej katolickiej nauki społecznej. Założyciel Opus Dei św. Josemaria Escriva de Balaguer poznawszy ją zalecił najpierw jako obowiązkową lekturę swoim duchowym podopiecznym, a następnie z jego inspiracji została ona przetłumaczona na większość języków europejskich.

Związki z Dziełem Lasek

Po wybuchu drugiej wojny światowej ks. Wyszyński przewidując, że może być poszukiwany przez gestapo opuścił Włocławek. Od lipca 1940 r. był kapelanem niewidomych dzieci oraz sióstr franciszkanek służebnic krzyża z Lasek, które znalazły schronienie w Kozłówce na Lubelszczyźnie, a potem w Żułowie. W październiku 1940 zagrożony chorobą płuc wyjechał na krótko do Zakopanego, gdzie w przypadkowej łapance został aresztowany. Udało mu się uciec zanim ustalono jego tożsamość. W czerwcu 1942 r. przyjechał do Lasek pod Warszawą i jako kapelan zakładu dla niewidomych pozostał tam do zakończenia wojny. W Warszawie prowadził wykłady na tajnych uniwersytetach. W 1944 r. przystąpił do Armii Krajowej, nosił pseudonim Radwan III. W czasie powstania warszawskiego był kapelanem w szpitalu powstańczym w Laskach.

Podczas pobytu w Laskach poznał Marię Okońską i prowadzaną przez nią w ramach Sodalicji Mariańskiej grupę kilku dziewcząt, tzw. Ósemkę, zaangażowaną w pracę z gimnazjalistkami i licealistkami warszawskimi. Na prośbę młodych kobiet został ich kierownikiem duchowym, prowadząc je stopniowo ku złożeniu ślubów i założeniu nowego instytutu świeckiego.

W marcu 1945 r. powrócił do Włocławka, gdzie był rektorem Seminarium Duchownego, które wymagało odbudowy. Jednocześnie z powodu braku księży, wymordowanych przez Niemców, sprawował funkcję proboszcza w dwóch parafiach oraz był redaktorem naczelnym „Ładu Bożego” i „Ateneum Kapłańskiego”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Zapowiedź nowego nru tygodnika Idziemy

+ Tygodnik Idziemy na 17 stycznia - dlaczego warto sięgnąć po najnowszy numer?

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 17 stycznia

Niedziela, II Tydzień zwykły
+ Druga Niedziela zwykła
Nauczycielu – gdzie mieszkasz?
Chodźcie, a zobaczycie.

+ czytania liturgiczne (rok B, I): 1Sm 3,3b-10.19; Ps 40,2ab.4ab.7-10; 1Kor 6,13c-15a.17-20; J 1,35-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Oprzeć się na Jezusie (tygodnik Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter