14 listopada
czwartek
Rogera, Serafina, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odważny abp Wojda

Ocena: 4.8
1542

Przejrzałem internet, by się dowiedzieć, ile osób biorących udział w marszu LGBT w Białymstoku zostało rannych. Wszak niektóre media pisały o „pogromie”. Ale się nie dowiedziałem. Czyżby kolejne nakręcanie histerii oparte na „fejkach”? Znalazłem zdjęcie kobiety z rozbitym nosem, która miała być ofiarą „katofaszystów”, ale się okazało, że owa pani brała udział w kontrmanifestacji po stronie tzw. kiboli. A już była szykowana na „ikonę-ofiarę” okrutnych prześladowań… W każdym razie nie mam wątpliwości, że policja należycie ukarze wszystkich, którzy złamali prawo…

Nie mam też wątpliwości, że istotnym problemem nie są w Polsce ani „faszyści”, ani nawet chuligani, lecz zaplanowana, długofalowa, wspomagana finansowo i medialnie przez zagranicę akcja szerzenia ideologii LGBT. Jej aktywiści tak są wytrenowani, że z jednej strony nieustannie prowokują, a z drugiej robią z siebie ofiary nietolerancji. Do tego dołączają się niektórzy politycy, którzy nic innego do zaproponowania swoim wyborcom nie mają. Mieliśmy wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z gejowską aureolą. Mieliśmy obsceniczną profanację podczas marszu LGBT w Gdańsku, kiedy to parodiowano procesję Bożego Ciała, umieszczając waginę w miejscu Najświętszego Sakramentu. A w Warszawie mieliśmy pseudomszę z pseudoksiędzem i stojącym obok niego „ministrantem” z durszlakiem na głowie. Tego rodzaju bluźniercze wygłupy same w sobie nie są jednak najpoważniejszym problemem.

Coraz bardziej agresywne marsze LGBT to dziś jeden z istotnych elementów polityki prowadzonej przez w gruncie rzeczy neomarksistowską liberalną lewicę. Marksiści chcieli zburzyć stary świat, by na jego gruzach zbudować nowy, komunistyczny raj. Neomarksiści chcą zrobić to samo, tylko inaczej. Tym niemniej postulat całkowitego przedefiniowania instytucji małżeństwa i rodziny znajdujemy już u Engelsa. Według niego „małżeństwo pojedynczej pary (…) występuje jako uciemiężenie jednej płci przez drugą, jako proklamacja sprzeczności płci”. Heteroseksualne, monogamiczne małżeństwo to „pierwsze klasowe przeciwieństwo”, „pierwszy klasowy ucisk”. Tego rodzaju „filozofia” w różnych swych przepoczwarzeniach trwa do dziś. Obecnie jej najbardziej radykalnym wyrazicielem jest ideologia gender-LGBT.

W tej sytuacji potrzeba coraz bardziej odwagi, jaką zaprezentował białostocki metropolita abp Tadeusz Wojda, który w liście przed marszem LGBT w Białymstoku napisał: „Marsz, chociaż zakłada przeciwdziałanie domniemanej dyskryminacji (…), w rzeczywistości sprzyja dyskryminacji innych – tych, których sumienie jest wyczulone na dobro społeczne, chrześcijańskie i obyczajowe (…). Nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze i bezkarnie obrażano nasze uczucia religijne”. Rzeczywiście! Nie można pozwalać na ogłupianie ludzi, że perwersyjne i katofobiczne marsze mają cokolwiek wspólnego z walką o równość i tolerancję. O jakiej równości, kogo z kim i pod jakim względem, peroruje półnagi gość z piórem w stringach i tęczowym kapelusikiem na głowie?

Bardzo słusznie wskazał abp Wojda na konstytucję, która mówi: „Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją” (art. 72). Czyż tzw. marsze równości kroczące głównymi ulicami naszych miast nie wyczerpują znamion tego, co nazywamy demoralizacją? Jest czymś porażającym, że w tak krótkim czasie tak wiele społeczeństw dało się przerobić w taki sposób, że lękliwie ustępują przed najgłupszymi i najdzikszymi pomysłami ideologów LGBT. Wystarczy popatrzeć, co się stało np. z Konkursem Piosenki Eurowizji, który z piosenką ma coraz mniej wspólnego, a za to staje się platformą szerzenia ideologii LGBT.

Abp Wojda, a wraz z nim cały Kościół w Polsce, został oskarżony, że swoim listem w sprawie marszu spowodował zamieszki. Takie oskarżenia to cynizm albo głupota. Środowiska LGBT będą prowokować dalej. Bo bardzo potrzebują jakiegoś rozbitego nosa, aby szerzyć swą ideologię. A że w Polsce nawet chuligani są dużo spokojniejsi niż protestujący we Francji, to ideolodzy LGBT odwracają kota ogonem i robią fejkowe z igły widły.

 

Idziemy nr 30 (719), 28 lipca 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 listopada

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.
Dziś w Kościele:
+ czwartek, XXXII tydzień zwykły, wspomnienie dowolne bł. Marii Luizy Merkert, dziewicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Mdr 7,22-8,1; Ps 119,89-90.91.130.135.175; Łk 17,20-25
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -