21 stycznia
piątek
Agnieszki, Jarosława
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zanim spisano Ewangelie

Ocena: 0
3289
Wiara w Jezusa, zyskana po zmartwychwstaniu, zrozumienie Jezusa, uznanie w Nim wybawcy i Syna Bożego – również wpłynęły na sposób mówienia o nim. To, co z tą wiarą się wiązało, mogło zostać wyakcentowane. Przekazujący słowa i czyny Jezusa wyjaśniali zarazem, kim On naprawdę jest. Nie opowiadali bowiem o zmarłym już żydowskim rabbim czy nawet proroku, lecz o kimś daleko więcej.

Te czynniki zmiany przypuszczalnie stosunkowo mniej oddziaływały na przekaz krótkich zdań Jezusa, niż na obszerniejsze relacje o nim. Nie naruszały też istoty rzeczy. Niemniej jednak, czytając i objaśniając Ewangelie, trzeba je brać stale pod uwagę. Historia Jezusa jest w nich przekazana poprzez tradycję ustną wraz z wiarą, jaką Jezus wzbudził.

 

Wkład Ewangelistów

Coś podobnego można powiedzieć również o spisywaniu Ewangelii. Ich autorzy z jednej strony opierali się na zastanej tradycji i chcieli ją utrwalić, jak redaktorzy opracowywali materiał już istniejący. Z drugiej strony natomiast dokonywali adaptacji literackiej, tak by z pojedynczych przekazów stworzyć całość. Wymagało to w szczególności ich ułożenia po kolei, w porządku tematycznym i czasowym. Wymagało też pewnej całościowej wizji, tak na płaszczyźnie zamysłu pisarskiego, jak i teologicznego.

Uwagi dotychczasowe dotyczą najpełniej pierwszych trzech Ewangelii, według świętych Mateusza, Marka i Łukasza. Zawierają one dużo tekstów podobnych, które można obok siebie zestawiać. Takie zestawienie ustępów z różnych Ewangelii na ten sam temat nazywa się synopsą (synopsis to po grecku ‘łączne oglądanie’). Stosownie do tego te trzy Ewangelie nazywamy synoptycznymi.

Ewangelia według św. Jana przejawia pewną odmienność. W znacznej części przedstawia inne epizody z życia Jezusa, zapewne dlatego, że opiera się na wspomnieniach z Jerozolimy, podczas gdy tamte – z Galilei. Mowy Jezusa są w Ewangelii św. Jana nasycone specyficznym stylem tego Ewangelisty, co dowodzi ich daleko idącego opracowania językowego. Jan bowiem poglądy Jezusa przekazywał w dużej mierze własnymi słowami. Zgadza się to z metodą starożytnych historyków, którzy rzadko kiedy mogli i chcieli dokładnie przekazać treść mów.

 

Natura Ewangelii

W związku z tym pojawia się pytanie, czym są Ewangelie jako dzieła pisane. Najkrócej można powiedzieć, że są biografiami, gdyż przedstawiają życie i osobę jednego człowieka. Trzeba to jednak uściślić.

Są to biografie typu starożytnego, to znaczy skupione nie na rekonstrukcji życia bohatera rok po roku, lecz na jego charakterystyce. Takie biografie w ramach życia podkreślały jego czyny, poglądy i znaczenie. Miały też zamysł dydaktyczny, np. moralny – a Ewangelie mają cel teologiczny, pouczając o obecności Boga w świecie. Ponadto w Ewangeliach znajdziemy liczne mniejsze formy literackie, jak przypowieści, maksymy, modlitwy itd.

Ewangelie są i utworami historycznymi, 
gdyż przekazują wiadomości 
o czynach i słowach Jezusa, 
i teologicznymi, gdyż mówią, 
kim jest Jezus Chrystus w oczach wiary

Łącznie wynika stąd, że Ewangelie są i utworami historycznymi, gdyż przekazują wiadomości o czynach i słowach Jezusa, i teologicznymi, gdyż mówią, kim jest Jezus Chrystus w oczach wiary. Historia przeplata się z teologią, a ich rozdzielanie musi być zabiegiem sztucznym.

 

Agrafa

Pod tym zagadkowym terminem naukowym kryją się wypowiedzi Jezusa przechowane poza czterema Ewangeliami. Stosunkowo prosta jest tylko sprawa tych, które zostały zacytowane w innych księgach Nowego Testamentu. Odzwierciedlają one bowiem tę samą wczesną tradycję, w której przechowały się wypowiedzi Jezusa zapamiętane przez Jego uczniów i utrwalone w Ewangeliach. Wyjątkiem są tu słowa Jezusa z wizji w Apokalipsie św. Jana, które z założenia nie pochodzą z czasów Jego życia ziemskiego.

Jednakże wiele tekstów starożytnych przytacza słowa Jezusa nieznane Ewangeliom kanonicznym. Znajdują się one w apokryfach Nowego Testamentu, tekstach liturgicznych i dziełach starochrześcijańskich pisarzy, a nawet w źródłach żydowskich oraz islamskich. Gros z nich jest na pewno nieautentycznych. Tym bardziej dotyczy to apokryficznych, często baśniowych opisów czynów Jezusa.

Świadczą o tym różne okoliczności. Apokryfy z założenia operują fikcją powieściową. Nieraz powołują się one na wizje Chrystusa zmartwychwstałego. Jego rzekome słowa okazują się odblaskiem doktryn późniejszych, zwłaszcza gnostycyzmu. Bywają sprzeczne z tym, co przekazały Ewangelie. Liczne zdania jawią się jako przeróbki autentycznych wypowiedzi z czterech Ewangelii.

Z drugiej strony patrząc, w czasach, gdy znano żywą tradycję ustną oraz zagubione potem wczesne zapiski, źródła te mogły przechować pojedyncze autentyczne wypowiedzi Jezusa. Ich wyodrębnienie jest jednak trudne i musi być subiektywne.

Michał Wojciechowski
Autor jest teologiem świeckim, profesorem Pisma Świętego na uniwersytecie w Olsztynie. Ostatnio napisał m.in. książkę „Czym są Ewangelie?”.
fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Idziemy nr 18 (552), 1 maja 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 stycznia

Sobota, II Tydzień zwykły
Dzień Powszedni/ wsp. Najświętszej Maryi Panny w sobotę/ wsp. św. Wincentego, diakona i męczennika/ wsp.  św. Wincentego Pallottiego
Bogu zaufam, nie będę się lękał.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 3,20-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter