19 stycznia
wtorek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zajęte ręce

Ocena: 0
623

Dobrą rzeczą jest, gdy człowiek walczy z biedą i nędzą, naśladując Jezusa.

fot.pixaby.com/CC0

Papież Franciszek opowiedział piękną bożonarodzeniową legendę. Kiedy narodził się Jezus, pasterze nadbiegali do groty z różnymi darami. Każdy przyniósł to, co miał: jeden owoce swojej pracy, inny coś cennego. Ale kiedy wszyscy nie szczędzili swej hojności, jeden z pasterzy nie miał nic. Był bardzo biedny, nie miał co dać. Podczas gdy wszyscy rywalizowali, przedstawiając swe dary, on wstydliwie stał z boku. W pewnym momencie święty Józef i Matka Boża mieli trudności z przyjęciem wszystkich, licznych darów, a zwłaszcza Maryja, która musiała trzymać Dzieciątko. Kiedy zatem zobaczyła tego pasterza z pustymi rękami, poprosiła go, by podszedł bliżej. I włożyła w jego ręce Dzieciątko Jezus. Ów pasterz, przyjmując Go, zdał sobie sprawę, że otrzymał to, na co nie zasłużył, że ma w swoich rękach największy dar w dziejach. Spojrzał na swoje dłonie, które zawsze zdawały mu się puste: stały się kolebką Boga. Poczuł się miłowany i, przezwyciężając wstyd, zaczął ukazywać innym Jezusa, bo nie mógł zachować dla siebie daru nad darami.

Wolne ręce pozwoliły biedakowi przyjąć Jezusa, proste serce – cieszyć się darem. Zwykle człowiek ma zajęte ręce, zaangażowane w różne zadania. Taka też była sytuacja pozostałych pasterzy, którzy przynosili Jezusowi owoc pracy swych rąk. Niezajęte ręce to sytuacja, która może spotkać każdego człowieka. Gdy się to wydarzy, trzeba z pogodąprzyjąć ten krzyż. Jednak zatrudnione ręce to rzecz pożądana. Dobrą rzeczą jest, gdy człowiek walczy z biedą i nędzą, naśladując Jezusa.

Ubóstwo szopki Betlejemskiej w żaden sposób nie może być odczytane jako zachęta do obojętności wobec doczesnych zadań. Tajemnica Wcielenia to ponowne zaangażowanie Boga w świat, który stworzył. Ewangelia opowiada nam, jak tłumy pełne entuzjazmu wołały na widok cudów Jezusa: „Dobrze uczynił wszystko” (Mk 7, 37). Wszystko dobrze czynił, wielkie cuda jak drobne, codzienne uczynki, które nikogo nie olśniewały, ale które wykonał Ten, który jest „prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem”. Jezus dokładnie spełniał swoje obowiązki podczas 30 lat życia ukrytego w Betlejem, Egipcie i w Nazarecie. Ten długi okres, o którym Ewangelia zaledwie wzmiankuje, może się wydawać pozbawionym znaczenia. Były to jednak intensywne lata pracy i modlitwy. Podczas tych lat Jezus Chrystus prowadził zwyczajne życie, podobne do naszego. Tam, w prostym i nieznanym warsztacie rzemieślniczym, wykonywał wszystko doskonale, tak jak później na oczach tłumów.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Wtorek, II Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Syn Człowieczy jest Panem szabatu
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 6,10-20; Ps 111,1b-2.4-5.9.10c; Mk 2,23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter