19 stycznia
wtorek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wspomnienie św. Hilarego, biskupa nazywanego pierwszym ekumenistą

Ocena: 0
255

Dziś (13 stycznia) Kościół katolicki wspomina św. Hilarego z Poitiers (315-367), biskupa i doktora Kościoła. Hilary, wychowany w rodzinie pogańskiej, dopiero po długim poszukiwaniu i wytrwałym zgłębianiu Pisma św. odnalazł Boga, przyjął chrzest, a w 350 r. został biskupem. Cesarz Konstancjusz skazał go na wygnanie do Azji Mniejszej, gdzie doskonale poznał teologię Wschodu, której bogactwo starał się następnie zaszczepić na Zachodzie. Z tego powodu bywa nazywany pierwszym ekumenistą. Był bardzo aktywnym uczestnikiem sporu ariańskiego, w którym bronił prawdy o bóstwie Chrystusa.

Fot. domena publiczna

Św. Hilary pochodził z rodziny szlacheckiej, zdobył bardzo dobre wykształcenie i został retorem. Z wielkim zaangażowaniem studiował Pismo św., w którym zachwycił go sposób objawiania się Boga. Szczególnie zafascynowało go boskie imię ze Starego Testamentu „Jestem, Który Jestem".

Pod wpływem długotrwałej i głębokiej lektury Ewangelii św. Mateusza i św. Jana nawrócił się i przyjął chrzest. Jeszcze przez kilka lat był człowiekiem świeckim, miał żonę i córkę. Jednak po śmierci miejscowego biskupa, ok. roku 350 on właśnie został - zgodnie z istniejącymi w tamtym czasie zwyczajami - kolejnym biskupem Poitiers.

Ponieważ w sporze ariańskim odmówił potępienia św. Atanazego, który bronił prawdy o bóstwie Chrystusa, został skazany przez cesarza Konstancjusza na wygnanie do Azji Mniejszej, gdzie jednak pozostawiono mu dużą swobodę. Kilka lat pobytu na wygnaniu wykorzystał na dokładne zapoznanie się z teologią Wschodu, której bogactwo, subtelność i precyzję pojęć starał się po powrocie z wygnania rozpowszechnić w Kościele łacińskim. Czerpiąc ze wschodnich inspiracji wzbogacał też zachodnią liturgię. Chcąc pogłębić wiedzę teologiczną swoich wiernych komponował hymny liturgiczne. Ze względu na intensywną działalność na rzecz porozumienia między Wschodem a Zachodem bywa nazywany pierwszym ekumenistą.

Św. Hilary nie umiał mówić „w stylu ludowym", dlatego też nie zasłynął jako kaznodzieja, ale był bardzo wybitnym teologiem. Niektórzy patrologowie uważają, że jego wielkość przyćmił dopiero św. Augustyn.

Wniósł ogromny wkład w rozwój chrystologii i nauki o Trójcy Świętej, dlatego też jest zaliczany do grona doktorów Kościoła. Zmarł w 367 r.

Obraz: Św. Hilary depczący smoka, symbolizującego herezję ariańską (U. Viguier 1866 - kościół Saint Hilaire w Payré)

Postaci św. Hilarego z Poitiers, wielkiego ojca Kościoła zachodniego z IV wieku i obrońcy boskiej natury Jezusa Chrystusa, poświęcił swą katechezę Benedykt XVI:

Drodzy bracia i siostry,

chciałbym dziś porozmawiać o wielkim Ojcu Kościoła Zachodu, świętym Hilarym z Poitiers - jednej z wielkich postaci biskupów IV wieku. W konfrontacji z arianami, którzy uważali Syna Bożego Jezusa za stworzenie, doskonałe wprawdzie, ale jedynie stworzenie, Hilary poświęcił całe swoje życie obronie wiary w boskość Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Boga tak, jak Ojciec, który zrodził Go przed nastaniem czasu.

Nie mamy pewnych danych o większej części życia Hilarego. Źródła starożytne podają, że urodził się w Poitiers, prawdopodobnie około roku 310. Pochodził z zamożnej rodziny i otrzymał staranne wykształcenie literackie, wyraźnie widoczne w jego pismach. Nie wydaje się, by dorastał w środowisku chrześcijańskim. On sam mówi nam o drodze poszukiwania prawdy, która stopniowo doprowadziła go do uznania Boga stwórcy i Boga wcielonego, który umarł, by dać nam życie wieczne. Ochrzczony około roku 345, wybrany został na biskupa swego rodzinnego miasta około roku 353-54. W latach następnych Hilary napisał swoje pierwsze dzieło - Komentarz do Ewangelii Mateusza. Jest to najstarszy komentarz do tej Ewangelii w języku łacińskim, jaki dotarł do nas. W 356 r., jako biskup, Hilary bierze udział w synodzie w Béziers na południu Francji, "synodzie fałszywych apostołów", jak sam go nazwał, ponieważ zgromadzenie to zdominowali biskupi proariańscy, którzy zaprzeczali boskości Jezusa Chrystusa. Owi "fałszywi apostołowie" zażądali od cesarza Konstancjusza skazania biskupa Poitiers na wygnanie. I tak Hilary zmuszony został do opuszczenia Galii latem 356 r.

Zesłany do Frygii na terenie dzisiejszej Turcji Hilary znalazł się w środowisku religijnym całkowicie zdominowanym przez arianizm. Tam również troska duszpasterska popchnęła go do niezmordowanych starań o przywrócenie jedności Kościoła na podstawie prawowitej wiary, sformułowanej przez Sobór Nicejski. W tym celu przystąpił do zredagowania swego najważniejszego i najbardziej znanego dzieła dogmatycznego: De Trinitate (O Trójcy Świętej). Hilary wyłożył w nim swoją osobistą drogę do poznania Boga i zatroszczył się o ukazanie, że Pismo wyraźnie zaświadcza o boskości Syna oraz o Jego równości z Ojcem nie tylko w Nowym Testamencie, ale także na wielu kartach Starego, gdzie pojawia się już tajemnica Chrystusa. W obliczu arian kładzie nacisk na prawdę imion Ojca i Syna i rozwija całą swoją teologię trynitarną, wychodząc od formuły Chrztu, którą dał nam sam Pan: "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego".

Ojciec i Syn mają tę samą naturę. I jeśli nawet niektóre fragmenty Nowego Testamentu mogłyby sugerować, że Syn jest niższy od Ojca, Hilary podsuwa dokładne reguły, aby uniknąć prowadzących na manowce interpretacji: niektóre teksty Pisma mówią o Jezusie jako Bogu, inne zaś uwypuklają Jego człowieczeństwo. Jedne odnoszą się do Niego w Jego prabycie u Ojca, inne biorą pod uwagę stan uniżenia (kenosis), aż do śmierci; inne wreszcie kontemplują Go w chwale zmartwychwstania. W latach zesłania Hilary napisał też księgę "O synodach", w której odtworzył i skomentował dla swych współbraci biskupów Galii wyznanie wiary i inne dokumenty synodów zwoływanych na Wschodzie około połowy IV wieku. Nieugięty w przeciwstawianiu się radykalnym arianom, św. Hilary ukazuje pojednawczego ducha wobec tych, którzy zgodzili się wyznawać, że Syn był podobny do Ojca w istocie, starając się oczywiście przywieść ich do pełnej wiary, według której istnieje nie tylko podobieństwo, ale prawdziwa równość Ojca i Syna w boskości. To również wydaje mi się charakterystyczne: duch pojednania, który stara się zrozumieć tych, którzy jeszcze nie doszli i pomaga im, z wielką bystrością teologiczną, dojść do pełnej wiary w prawdziwą boskość Pana Jezusa Chrystusa.

W roku 360 lub 361 Hilary mógł wreszcie powrócić z zesłania do ojczyzny i natychmiast podjął działalność duszpasterską w swym Kościele, jednakże wpływ jego nauczania przekroczył granice diecezji. Synod, który odbył się w Paryżu w 360 bądź 361 roku, podejmuje słownictwo Soboru Nicejskiego. Niektórzy dawni autorzy uważają, że ten antyariański zwrot episkopatu Galii był w dużej mierze zasługą męstwa i łagodnego usposobienia biskupa Poitiers. Był to właśnie jego dar: połączenie siły w wierze i łagodności w stosunkach międzyludzkich. W ostatnich latach życia napisał jeszcze Traktaty do Psalmów, komentarz do pięćdziesięciu ośmiu Psalmów, interpretowanych zgodnie z zasadą wskazaną we wstępie do tego dzieła: "Nie ulega wątpliwości, że wszystko, o czym mowa jest w Psalmach, należy rozumieć zgodnie z orędziem ewangelicznym, tak iż bez względu na głos, jakim mówił duch proroczy, wszystko i tak odnosi się do wiedzy o przyjściu Pana naszego Jezusa Chrystusa, wcielenia, męki i królestwa oraz do chwały i mocy naszego zmartwychwstania" (Instructio Psalmorum 5). We wszystkich Psalmach widział on ową przejrzystość tajemnicy Chrystusa i Jego Ciała, którym jest Kościół. Przy wielu okazjach Hilary spotykał się ze św. Marcinem: właśnie w pobliżu Poitiers przyszły biskup Tours założył klasztor, istniejący do dzisiaj. Hilary zmarł w 367 roku. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 13 stycznia. W 1851 błogosławiony Pius IX ogłosił go Doktorem Kościoła.

Reasumując istotę jego doktryny, chciałbym powiedzieć, że Hilary znajduje punkt wyjścia dla swej refleksji teologicznej w wierze chrztu. W "De Trinitate" Hilary pisze: "Pan nakazał chrzcić w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, to znaczy chrzcić, wyznając i Stwórcę, i Jednorodzonego, i Tego, który jest Darem. Jeden jest tylko Stwórca wszystkiego, jeden jest bowiem Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi; i jeden tylko nasz Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało; i jeden tylko Duch, który jest Darem we wszystkich... Wszystko jest więc uporządkowane w potędze i działaniu: jedna moc, od której wszystko pochodzi, jeden zrodzony, przez którego wszystko się stało, i jeden dar doskonałej nadziei. A tej doskonałości niczego nie brakuje, bo zawiera ona, w Ojcu i Synu, i Duchu Świętym, nieskończoność w wiekuistym, piękno w obrazie, radość życia w darze" (De Trinitate 2,1). Bóg Ojciec, będąc cały miłością, zdolny jest przekazać w pełni swoją boskość Synowi. Uważam za wyjątkowo piękną następującą formułę św. Hilarego: "Bóg nie potrafi być niczym innym, jak miłością, nie potrafi być nikim innym, jak Ojcem. A kto miłuje, nie jest zazdrosny, kto zaś jest Ojcem, jest Nim w całej pełni. Imię to nie znosi kompromisów, jak gdyby Bóg był ojcem pod pewnym względem, a pod innym nie" (tamże 9,61).

Dlatego Syn jest w pełni Bogiem bez żadnej wady czy ograniczeń: "Ten, który pochodzi od doskonałego, jest doskonały, albowiem kto ma wszystko, dał mu wszystko" (tamże 2,8). Tylko w Chrystusie, Synu Bożym i Synu człowieczym, ludzkość znajduje zbawienie. Przyjmując ludzką naturę, zjednoczył On ze sobą każdego człowieka, "stał się ciałem nas wszystkich" (Tractatus in Psalmos 54,9); "przyjął na siebie naturę wszelkiego ciała, a stając się za jego sprawą prawdziwą winoroślą, ma w sobie korzeń wszelkiego szczepu" (tamże 51,16). Właśnie dlaczego droga do Chrystusa otwarta jest dla wszystkich - ponieważ pociągnął On wszystkich w swym bycie ludzkim - chociaż zawsze wymagane jest osobiste nawrócenie: "Przez relację z Jego ciałem, dostęp do Chrystusa mają wszyscy, pod warunkiem, że porzucą dawnego człowieka (por. Ef 4,22) i przybiją go do Jego krzyża (por. Kol 2,14); pod warunkiem, że porzucą wcześniejsze dzieła i nawrócą się, by pochowanym zostać w Nim w Jego chrzcie w perspektywie życia (por. Kol 1,12; Rz 6,4)" (tamże 91,9).

Wierność Bogu jest darem Jego łaski. Dlatego św. Hilary prosi na końcu swego Traktatu o Trójcy, aby zawsze być wiernym wierze chrztu. Jest to charakterystyka tej księgi: refleksja przekształca się w modlitwę a modlitwa powraca jako refleksja. Cała księga jest dialogiem z Bogiem. Chciałbym zakończyć dzisiejszą katechezę jedną z tych modlitw, która w ten sposób staje się też naszą modlitwą: "Spraw, Panie - modli się Hilary natchnionymi słowami - abym pozostał zawsze wierny temu, co wyznałem w symbolu mojego odrodzenia, gdy zostałem ochrzczony w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Abym wielbił Ciebie, naszego Ojca, a wraz z Tobą Twojego Syna. I bym zasługiwał na dar Twego Ducha Świętego, który pochodzi od Ciebie przez Twego Jednorodzonego. Amen" (De Trinitate 12,57).

ml (KAI Rzym) / Watykan

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Wtorek, II Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Syn Człowieczy jest Panem szabatu
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 6,10-20; Ps 111,1b-2.4-5.9.10c; Mk 2,23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter