25 stycznia
wtorek
Pawła, Miłosza, Elwiry
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Symbol czasów

Ocena: 0
682

W Wielką Sobotę wierni nawiedzają symboliczne groby Pańskie. W stolicy mocno zakorzenił się zwyczaj nawiedzania grobów w kościołach na Starym Mieście i Trakcie Królewskim, do których tłumnie przychodzą warszawiacy.

fot. parafi a św. Jana Chrzciciela w Warszawie

Zwyczaj nawiedzania grobów Pańskich był szeroko praktykowany przez chrześcijan już w średniowieczu, w Polsce wprowadził go w XII w. zakon bożogrobców.

Od końca XVI w. groby Pańskie były jednocześnie miejscem wystawienia Najświętszego Sakramentu i jego adoracji. Stały się miejscem kultu prywatnego i zbiorowego. Przybywali do nich królowie i ludzie prości. Albrycht Stanisław Radziwiłł wspominał, jak 6 kwietnia 1635 r. król Władysław IV „na chorych nogach obszedł pięć grobów Pańskich”. Nawiedzenie grobów w Wielką Sobotę 1665 i 1667 r. przez króla Jana Kazimierza odnotował w diariuszu podkomorzy smoleński Jan Antoni Chrepowicki. Dużymi grupami nawiedzali groby członkowie bractw Męki Pańskiej, idąc procesyjnie parami z krzyżem na przedzie, śpiewając pieśni o Męce Pańskiej.

Prócz wiernych przy grobach czuwali także strażnicy. „Przy grobie w kościele kolegiackim drabanci królewscy, u panien benedyktynek w kościele św. Trójcy artylerystowie koronni od wstawienia do grobu Chrystusa aż do rezurekcji trzymali wartę” – można przeczytać w opisie z czasów Augusta III.

Od powstania styczniowego zwyczaj nawiedzania grobów miał też wymiar patriotyczny. W czasach zaborów, okupacji i komunizmu symbolika grobu Pańskiego była Polakom szczególnie bliska. Wierzyli, że tak jak Chrystus zmartwychwstanie Polska wolna i niepodległa. Dlatego tak chętnie odwiedzali świątynie w Wielką Sobotę.

W Warszawie utarł się zwyczaj nawiedzania, wręcz zwiedzania, grobów w licznych kościołach na Starym Mieście i Trakcie Królewskim. W stołecznych parafiach bywa obecnie, że proboszczowie zatrudniają artystów plastyków, by udekorować grób Jezusa jak najpiękniej. Dbają, by wystrój symbolizował przesłanie na obecne czasy i skłaniał oglądających do duchowej refleksji.

Hanna Skopińska od urodzenia mieszka w Warszawie. Z dzieciństwa pamięta odwiedzanie w Wielką Sobotę wszystkich kościołów na warszawskiej Starówce. – Co roku Trakt Królewski przemierzały tłumy warszawiaków – wspomina. Ludzie tłoczyli się w kolejkach pod kościołami, wchodzili jednym wejściem i wychodzili drugim, jak niekończąca się pielgrzymka. Groby były zawsze piękne, zawsze oryginalne, co roku inne. W pamięci pani Hanny na zawsze zapisała się dramatyczna aranżacja grobu z kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki w Grobie Pana Jezusa stał samochód i duży worek. Wydawało się, że w worku zawiązane jest ciało. – W ostatnich latach nawiedzam zazwyczaj grób Pański w parafii bł. Edwarda Detkensa w Lasku Bielańskim. Grób mieści się w podziemiach kościoła, w ciemności pilnują go straże, mijamy gazony prawdziwej trawy i kwiatów, a artyści śpiewają pieśni pasyjne – mówi Hanna Skopińska.

W bazylice św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu Grób Pana Jezusa jest w tym roku skromny, dopasowany do czasów i trudności, z jakimi od ponad roku wszyscy musimy się mierzyć.

– W centrum jest figura Chrystusa złożonego w grobie, powyżej miejsca na monstrancję góruje nad nią napis „Chrystus Jezus zniweczył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię” (2 Tm 1-10). Po lewej stronie stoi postać zamyślonego prymasa Wyszyńskiego, na którego beatyfikację czekamy – tłumaczy proboszcz ks. Robert Berdychowski. Pod spodem znajduje się cytat z Kazań Świętokrzyskich, które Prymas Tysiąclecia wygłosił w bazylice w styczniu 1974 r.: „Niech oczy polskie będą utkwione w Chrystusa”. Po prawej stronie widnieje piękne zdjęcie dziewczynki modlącej się w maseczce, z oczami wpatrzonymi w Chrystusa. – Zapraszamy do adorowania naszego Pana. Cieszymy się, że część parafian pojawia się w naszej świątyni także w tych trudnych czasach. Wiemy, jak ważna jest dla nich wiara, skoro przychodzą pomimo lęku – mówi ks. Berdychowski.

Pomysłodawcą stylizacji grobu Pańskiego w bazylice archikatedralnej św. Jana w Warszawie jest miejscowy wikariusz ks. Maciej Jaszczołt.

– W ogromnej mozaice symbolizującej twarz Chrystusa są dziury – opisuje ks. Jaszczołt.

Co one znaczą? Mozaika składa się ze zdjęć ludzi, członków Kościoła, którzy tworzą Ciało Chrystusa. Brakuje wielu zdjęć, bo tak wielu w ciągu tego roku odeszło od wiary, dokonało apostazji. Jeśli odchodzisz, to w Kościele zostaje po tobie puste miejsce, które nie jest niczym zapełnione. Twarz Chrystusa jest tym mniej wyraźna, im więcej wiernych odchodzi, im więcej jest letnich chrześcijan. Tegoroczny grób symbolizuje Kościół duchowy, który rozsypuje się tam, gdzie brakuje wiernych. Na samym dole jest pustynia, piasek, kamienie, korzenie. To symbol świata bez Boga. Nad tym wszystkim widnieje cytat z Ewangelii św. Jana: „Czy i wy chcecie odejść?”.

– Podchodząc do grobu, masz zdecydować: albo jesteś z Nim, albo cię nie ma. Wybieramy śmierć czy życie? Przyjdźmy, pomedytujmy, niech to pytanie z nami zostanie – dodaje ks. Maciej Jaszczołt.

W Wielką Sobotę wierni nawiedzają symboliczne groby Pańskie. W stolicy mocno zakorzenił się zwyczaj nawiedzania grobów w kościołach na Starym Mieście i Trakcie Królewskim, do których tłumnie przychodzą warszawiacy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 stycznia

Wtorek, III Tydzień zwykły
Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 16,15-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter