24 maja
piątek
Joanny, Zuzanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie bój się, tylko Mi ufaj!

Ocena: 0
982

Osiem lat temu Basia usłyszała, że ma najgorszą odmianę nowotworu piersi. Były szok, lęk i niedowierzanie. W tej ciężkiej próbie całkowicie zaufała Jezusowi.

fot. archiwum prywatne

Barbara i Ryszard Czernikowie od 35 lat są małżeństwem. Mają dwoje dzieci i czworo wnucząt. Od początku małżeństwa należą do Domowego Kościoła. Razem z przyjacielem ks. Damianem Jarnotem w każde wakacje, od blisko 20 lat, prowadzą tematyczne rekolekcje dla rodzin. – Tworzymy je od podstaw. Czasami zainspiruje nas jakaś dobra książka, ciekawa ikona czy obraz. Zazwyczaj jest jakiś impuls i zgodnie stwierdzamy: To jest to! – opowiada Barbara.

 

Boży plan

W 2008 r. ks. Damian zaproponował, żeby tematem rekolekcji był obraz „Ecce Homo”. Pierwsza myśl, jaka pojawiła się wtedy w głowie Basi, to: „Ja nie chcę takich rekolekcji”. – Patrzyłam na obraz św. Brata Alberta „Ecce Homo”: budził we mnie lęk, niepokój, wręcz napawał przerażeniem. Myślałam wtedy: jak można przez tydzień mówić o cierpieniu? To może być dobry temat na rekolekcje wielkopostne, ale latem, w czasie wakacji? Zupełnie mi to nie pasowało – wspomina Barbara. Jednak zaufała Panu Bogu i ks. Damianowi, że tak ma być i Pan musi mieć w tym jakiś plan.

Przygotowania do rekolekcji trwały kilka miesięcy. Barbara i Ryszard zawiesili obraz w swoim pokoju, żeby się z nim oswoić. – Podczas rekolekcji, każdego dnia, rozważaliśmy i omawialiśmy fragment obrazu. Patrzyłam na niego w domu przez kilka miesięcy, ale dopiero tam, na rekolekcjach, tak naprawdę zobaczyłam w nim Serce Jezusa i ogrom Jego miłości. Od tego momentu widok Chrystusa cierpiącego przestał budzić lęk. Minęło kilka lat i nawet zapomniałam o obrazie – opowiada Barbara.

Nagle, w maju 2011 r., zupełnie niespodziewanie, pojawiły się u Basi problemy ze zdrowiem. Rutynowe badania i diagnoza: najprawdopodobniej nowotwór. Lęk przeplatał się z niedowierzaniem, szok z bezsilnością. – Zadawałam sobie pytania: A jeżeli to rak? Co wtedy zrobię? Jak będę żyć? Postanowiłam, że będę żyć tak jak do tej pory: pracować, angażować się w Domowy Kościół, organizować rekolekcje, pomagać dzieciom, cieszyć się każdym dniem. A zmienię tylko jedno: będę więcej się modlić – przyznaje Basia. Już w czasie biopsji lekarz potwierdził, że to na pewno nowotwór. Nie było jedynie wiadomo, czy złośliwy. Na wynik Basia czekała trzy tygodnie i czuła, jak grunt usuwa jej się spod nóg.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 17 (706), 28 kwietnia 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 12 maja 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

"To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali."

Dziś w Kościele: piątek V tygodnia Wielkanocy
+ wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Dz 15,22-31; Ps 57 (56),8 i 10.11-12; J 15,12-17
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -