17 kwietnia
sobota
Rudolfa, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nadchodzi święty Józef

Ocena: 0
1140

Pierwsze spotkanie ze św. Józefem na kartach Nowego Testamentu ma miejsce na początku pierwszej Ewangelii. Została ona napisana przez św. Mateusza – byłego żydowskiego celnika – z myślą o żydowskich adresatach.

fot. xhz

Pan Jezus powiedział, że „zbawienie pochodzi od Żydów” (J 4, 22), a zatem Ewangelia była głoszona najpierw Żydom. Potwierdza to św. Paweł w Antiochii Pizydyjskiej, mówiąc słuchającym go Izraelitom, że to najpierw im należało głosić słowo Boże (por. Dz 14, 36). Ponadto Apostoł Narodów, gdy pisze do Rzymian, przypomina, że do Żydów „należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała” (Rz 9, 4-5).

 


WOKÓŁ GENEALOGII

Dostrzegając w Ewangelii św. Mateusza pierwotny etap i zamysł głoszenia Ewangelii osobom wywodzącym się z narodu Izraela, Tradycja Kościoła uznała natchnione dzieło tego Ewangelisty za najwcześniejsze. Spisał je Apostoł, wybrany i uformowany przez Chrystusa. Skierował swoją Ewangelię do rodaków – Izraelitów, aby dostrzegli, że proroctwa odnoszące się do Mesjasza spełniają się w pełni w Osobie Pana Jezusa. Dlatego też nie możemy się dziwić, że żaden z innych Ewangelistów nie rozpoczyna swojej Ewangelii od ziemskiej genealogii Syna Bożego. Czyni to jedynie św. Mateusz, aby podkreślić pochodzenie Chrystusa z rodu Dawida za przyczyną św. Józefa (św. Łukasz też umieszcza genealogię Chrystusa w swojej Ewangelii, chociaż nie stanowi ona początku jego natchnionego dzieła; spotykamy ją dopiero w trzecim rozdziale, i to z akcentem nie tyle na Dawidowe pochodzenie wcielonego Syna Bożego, ile na Jego pochodzenie od Adama – pierwszego człowieka).

To właśnie św. Józef przez Boga Ojca zostaje ustanowiony ojcem wcielonego Syna Bożego na ziemi. Oznacza to, że Józef staje się również tym, który „przekazuje” Synowi Bożemu swoje pochodzenie, czyli swoją przynależność do rodu Dawida.

 


PIERWSZY ADWENT

Dlaczego „przekazanie” pochodzenia Dawidowego Synowi Bożemu było tak ważne? Otóż żyjący tysiąc lat przed św. Józefem król Dawid usłyszał przez usta proroka Natana, że będzie miał potomka, którego królestwo będzie utwierdzone przez samego Boga. Poza tym Bóg przysiągł, że Dawid będzie miał potomka, który zbuduje świątynię dla Pana i którego królestwo będzie wieczne (por. 2 Sam 7, 13.16). Nic więc dziwnego, że owa Boża obietnica, którą Bóg wypowiedział w formie przysięgi, kojarzyła się Żydom z synem Dawida, czyli Salomonem, który rzeczywiście wybudował pierwszą świątynię jerozolimską.

Tu pojawia się problem, bo królestwo Dawida rozpadło się po śmierci Salomona. Zostało podzielone na dwa mniejsze: północne i południowe. Oba królestwa zostały unicestwione w wyniku wygnania asyryjskiego i babilońskiego. Boska obietnica skierowana do Dawida nie została spełniona. Czyżby Bóg oszukał swój lud? Rzecz jasna Bóg ani nie oszukuje, ani nie kłamie. A zatem pozostaje tylko jeden wniosek: należało czekać na spełnienie obietnicy odnoszącej się do wiecznego królestwa Dawidowego. Na tym polegał pierwszy adwent narodu wybranego, czyli oczekiwanie przez Żydów na przyjście króla panującego na wieki. Był to adwent wymagający wielkiej wiary, bo Żydzi nie wiedzieli, w jaki sposób Bóg spełni swą obietnicę daną Dawidowi.

Sposobem spełnienia obietnicy danej Dawidowi stał się św. Józef jako punkt kulminacyjny długiego oczekiwania, długiej genealogii. Otóż – jak dowiadujemy się z genealogii – na początku pierwszego millenium naród Izraela miał swojego króla, który żył w ukryciu w Nazarecie i miał na imię Józef! Józef był królem Izraela ze względu na swoje pochodzenie, chociaż nie mógł formalnie ani panować, ani domagać się uznania dla swojej królewskiej godności z racji panowania rzymskiego. Mimo to Józef miał prawo być pretendentem do tronu Dawidowego w wyniku swojej przynależności do rodu Dawida w prostej linii genealogicznej. Aczkolwiek dopiero przez zaślubiny z Tą, która za sprawą Ducha Świętego stała się Matką Syna Bożego, Józef mógł przekazać swoje królewskie pochodzenie Jej Boskiemu Synowi.

 


KRÓLEWSKIE POCHODZENIE NIE WYSTARCZY

Samo królewskie pochodzenie Józefa nie wystarczyło, aby zbawić ludzkość. Św. Józef nie mógł być Mesjaszem, bo był tylko człowiekiem. Dopiero przyjęcie Józefowego pochodzenia przez Boskiego Zbawiciela zapieczętowało zapowiedziany i zrealizowany Boski zamysł przez Wcielenie Syna Bożego. To zaś stało się możliwe przez zaślubiny z Najświętszą Maryją Panną. A co z pozostałą obietnicą Bożą daną Dawidowi odnoszącą się do wiecznej świątyni, którą miał wybudować syn Dawida? Przecież świątynia wzniesiona przez Salomona została zniszczona przez Babilończyków w 586 r. przed Chrystusem. Dopiero 70 lat po wygnaniu babilońskim część Żydów wróciła do Judei i otrzymała pozwolenie na wzniesienie nowej świątyni, chociaż królestwo Dawidowe nie zostało odrestaurowane.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 kwietnia

Sobota, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 16-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter