28 stycznia
sobota
Walerego, Radomira, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Łamiąca strzały nieprzyjaciela

Ocena: 0.96
1797

Warszawianie wielokrotnie znajdowali pomoc u Matki Bożej Łaskawej, swojej Patronki i Strażniczki Polski. Nadszedł czas, byśmy na nowo odczytali Jej historię.

fot. Agnieszka M. Domańska

Na ul. Świętojańskiej w Warszawie uwagę każdego przechodnia przyciągają dwie świątynie. Tuż obok archikatedry św. Jana widzimy mniejszy, jakby przytulony do gmachu katedry budynek kościoła, nad którym pieczę sprawują ojcowie jezuici – sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Jeszcze przed wejściem do świątyni wzrok przykuwają anielskie drzwi, zaprojektowane przez Igora Mitoraja (1944-2014).

Jednak prawdziwą tajemnicę tego sanktuarium odnajdziemy w ołtarzu głównym. Wizerunek, ukoronowany przez kard. Stefana Wyszyńskiego w 1973 r. koronami papieskimi, przedstawia Maryję w karmazynowej sukni i ciemnogranatowym płaszczu stojącą wśród obłoków i trzymającą w dłoniach połamane strzały gniewu Bożego, a nad Jej postacią unoszą się dwa anioły trzymające koronę. Choć na pierwszy rzut oka na wizerunku nie dostrzeżemy Jezusa, On również tam jest – choć jeszcze pod sercem swojej Matki, na co wskazuje delikatnie zaokrąglona suknia i swobodnie opadająca złota szarfa.

– Ten obraz niesie nam jedno przesłanie: Maryja broni nas przed wszelkimi siłami zła przede wszystkim mocą Chrystusa, którego ma porodzić. Strzały, które widzimy na obrazie, oznaczają zło i niebezpieczeństwo, które zagrażają człowiekowi. Jedyną mocą, która może je pokonać, jest sam Jezus. Nie zobaczymy Go na obrazie, ale jeśli dobrze się przyjrzymy, zauważymy, że Maryja nosi Go pod sercem. Podobnie jak Pan Jezus przyszedł na świat dzięki Maryi, tak i my – o czym pisał też św. Ludwik Maria Grignion de Montfort – mamy być zrodzeni przez Maryję do nowego życia. Wszystko dzieje się za Jej pośrednictwem: Bóg przychodzi do ludzi przez swoją Matkę, ale i człowiek dochodzi do Boga właśnie poprzez Maryję. Tak, jak Bóg chciał potrzebować Maryi, tak i my mamy chcieć Jej potrzebować, naśladując Zbawiciela. To się łączy z testamentem z krzyża (J 19, 25-27), a wypełnienie tego testamentu, jak wiemy, jest warunkiem dziedziczenia Królestwa – wyjaśnia o. Lesław Ptak SJ, kustosz sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Warszawie.

 


TARCZA Z FAENZY

Obecność obrazu Mater Gratiarum Varsaviensis w Polsce sięga XVII w., kiedy król Władysław IV Waza zaprosił do Polski księży pijarów, by włączyli się w organizowanie szkolnictwa na ziemiach polskich. Wtedy właśnie przybył do Warszawy ks. Hiacynt Orselli. Sanktuarium na Jasnej Górze, które odwiedził w trakcie podróży z Włoch, wywarło na nim ogromne wrażenie. Zrodziło się w nim marzenie, by Warszawa, gdzie miał pełnić posługę nauczycielską, stała się Częstochową Północy.

Ks. Orselli nie znalazł jednak w stolicy podobizny Maryi, która byłaby czczona tak, jak obraz Pani Jasnogórskiej. Postanowił ją więc ufundować, a malarzowi na dworze królewskim, który podjął się tego zadania, przedstawił rycinę Madonny Łaskawej ze strzałami przywiezioną z Faenzy, rodzinnych stron włoskiego kapłana. Wizerunek był znany od 240 lat jako Palladium (Tarcza) przed zarazą we włoskiej prowincji Emilia Romania, gdzie w XV w. zapanowała epidemia cholery, która dziesiątkowała mieszkańców. Wtedy właśnie Joannie a Costumis podczas modlitwy w kościele dominikanów w Faenzy ukazała się Maryja taka, jaką widzimy na obrazie – w szeroko rozpostartym błękitnym płaszczu, z połamanymi strzałami w dłoniach. Na prośbę Matki Bożej przekazaną Joannie bp Sylwester de Casa zarządził w mieście powszechny post i trzydniowe procesje pokutne. Okazało się, że zaraz po ich odprawieniu w całej prowincji z powodu panującej choroby nie zmarła już ani jedna osoba. Maryja jeszcze nie raz ratowała mieszkańców miasta i okręgu Emilia Romania od epidemii.

 


WARSZAWSKIE OCALENIE

Wizerunek, który dziś znajduje się w kościele jezuitów, pierwotnie został zaintronizowany 24 marca 1651 r., w wigilię uroczystości Zwiastowania Pańskiego, w kościele księży pijarów przy ul. Długiej w Warszawie – dzisiejszej katedrze polowej Wojska Polskiego.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 stycznia

Sobota, III tydzień zwykły - wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, prezbitera i doktora Kościoła
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 4, 35-41
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter