8 października
sobota
Pelagii, Brygidy, Walerii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zaczynaj z wizją końca

Ocena: 5
809

Jeśli mamy jasny cel i pamiętamy, że nasze domowe zasady mają nas do niego prowadzić, to łatwiej nam będzie powracać na właściwy szlak.

fot. pixabay.com

Jeśli nie wiesz, dokąd chcesz dojść, na pewno dojdziesz zupełnie gdzie indziej – ta dowcipna maksyma wielu osobom być może wcale nie wyda się zabawna. Są ludzie, którzy pewnego dnia z żalem stwierdzają, że ich życie nie wygląda tak, jak wyobrażali je sobie na początku, że utknęli w jakimś martwym punkcie albo nie wiadomo kiedy zabrnęli w dziwne układy, z których nie można się już wyplątać, albo sytuacje, z których nie ma dobrego wyjścia.

Rzecz jasna, czasem winne są tu nasze niedojrzałe wizje, które w młodzieńczej naiwności snujemy na progu małżeństwa. Na zdjęciu ślubnym z jednego z kościołów nad głowami nowożeńców widać napis: „Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. To prawda, ale nieraz nawet dobrze rozpoczęta wędrówka niespodziewanie kończy się „zupełnie gdzie indziej”.

Dlaczego tak jest? S. Covey, autor bestsellerów m.in. o tematyce rodzinnej, porównuje życie w rodzinie do lotu samolotem. Okazuje się, że podczas lotu przez większość czasu z różnych przyczyn samolot znajduje się poza trasą. Przeważnie w końcu dociera jednak szczęśliwie do celu. Dzieje się tak dlatego, że startując, pilot doskonale wie, dokąd ma dolecieć.

Covey twierdzi, że jednym z fundamentalnych warunków sukcesu jest zaczynać z wizją końca, czyli mieć jasny obraz celu. Dokąd zmierzamy jako małżonkowie? Jakimi dorosłymi będą nasze dzieci? Jednym słowem: na którym lotnisku chcemy wylądować? Pilot ma też narzędzia pokładowe, a lecąc, konsultuje się z wieżami mijanych lotnisk, dzięki czemu nawet w złych warunkach może korygować kurs i wracać na właściwy tor lotu.

W życiu rodzinnym też często czujemy, że wiejące z różnych kierunków wiatry wciąż próbują zepchnąć nas z wyznaczonej trasy. Nieraz coś sobie postanawiamy, wprowadzamy jakąś zasadę albo zwyczaj, np. stałe pory posiłków, wspólną wieczorną modlitwę czy rodzinne omawianie Ewangelii przed niedzielną Mszą świętą. Są to przykłady owych „narzędzi pokładowych”, konkretnych działań służących realizacji całościowej wizji naszego życia. Rzecz jasna wkrótce wydarzy się coś, co sprawi, że porzucimy nasze dobre postanowienie. Ale jeśli mamy jasny cel i pamiętamy, że nasze domowe zasady i zwyczaje mają nas do niego prowadzić, to łatwiej nam będzie powracać na właściwy szlak. Do tego „wieże kontrolne” pomagające stale korygować kurs: zdrowe środowisko innych rodzin, dobre książki, kierownictwo duchowe, rekolekcje, regularna spowiedź i modlitwa osobista, rachunek sumienia. Inaczej przez całe lata może nie wydarzyć się nic spektakularnego, po prostu dzień po dniu będziemy tylko odrobinę zbaczać z trasy, nigdy tego nie korygując, aż pewnego dnia ockniemy się w miejscu, do którego nigdy nie chcieliśmy dojść.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 października

Sobota, XXVII tydzień zwykły
Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 11,27-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter