21 sierpnia
poniedziałek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ratujmy pamięć o KL Gusen

Ocena: 0
216

Eksploatacja więźniów jako siły roboczej była rabunkowa w stopniu nieznanym dotąd w historii – tak o niemieckim obozie zagłady KL Gusen powiedział jego więzień Stanisław Dobosiewicz

fot. arch. Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie

W żadnym też innym hitlerowskim obozie koncentracyjnym nie zamordowano tylu polskich inteligentów co w tym, zlokalizowanym na malowniczych terenach Górnej Austrii. Zmuszając więźniów do nadludzko ciężkiej pracy, głównie w kamieniołomach, ale też w zakładach zbrojeniowych, pod nadzorem wyjątkowo brutalnej załogi strażniczej, złożonej w znacznej części z kryminalistów, wykończono ponad 120 tys. osób. Tylko w KL Gusen zamordowano ponad 35 tys. więźniów, z których większość, 60 proc., to Polacy. Tu życie straciło też 88 naszych księży spośród 350 więzionych w Mauthausen. Sami oprawcy z SS twierdzili, że „Gusen to obóz zagłady polskiej inteligencji”.

Prawdopodobnie nie byłoby nawet śladu po tym obozie, gdyby nie godna uznania postawa lokalnej społeczności: 30 lat temu powstał Komitet Pamięci Gusen. Bez sprzeciwu pozostałych przy życiu byłych więźniów tego obozu z wielu krajów, w tym z Polski, którzy kilkanaście lat po wojnie nie zobaczyli większości materialnych dowodów zbrodni niemieckich i austriackich funkcjonariuszy III Rzeszy, dziś nie byłoby co ratować od zapomnienia! „Idziemy” alarmowało o tym w artykule Moniki Odrobińskiej w nr. 49/2016.

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 25 (611), 18 czerwca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 czerwca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły