22 czerwca
piątek
Pauliny, Tomasza, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ratujmy pamięć o KL Gusen

Ocena: 0
487

Eksploatacja więźniów jako siły roboczej była rabunkowa w stopniu nieznanym dotąd w historii – tak o niemieckim obozie zagłady KL Gusen powiedział jego więzień Stanisław Dobosiewicz

fot. arch. Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie

W żadnym też innym hitlerowskim obozie koncentracyjnym nie zamordowano tylu polskich inteligentów co w tym, zlokalizowanym na malowniczych terenach Górnej Austrii. Zmuszając więźniów do nadludzko ciężkiej pracy, głównie w kamieniołomach, ale też w zakładach zbrojeniowych, pod nadzorem wyjątkowo brutalnej załogi strażniczej, złożonej w znacznej części z kryminalistów, wykończono ponad 120 tys. osób. Tylko w KL Gusen zamordowano ponad 35 tys. więźniów, z których większość, 60 proc., to Polacy. Tu życie straciło też 88 naszych księży spośród 350 więzionych w Mauthausen. Sami oprawcy z SS twierdzili, że „Gusen to obóz zagłady polskiej inteligencji”.

Prawdopodobnie nie byłoby nawet śladu po tym obozie, gdyby nie godna uznania postawa lokalnej społeczności: 30 lat temu powstał Komitet Pamięci Gusen. Bez sprzeciwu pozostałych przy życiu byłych więźniów tego obozu z wielu krajów, w tym z Polski, którzy kilkanaście lat po wojnie nie zobaczyli większości materialnych dowodów zbrodni niemieckich i austriackich funkcjonariuszy III Rzeszy, dziś nie byłoby co ratować od zapomnienia! „Idziemy” alarmowało o tym w artykule Moniki Odrobińskiej w nr. 49/2016.

Teraz Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie wystąpiła z propozycją utworzenia w Gusen Europejskiego Centrum Edukacyjnego im. Henryka Sławika. To realna szansa, by zarówno powstrzymać zacieranie pamięci o tym tragicznym pomniku europejskiego dziedzictwa, jak i systematycznie przekazywać o nim wiedzę młodym pokoleniom Europejczyków. Inicjatywę wspiera polski MSZ, nasze ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego oraz naukowcy wielu krajów, uczestniczący w maju w międzynarodowej konferencji naukowej „Zabijanie inteligencji. Europejskie elity intelektualne pod okupacją niemiecką. 1939-1945”, zorganizowanej w Instytucie Polskim w Wiedniu przez Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego.

To tu 23 sierpnia 1944 r. w godz. 15-15.15 powieszono m.in. pięciu członków kierownictwa wojennego uchodźstwa polskiego na Węgrzech: Andrzeja Pysza, prof. Stefana Filipkiewicza, Józefa Fietza – Edmunda Fietowicza, Kazimierza Gurgula i Henryka Sławika, prezesa Komitetu Obywatelskiego ds. Uchodźców Polskich na Węgrzech, głównego wówczas w Królestwie Węgier przedstawiciela Rządu RP na Wychodźstwie. Jako wieloletni promotor niezwykłej pod wieloma względami postaci Henryka Sławika uważam, że ten zamordowany przez Niemców polski patriota ze Śląska, przedwojenny dziennikarz i działacz społeczny, jest godnym kandydatem na patrona przyszłego Europejskiego Centrum Edukacyjnego w Gusen. To nie tylko wzorowy opiekun w czasie wojny tysięcy rodaków, ale też jeden z największych Sprawiedliwych, który na Węgrzech w latach 1940-1944 przy pomocy Józsefa Antalla seniora, pełnomocnika rządu węgierskiego ds. uchodźców i duchownych, uratował ponad 5 tys. polskich Żydów-uchodźców. Po aresztowaniu przez hitlerowców to on podczas konfrontacji z Antallem na gestapo w Budapeszcie – bity i katowany – nie potwierdził zarzutów stawianych przez Niemców jego węgierskiemu przyjacielowi, dzięki czemu tamten przeżył. Czy można uczynić więcej?

Dariusz Pawłoś, przewodniczący zarządu Polsko-Niemieckie Pojednanie, prezentując założenia współpracy polsko-austriackiej w Gusen, stwierdził m.in., że na terenie dawnego obozu nie trzeba stawiać dodatkowego pomnika. Jego rolę lepiej spełni zabezpieczenie cudem ocalałych bezcennych reliktów, jak uratowany i wykupiony przez więźniów… piec krematoryjny, ostatnio odkryta i wydobyta spod zwałów ziemi kamienna nawierzchnia placu apelowego i okalający go monumentalny mur oraz szczęśliwie niezburzona i wciąż ponuro królująca nad niewielką częścią dawnego terenu obozowego wieża-młyn do kruszenia kamieni. To pracujący w nim bez masek więźniowie po kilku tygodniach umierali z powodu wdychania ostrego pyłu... Dobrze wróży realizacji projektu przyszłego Europejskiego Centrum Edukacyjnego im. Henryka Sławika zapowiedź wykupienia przez władze Austrii trzech działek, które wokresie usuwania z pamięci Austriaków obozu w Gusen trafiły w prywatne ręce.

W Austrii za utrwalanie pamięci o zbrodniach w obozowym kompleksie Mauthausen-Gusen odpowiedzialny jest Urząd Federalny „Memoriał Mauthausen”. Wiele wskazuje, że podjęta na tym polu polsko-austriacka współpraca, otwarta na współdziałanie z innymi krajami, których obywatele zostali zamordowani w KL Gusen, zaowocuje wpisaniem tego obozu śmierci na mapę obowiązkowej pamięci tragicznego dziedzictwa europejskiego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły