26 kwietnia
piątek
Marzeny, Klaudiusza, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rączki małe

Ocena: 5
1375

Przygotowujemy dzieci do dorosłego życia, które w znacznej mierze składa się przecież z pracy.

fot. pexels.com

„Choć mam rączki małe i niewiele zrobię, pomogę mamusi, niech odpocznie sobie” – ta zabawna piosenka niesie w sobie ważny przekaz. Małe rączki naszych dzieci wydają się nam nieporadne i niezdatne do jakiejkolwiek pracy. Nie tylko nie proponujemy tego maluchom, ale wręcz opędzamy się od nich, kiedy chodzą za nami, niestrudzenie oferując swoją pomoc. „Jeszcze tego brakowało!”. I tak nie wyrabiamy się z pracą, a tu jeszcze tacy „pomocnicy”. „Lepiej idź się pobaw!”.

Z czasem kompetencje rosną, za to chęci wyraźnie maleją. Jak więc złapać równowagę? Zawsze warto mieć odległą perspektywę. Przygotowujemy dzieci do dorosłego życia, które w znacznej mierze składa się przecież z pracy. Oprócz konkretnych kompetencji, które dzieci nabywają stopniowo, adekwatnie do rozwoju fizycznego i intelektualnego, potrzebne im będą cnoty ludzkie (wytrwałość, odpowiedzialność, męstwo), pozwalające np. wykonywać czynności trudne czy nieprzyjemne. Dlatego warto spojrzeć na obowiązki domowe właśnie w ten sposób, już w przypadku malutkich dzieci. Fakt, z punktu widzenia realnej pomocy nie wnoszą one wiele, ale kształtują pewne nawyki, będące pierwszymi kamykami w podwalinach charakteru.

Dziecko, które skończyło rok czy dwa latka i jako tako trzyma się na nóżkach, może wyrzucać do kosza swoją pieluchę, odkładać na miejsce przybory higieniczne, wyjmować chleb czy pojemnik z płatkami na śniadanie. W jednej z rodzin dziadek powiesił na ścianie obrazek: słoneczko, chmurka i ruchoma strzałka, którą maluch przesuwał w zależności od pogody. Sens – wydawałoby się – zerowy, ale tak rodzi się systematyczność, odpowiedzialność i duch służby innym (bo przecież dzięki jego „wysiłkowi” dziadek wie, jaka jest pogoda).

Trzylatek może już odkładać na miejsce butki i ubrania, ustawiać buty pozostałych domowników, ścielić łóżko (prześcieradło z gumką i lekka niewielka kołderka ułatwiają sprawę), gasić niepotrzebne światła, wkładać i wyjmować ze zmywarki plastikowe naczynia, zbierać w ogródku owoce na kompot, smarować sobie chleb masłem i dżemem… Jeśli przegapimy albo z wygody i wiecznego pośpiechu zignorujemy ten „złoty wiek” przyzwyczajania dzieci do systematyczności, odpowiedzialności, służenia innym i dostrzegania ich potrzeb, to potem będzie o wiele trudniej.

Mówi się, że czas wczesnej podstawówki to „srebrny wiek”, a jeśli obudzimy się dopiero, gdy nasze dzieci wejdą w wiek nastoletni, czeka nas „epoka kamienia łupanego”. Lepiej więc zacząć już od początku, budując charakter z drobnych kamyczków codziennych małych obowiązków, niż potem łupać wielkie kamienie lenistwa, egoizmu czy braku odpowiedzialności, które przez długie lata zdążyły się już solidnie ugruntować.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 kwietnia

Piątek, IV Tydzień wielkanocny
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 14, 1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do MB Królowej Polski 24 kwietnia - 2 maja

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter