19 czerwca
środa
Gerwazego, Protazego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pusta ściana

Ocena: 4.9
293

Jeżeli odrzucimy chrześcijaństwo, to pustkę po nim wypełnią bardziej archaiczne i brutalne religie - mówi socjolog dr hab. Michał Łuczewski w rozmowie z Michałem Komorkiem.

fot. Michał Komorek/Idziemy

Czy jest Pan katolickim intelektualistą?

Czasem mówią o mnie „katolicki socjolog”, ale tylko na Zachodzie, w Polsce – nie.

Skąd ta różnica?

W Polsce wszyscy jesteśmy katolikami, niezależnie, czy tego chcemy. Możemy nie wierzyć w katolickie dogmaty, ale nadal jesteśmy częścią katolickiej kultury. Ona ukształtowała naszych dziadków i rodziców, naszą literaturę i teatr. W Polsce nawet powietrze jest katolickie, ale rozumiemy to dopiero, gdy wyjeżdżamy na Zachód. Ja nawet gdy byłem ateistą, to byłem ateistą katolickim.

Rozmawiałem ostatnio z Krzysztofem Zanussim. Opowiadał, jak poszukiwał funduszy na produkcję „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego. Ku zaskoczeniu Zanussiego wsparcia odmówił Centralny Komitet Niemieckich Katolików, bo obraz za bardzo metafizyczny, za dużo w nim Boga. To wystarczyło. A przecież Kieślowski nie był człowiekiem Kościoła. Dekalog nie był dla niego prawdą wiary, ale prawdą kultury. Polska inteligencja na Zachodzie zawsze uchodzi za religijną. Może dystansować się od Kościoła, ale przykład Zanussiego pokazuje, że Polski nie da się zrozumieć bez Chrystusa.

Skoro tak, to dlaczego krzyż w przestrzeni publicznej wydaje się tracić zwolenników?

Rzeczywiście, dziś przypuszczono silny atak na obecność chrześcijaństwa w przestrzeni publicznej. Gdyby dziś na naszych ścianach nie wisiały krzyże, to niełatwo znalazłyby się osoby chętne je wieszać.

Dlaczego?

Ze strachu. Krzyż jest znakiem zabójstwa – pokazuje, że naszego Boga zabito. To najbardziej radykalny akt wykluczenia ze społeczności. Krzyż jest też znakiem sprzeciwu wobec świata. Kościół to również znak sprzeciwu, i nie może o tym zapomnieć, bo zgubi swoją istotę. To nie dziwne, że świat chce się go pozbyć, tak jak pozbył się Chrystusa. Stając po stronie krzyża, coraz częściej stajemy w pozycji potencjalnej ofiary. Prędzej czy później „przyjdą po nas”. To nieuniknione. Tak samo jak nieuniknione było „wieszanie” Jana Pawła II.

Ma Pan na myśli spektakl „Klątwa”?

Nie tylko. Obecna dyskusja o odpowiedzialności papieża za pedofilię przyjmuje niekiedy formę „wieszania”. W Teatrze Powszechnym w Warszawie powieszono pomnik Jana Pawła II – „obrońcy pedofilów”, teraz wiesza się go w rzeczywistości. Przełamano tabu i obecna dyskusja jest tylko kontynuacją tamtego przekroczenia. Z antropologicznego punktu widzenia każdy przywódca w pewnym momencie staje się ofiarą. Spektakl „Klątwa” był symbolicznym mordem Ojca Świętego, który dla Polaków był po prostu ojcem. Zaskakujące było to, że zdarzyło się to tak późno. W Polsce Jana Pawła II zaczęto zabijać dopiero po śmierci. Uczestnicy tego procesu wydają się sobie bardzo nowocześni, ale w rzeczywistości powtarzają archaiczne gesty.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 24 (713), 16 czerwca 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 30 czerwca 2019 r.

Michał Łuczewski (1979), socjolog, dyrektor programowy Centrum Myśli Jana Pawła II. Ostatnio wydał „Kapitał moralny. Polityki historyczne w późnej nowoczesności”.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 czerwca

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.

Dziś w Kościele: środa XI tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Romualda, opata
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 9,6-11; Ps 112 (111),1b-2.3-4.9; Mt 6,1-6.16-18.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)