21 lutego
środa
Eleonory, Fortunata, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pokolenie pornodzieci

Ocena: 5
2283

Mamy straconą generację, która nie założy rodzin albo je rozbije – alarmują specjaliści. Powód: dzieci uwikłane w pornografię.

O pornografii mówi się i pisze od tak dawna, że być może doszło do pewnego znieczulenia na jej temat. Tymczasem przemysł pornograficzny przejmuje kontrolę nad dziećmi, szuka nowych sposobów na ich uzależnienie. Lawinowo rośnie liczba gimnazjalistów oglądających pornografię, o czym mówią statystyki i rodzice dostrzegający problem. Niestety, takich jest ich niewielu, a na ochronę w placówkach wychowawczych nie ma co liczyć.

 

Skazani na kontakt

Według danych Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, podstawowym źródłem dostępu do pornografii jest komputer. W 2013 r. oglądało na nim pornografię 71 proc. gimnazjalistów, a w 2014 – już 95 proc. Wśród młodzieży gimnazjalnej ponad 60 proc. chłopców i 20 proc. dziewcząt przyznaje się do oglądania pornografii. W grupie młodzieży oglądającej pornografię aż 60 proc. chłopców i 42 proc. dziewcząt deklaruje, że pierwszy raz miał miejsce jeszcze przed 12. rokiem życia. Aż 15 proc. chłopców oglądających pornografię robi to częściej niż raz dziennie.

Pornografia dostępna jest przez 24 godziny i siedem dni w tygodniu. Podczas gdy w 2013 r. za pośrednictwem smartfonu 19 proc. dzieci docierało do materiałów pornograficznych, to w minionym roku już ponad dwukrotnie więcej – 43 proc.

– Wyniki badań pokazują, że w ocenie samej młodzieży dostęp do pornografii jest zbyt łatwy; tak twierdzi 95 proc. chłopców i 83 proc. dziewcząt – mówi Izabela Karska, psycholog ze Stowarzyszenia Twoja Sprawa.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 4 (642), 28 stycznia 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 8 lutego 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły